Katarzyna Bellingham opowiada, jak powstał jej ogród. – To wiele pracy. Używam tego, co naturalne, bo jestem leniwa i nie chcę opierać roślin na sztucznych wspomagaczach. Przecież nie chcemy, by jeść chemię. U mnie wszystko jest naturalne, od kwiatów i trawy, po warzywa – mówi ogrodniczka.
Miał rozlać śmierdzącą ciecz w jednej z gdańskich restauracji. 30 tysięcy złotych strat
Gdańscy policjanci zatrzymali 37-letniego mężczyznę podejrzanego o zniszczenie...








