Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Dramat ostatnich minut. Lechia była tak blisko, a skończyła z… niczym

4 czerwca 2017 17:57
w Sport
A A

Puchary były na wyciągnięcie ręki, a sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Stadion w Warszawie zamarł oczekując na wynik z Białegostoku. A ten definitywnie pogrzebał szanse Lechii na walkę w Lidze Europy.

Takiego weekendu w polskiej Ekstraklasie jeszcze nie było. Cztery zespoły bijące się o pełną pulę w lidze, dwa wypełnione do ostatniego miejsca stadiony i korespondencyjny pojedynek absolutnie najsilniejszych ekip kończącego się sezonu. – Każda z drużyn ma po 25 proc. szans, a piłkarze mają swój scenariusz na ten mecz – mówił przed spotkaniem trener Piotr Nowak i chyba w takich kategoriach na niedzielne rozstrzygnięcia patrzyli wszyscy kibice w Polsce.

KALKULACJA, CZYLI NUDA

Pierwsze minuty to pokaz siły Lechii. Odebranie piłki kreowanemu na wyrastającego ponad wszystkich Odjidji Ofoe, wymiana kilku szybkich podań i szalejący na skrzydłach Haraslin z Peszką, zwiastowali kłopoty gospodarzy. Biało-zieloni idealnie wpisali się w tematykę oprawy zaprezentowanej przez ich fanów. Kibice wywiesili transparent krupiera rozdającego żetony, okraszony napisem „ostatnie rozdanie”.

I przez 20 minut rzeczywiście to Lechia rozdawała karty. Jeszcze dobitniej przewagę Lechii w tamtym momencie spotkania obrazowała statystyka posiadania piłki – 61 procent na korzyść Lechistów. Ale niech ta narracja nie wprowadzi kogoś w błąd. Od momentu żółtej kartki dla Sławczewa, gdzieś w okolicy 30 minuty, uwidaczniało się kto nieprzypadkowo remisował z późniejszym tryumfatorem Ligi Mistrzów, Realem Madryt i dlaczego był zdecydowanym faworytem spotkania. To nie było 45 minut wirtuozerii, a raczej rozsądna i nudna kalkulacja z obu stron, nastawiona na to, by nie stracić gola. 

PRZTYCZEK ZA ODPUSZCZANIE

Do przerwy więc 0-0 i… bardzo niekorzystny w kontekście emocji wynik w Białymstoku, gdzie Lech prowadził z Jagiellonią 2-0. A to niejako sugerowało umiarkowane zadowolenie z rezultatów aż trzech z czterech drużyn. Nadzieja na Mistrzostwo Polski dla Lechii skupiała się więc na wierze w powrót do gry Jagiellonii.

Piętnaście minut drugiej połowy potwierdziło obawy o kunktatorstwo i ostatecznie pogrzebało wiarę w wielkie piłkarskie święto. Nawet kompletny piłkarski żółtodziób odkryłby zamiary obu jedenastek – dotrwać do końcowego gwizdka w obopólnym zadowoleniu. O dodatkowe emocje zadbał jeszcze Sławomir Peszko, ponownie osłabiając zespół wskutek nieodpowiedzialnego faulu na Ofoe. W tym samym momencie Jagiellonia strzeliła kontaktowego gola i na nowo zrobiło się gorąco. 

W ostatnich kilkudziesięciu sekundach wszystko rozgrywało się błyskawicznie. Na Podlasiu Novikovas na 2-2, w Warszawie natychmiast z ławki rezerwowej podniósł się Grzegorz Kuświk. Lechii zabrakło jednak czasu.

DRAMAT OSTATNICH MINUT

Styl gry i wynik na pewno nie zostaną wybaczone w Gdańsku. Kibicom trudno będzie zapomnieć Sławomirowi Peszce bezsensowne osłabienie zespołu, a całej drużynie odpuszczenia walki o pełną pulę. To była najbardziej spektakularna utrata szans na Ligę Europy przez Lechię. Dużo bardziej bolesna niż ta sprzed roku. 

 

Paweł Kątnik

Tagi: ekstraklasaLechia Gdańskpiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Włamanie przez okno
Region

Dla nas koniec sezonu, dla złodziei – początek. Zabezpiecz działkę

Koniec sezonu na działkach to czas, kiedy altany...

Karolina Worosz
27 września 2026 - 19:25
Dwaj drogowcy w pomarańczowych odzieży ostrzegawczej wylewają gorący asfalt z taczki podczas naprawy nawierzchni drogi
Kaszuby

Gmina Żukowo buduje nowe drogi i ścieżki

Inwestycje w odwodnienia, nowe drogi i trasy rowerowe....

Karolina Worosz
27 września 2026 - 18:54
Uroczystości rocznicowe w Sopocie: marynarze stanowiący wartę honorową oraz kombatanci i mieszkańcy składający kwiaty przed pomnikiem
Trójmiasto

Sopot oddał hołd Żołnierzom Armii Krajowej

"To symbol determinacji Polaków w walce o niepodległość"...

Karolina Worosz
27 września 2026 - 18:22

ZOBACZ TAKŻE

Nz. Marek Płonka (z prawej) z Pawłem Kątnikiem/ fot. Radio Gdańsk
Jestem z Pomorza

Ostatni sezon legendy. Marek Płonka o pożegnaniu z murawą i przyszłości gdańskiego rugby

2026-09-26
Stadion w Gdyni przed meczem derbowym (fot. Radio Gdańsk/Paweł Marszałkowski)
Sport

Kiedy nowy trener w Arce? Negocjacje na finiszu, „trener polskojęzyczny”

2026-09-24
Kibice Arki Gdynia. Zdjęcie archiwalne (fot. Maciej Czarniak / KFP / Trojmiasto.pl)
Sport

Żal patrzeć na taki regres. Arka znowu słabiutka i bez punktów

2026-09-20
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line
5

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.