Teraz znowu dużo szczęścia mieli piłkarze Lechii Gdańsk. Barisić znalazł się na 14 metrze pola karnego biało-zielonych, ale strzelił wysoko nad bramką Vanji Milinkovića-Savića. Lechia musi lepiej grać w defensywie. Piast za często pojawia się w polu karnym podopiecznych Piotra Nowaka.
Dzieci bez fotelików w busie. 4-latka siedziała na deskach, chłopiec jechał na stojąco
To mogło skończyć się tragedią. Policjanci zatrzymali do...







