Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Spokój, nadzieja, rozczarowanie. Wyjazdowy koszmar biało-zielonych

4 czerwca 2017 20:13
w Sport
A A

Kibice Lechii mogą czuć się jak fani dobrego serialu – co roku z niecierpliwością czekać muszą na następny sezon. Biało-zieloni wracają z Warszawy przegrani, znów nie zagrają w europejskich pucharach. Gdańszczanie całym sezonem udowodnili jednak, że są gotowi na to, aby na długo stać się jedną z najsilniejszych drużyn w Polsce. Warszawa nie wyglądała tak, jakby za kilkadziesiąt minut miał się w niej zacząć najważniejszy mecz sezonu w Ekstraklasie, była bardzo spokojna. Gdzieniegdzie pojawiali się pojedynczy kibice ubrani w emblematy Legii, ale nieświadomy przyjezdny nie zwróciłby na nie uwagi. Zupełnie inaczej wyglądały ulice bezpośrednio sąsiadujące ze stadionem. Wraz z minięciem Torwaru natychmiastowo czuło się atmosferę meczu. Do rozpoczęcia pozostawały jeszcze ponad dwie godziny, ale pod stadionem były już setki kibiców. Na Łazienkowską  3 przyjechał właśnie wypełniony po brzegi autobus wiozący gości z Gdańska, ale przy samych trybunach widać było już tylko jedne barwy – warszawskie.

KIBICOWSKA RYWALIZACJA

Na długo przed pierwszym gwizdkiem trwał także kibicowski pojedynek na trybunach. Pierwsi w komplecie na stadionie zameldowali się gdańszczanie i na początku to oni byli bardziej stroną przeważającą, głośniejszą, ale z każdą minutą coraz więcej było fanów gospodarzy i wkrótce to oni dominowali. Na otwarcie meczu Legioniści przygotowali ogromną oprawę umocowaną na dachu stadionu przedstawiającą trzymającego rękę na sercu mężczyznę w koszulce „Wojskowych”. Biało-zieloni odpowiedzieli wypełniającą całą trybunę płachtą, na której namalowana była postać rozdająca karty w ekstraklasie – symbolizująca oczywiście Lechię.

LECHIA OD POCZĄTKU NA REMIS

Z każdą godziną w stolicy robiło się coraz cieplej i duszniej. Lechia, która dobrze weszła w mecz, w kolejnych fragmentach grała jednak bardziej zachowawczo. Gdańszczanie wyglądali tak, jak ich kibice – imponująco na początku, ale później momentami byli tylko tłem prowadzącej grę Legii. Wiadomości, które niewątpliwie docierały do biało-zielonego obozu, były jednoznaczne – Lech prowadzi dwoma bramkami, a to oznacza koniec marzeń o pierwszym w historii Lechii tytule mistrzowskim. Zespół Piotra Nowaka wciąż miał jednak mnóstwo do stracenia – jeden gol dla gospodarzy oznaczałby zajęcie czwartego, nic nie dającego miejsca. 

DESZCZ DAŁ ODDECH, ALE I TAK ZABRAKŁO TLENU

Lechia grała asekuracyjnie, zachowawczo, ospale. Symbolem oddechu, którego bez wątpienia potrzebowali biało-zieloni, mógł być rzęsiście padający po przerwie deszcz. Goście zaczęli grać szybciej, odważniej, ale wtedy Sławomir Peszko kolejny raz w tym sezonie pokazał, że w meczach o dużą stawkę nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy. Czerwona kartka dla reprezentanta Polski dała nadzieję przegrywającej w Białymstoku Jagiellonii (porażka biało-zielonych oznaczałaby udział w europejskich pucharach drużyny Michała Probierza), ale odebrała ją Lechowi, który prowadząc i chcąc sięgnąć po tytuł,  musiał jeszcze liczyć na to, że gdańszczanie zdobędą chociaż jeden.

LITWIN ZABRAŁ NADZIEJĘ

Biało-zieloni wyglądali tak, jak kontuzjowany chwilę później Jakub Wawrzyniak. Obrońca po zderzeniu z Arturem Jędrzejczykiem leżał zakrwawiony poza boiskiem, ale już po chwili wrócił na nie z zabandażowaną głową. Całkowicie zepchnięta do defensywy Lechia żyła nadzieją, że na Podlasiu korzystny wynik utrzyma Lech, a „Kolejorz” prowadził już tylko 2:1. Jedna bramka, czy to strzelona w Warszawie przez Legię, czy w Białymstoku przez Jagiellonię, oznaczała dramat Lechistów. Remis w drugim z meczów o tytuł – który przez kibiców z Trójmiasta wydawał się być rezultatem wymarzonym – nagle okazał się być wynikiem, który pogrąży ich drużynę. I gol, który zniszczył nadzieje biało-zielonych padł. W 87. minucie na 2:2 dla drużyny Michała Probierza trafił Arvydas Novikovas.

ZAWÓD I NADZIEJA NA PRZYSZŁOŚĆ

Biało-zieloni próbowali  jeszcze odwrócić losy meczu na swoją korzyść, ale osłabieni nie byli w stanie sforsować defensywy gospodarzy. Po końcowym gwizdku załamana drużyna pozostała na murawie. Żyła nadzieją, że w doliczonych dziesięciu minutach spotkania w Białymstoku, któraś z drużyn trafi jeszcze do siatki. Wynik śledzili również gospodarze, bo gol dla Jagiellonii zabrałby im puchar za mistrzostwo, który mocno już ściskali. Stadion tkwił w oczekiwaniu, ale kiedy kibice gospodarzy wznieśli okrzyki radości, wszystko było już jasne. Lechia, która od siedmiu meczów nie straciła gola, została z niczym. Biało-zieloni byli o krok od historycznego sukcesu, ale tego kroku nie postawili. Czwarty sezon z rzędu kończą na miejscu o lokatę niższym od tego upragnionego – gwarantującego grę w Europie.

Teraz czas na analizy, transfery i przygotowanie do nowego sezonu. Lechia bez wątpienia jest na dobrej drodze – ma świetnego trenera, doświadczonych piłkarzy i stabilną sytuację organizacyjną. Pomimo porażki – bo tak trzeba nazwać ostateczny rozstrzygnięcie sezonu – biało-zieloni mogą z nadzieją i optymizmem patrzeć w przyszłość. 

Tymoteusz Kobiela
Tagi: ekstraklasafelietonLechia Gdańsk

REKLAMA

NAJNOWSZE

Kasa biletowa w Sopot Centrum
Trójmiasto

Koniec z gotówką na parkingu pod sopockim dworcem

W październiku ma zostać uruchomiona płatność kartą i...

Adrian Kasprzycki
1 września 2026 - 22:00
Młody mężczyzna w ciemnej bluzie z kapturem, widziany od tyłu, jest wprowadzany przez zamaskowanych funkcjonariuszy policji do sali rozpraw oznaczonej numerem 217. To podejrzany o brutalne zabójstwo w Słupsku 19-letni Alan G. Zdaniem biegłych w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był w pełni poczytalny
Słupsk

Ciało w walizce. Jest decyzja ws. podejrzanego

Jest opinia biegłych w sprawie brutalnego zabójstwa w...

Piotr Puchalski
1 września 2026 - 21:05
Uroczystą mszą plenerową w Chojnicach oddano hołd ofiarom II wojny światowej. Nabożeństwo odbyło się w Dolinie Śmierci. To tutaj na początku i pod koniec wojny wymordowana została inteligencja, chorzy ze szpitala psychiatrycznego oraz więźniowie z Bydgoszczy czy Grudziądza.
Kaszuby

W Dolinie Śmierci oddano hołd ofiarom II wojny światowej

Uroczystą mszą plenerową w Chojnicach oddano hołd ofiarom...

Adrian Kasprzycki
1 września 2026 - 19:47

ZOBACZ TAKŻE

Bramkarz Lechii Gdańsk w pomarańczowym stroju wyskakuje wysoko w powietrze i chwyta piłkę we własnym polu karnym w asyście obrońcy oraz piłkarzy MKS-u Kluczbork w niebieskich strojach
Sport

Sonko bohaterem Lechii. Biało-zieloni grają dalej w Pucharze Polski

2026-09-01
Lechia wygrała na wyjeździe z Polonią Warszawa 4-2
Sport

Lechia wygrywa w Warszawie i ogłasza transfer napastnika

2026-08-30
Trener Władysław Łupaszko w czarno-białej bluzie klubowej mówi do mikrofonu podczas konferencji prasowej przed kolejnym meczem w lidze. W tle widoczna jest ścianka z logo sponsorów, miasta Gdańsk oraz klubu Lechia Gdańsk.
Sport

Lechia zagra w Warszawie z Polonią. „Jesteśmy gotowi”

2026-08-28
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.