Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

„Z piłkarzami jest w relacjach rodzinnych. Nieustannie pyta o samopoczucie i zdrowie”. Wieloletni asystent Mourinho w rozmowie dla RG

18 września 2018 18:20
w Sport
A A

FC Porto, Inter Mediolan, Real Madryt i Chelsea. To tylko nieliczne z drużyn, które w swojej bogatej karierze trenerskiej poprowadził José Mourinho. A wraz z nim – José Morais, przez wiele lat asystent wielkiego Mou, do dziś jego bliski przyjaciel. – On ma wyjątkowy dar. Wie dokładnie, w jaki sposób wydobyć to, co najlepsze z osób, z którymi pracuje, także z zawodników – mówił do mikrofonu Radia Gdańsk.
– Kiedy wymawiasz nazwisko Mourinho, uśmiecham się, bo czuję radość – mówił niegdyś w wywiadzie dla brytyjskiego Daily Mail.

Uśmiecha się do dziś, bo przyjaźń obu Portugalczyków, która rozpoczęła się, gdy w 2000 roku Mourinho zasiadał na stołku trenerskim w swoim pierwszym klubie – w Benfice, przetrwała próbę czasu.

Gdańsk José Morais odwiedził w poprzedni weekend, przy okazji sparingu z Lechią Gdańsk. Od połowy sierpnia prowadzi Karpaty Lwów, które 9 września, z ósmej pozycji ukraińskiej Premier League, zweryfikowały ówczesnego lidera Ekstraklasy na 1-0.

Choć od ponad dwóch lat José Morais ma w swoim CV już wyłącznie drużyny prowadzone w roli pierwszego trenera, wciąż najbardziej znany jest z tego, że przez prawie siedem lat asystował słynnemu Mou – w klubach, których nazwy przyprawiają kibica o szybsze bicie serca.

Posłuchaj rozmowy:

/audio/dok2/josemorais.mp3

MOU ŻYCZYŁ POWODZENIA W MECZU Z LECHIĄ

Rozmowa z prywatnie arcy spokojnym, choć charyzmatycznym przy bocznej linii boiska José Moraisem wymagała taktyki zbliżonej do tej, która mogłaby zostać zrealizowana na zielonej murawie. No bo jak podejść przeciwnika wypytać szanowanego w środowisku piłkarskim, samodzielnego już trenera ekstraklasowej drużyny wyłącznie o człowieka, z którym prywatnie się przyjaźni, ale z jego pracą i celem, w jakim przyjechał do Gdańska nie ma już zupełnie nic wspólnego?

Taktyka często zakłada dozę ryzyka, nierzadko na nim się wręcz opiera. Na ryzyko zatem postawiliśmy – i opłaciło się. Ostatecznie José Morais okazał się aż nadto chętny do opowiadania o tym, jak wspaniały jest jego przyjaciel Mourinho i głównie geniuszu portugalskiego trenera okazała się dotyczyć nasza długa rozmowa, przeprowadzona w kuluarach gdańskiego stadionu.

Czy José Mourinho życzył mu powodzenia przed sparingiem w Gdańsku? – pytamy na początek, pół żartem, pół serio.

– Tak, José zawsze mi tego życzy – słyszymy w odpowiedzi. – Wymieniliśmy rano kilka wiadomości, jak zazwyczaj w niedzielę. Oczywiście rozmawialiśmy także o tym, że miałem dziś mecz towarzyski – przyznał Morais.

Wdech, wydech – José Mourinho wie, że Karpaty Lwów rozegrały sparing z Lechią Gdańsk. Wdech, wydech.

SINCE 2000…

Przyjaźnie w piłkarskim światku najczęściej albo kończą się zaraz po zmianie klubu, gdzie w ich miejsce nawiązywane są nowe, albo trwają latami. Dwaj José, Morais i Mourinho, to zdecydowanie druga z opcji.

– To było tak wiele lat temu… – wspomina były asystent Mou, zapytany, kiedy i gdzie się poznali. – Zaczęliśmy razem pracować w Benfice, gdy [Mourinho] przyszedł z Barcelony. On został pierwszym trenerem, ja pracowałem z zespołem do lat 23. Wtedy się poznaliśmy i już wtedy wyraził chęć współpracy ze mną. Wtedy też zaczęła się nasza przyjaźń – kontynuował.

Po krótkim epizodzie w Benfice, Mourinho na równie krótko objął União de Leiria, skąd w 2002 roku przeniósł się do Porto. To tam, po roku pracy, dołączył do niego José Morais, który wówczas po raz pierwszy został jego asystentem.

– Wiele się od niego nauczyłem i wciąż mam ten przywilej, że go znam – przyznał Morais. – Do tej pory jest moim mentorem w wielu sytuacjach, na tym polega przyjaźń. Jest to też ważne w naszym zawodzie. Jestem za to wdzięczny, bo José zawsze jest dostępny, gdy chcę z nim porozmawiać, czy wymienić poglądy na tematy piłkarskie – zdradza.

MORAIS VS KLOPP

Jak sam przyznaje, przez lata współpracy wiele mógł się od Mourinho nauczyć. Wiele jednak, jak się zdaje, mógł również przejąć – powiedzmy to tak delikatnie, jak to tylko możliwe – niekoniecznie umyślnie.

Choć prywatnie José Morais wydaje się być najspokojniejszym człowiekiem świata, emocje związane z rywalizacją powodują, że na 90 minut staje się zupełnie innym człowiekiem. Było tak również podczas sparingu z Lechią, gdy jeśli denerwował się, to robił to „na dwie ręce”, krzycząc raz po raz – to na zawodników, to wbijając wzrok w murawę, energicznie przy tym gestykulując. I zupełnie bez znaczenia było to, że jego zespół prowadził 1-0.

Jego meczowej twarzy doświadczył m.in. Jürgen Klopp, gdy w 2015 roku, w meczu Chelsea z Liverpoolem, trener The Reds musiał wysłuchać – wykrzyczanych! – pretensji ówczesnego asystenta drużyny przeciwnej.

– Posiadam pewne wartości, które uważam za niezmiernie ważne. Tamta sytuacja miała miejsce podczas meczu, a gdy w grę wchodzi rywalizacja, każdy chce wygrać. Chcemy jednak, żeby swoim zachowaniem ludzie nie przekraczali pewnych granic – skomentował sytuację sprzed trzech lat Morais.

Co go tak zdenerwowało?

– Doszło między nami do pewnego starcia. [Klopp] Zachował się w sposób, z którym w tamtym momencie się nie zgadzałem i musiałem wyrazić swoje emocje tak, a nie inaczej – podsumował.

MOURINHO JAKIEGO NIE ZNAMY

Im dłużej trwa nasza rozmowa, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że o swoim imienniku José Morais mógłby mówić bez końca. I nie jest to dla niego przytykiem, że to o słynnego Mou wypytujemy z błyskiem w oku – a nie o jego własną karierę. Zamiast tego, opowiada o swoim przyjacielu z zaangażowaniem tak wielkim, jakby mówił o sobie.

– On ma wyjątkowy dar. Wie dokładnie, w jaki sposób wydobyć to, co najlepsze z osób, z którymi pracuje, także z zawodników – kontynuuje Morais.

– Z piłkarzami oraz osobami, z którymi pracuje, jest w relacjach rodzinnych. To ktoś, kto troszczy się o ludzi. Zawsze o jeden krok wyprzedza teraźniejszość, zastanawiając się, jakimi słowami, bądź w jaki inny sposób może im pomóc. Zawsze interesuje go, jak czuje się rodzina zawodnika oraz to jak może mu pomóc. Nieustannie pyta o samopoczucie i zdrowie. Ma w sobie wiele współczucia. Umiejętność współczucia, moim zdaniem, jest jedną z najlepszych jego cech – słyszymy z ust człowieka, którego Mourinho darzy ogromnym zaufaniem.

Anita Kobylińska


Tagi: Lechia Gdańskpiłka nożnaPiłkarskie plotki

REKLAMA

NAJNOWSZE

(fot. Radio Gdańsk/Maria Sowisło)
Słupsk

Zorientowała się w porę. Policja odzyskała 47 tys. zł po oszustwie w Ustce

Policja zatrzymała w Ustce mężczyznę podającego się za...

Piotr Puchalski
20 kwietnia 2026 - 23:00
(fot. Radio Gdańsk/Maria Sowisło)
Kaszuby

Wysoka cena za noc nad jeziorem. To ognisko mogło spowodować pożar w ostoi zwierząt

Prawdopodobnie przyczyną piątkowego pożaru w Parku Narodowym „Bory...

Adrian Kasprzycki
20 kwietnia 2026 - 22:40
(fot. Krzysztof Mania / KFP)
Wiadomości

Wąskie trasy krajowe tracą na znaczeniu. Kierowcy znacznie chętniej wybierają autostrady

Prawie 100 tysięcy aut przejeżdża średnio każdej doby...

Martyna Krawcewicz
20 kwietnia 2026 - 22:26

ZOBACZ TAKŻE

Zawodnik Lechii Gdańsk Tomas Bobcek (L) i Jakub Czerwiński (P) z Piasta Gliwice podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy. Gdańsk, 20.04.2026 r. (PAP/Marcin Gadomski)
Sport

Pocisk Żelizki i kosztowny błąd Rodina. Lechia zremisowała z Piastem Gliwice

2026-04-20
Gdynia, 19.04.2026. Pi³karz Arki Gdynia Dawid Gojny (ty³) i Alejandro Pozo (przód) z Jagiellonii Bia³ystok podczas meczu 29. kolejki Ekstraklasy, 19 bm. (mk) PAP/Adam War¿awa
Sport

Dawid Gojny po przegranej Arki: „Kto wykorzystuje sytuacje, wygrywa mecz”

2026-04-20
Piłkarz Arki Gdynia Oskar Kubiak (C-P) i Bartosz Mazurek (C-L) z Jagiellonii Białystok podczas meczu 29. kolejki Ekstraklasy. Gdynia, 19.04.202 r. (fot. PAP/Adam Warżawa)
Sport

Jagiellonia przejechała się po Arce jak walec. Historyczny wyczyn Imaza i nokaut w Gdyni

2026-04-19
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.