Dobra passa trawa. STK Czarni z siódmym zwycięstwem z rzędu w pierwszej lidze koszykówki mężczyzn. Tym razem słupszczanie pokonali w hali Gryfia Jamalex Polonię Leszno 88-67.
Pierwsza kwarta to dominacja środkowego Czarnych Słupsk – Damiana Cechniaka. Zdobył pierwszych 10 punktów z rzędu. Polonia odpowiadała, ale to gospodarze nieznacznie wygrali pierwszą kwartę 17-14. W drugiej gra się nieco wyrównała, ale w końcówce kwarty STK Czarni Słupsk powiększyli przewagę do 8 punktów. Gospodarzy trzeba pochwalić za bardzo dobrą grę w obronie. Goście zdobywali punkty z dużym trudem, a Czarni odpowiadali solidnie i cierpliwie dzielili się piłką w ataku.
30 ASYST
Cały zespół zanotował w spotkaniu aż 30 asyst, a lider Adrian Kordalski 15.
W czwartej kwarcie słupszczanie odskoczyli m.in. dzięki serii „trójek” Wojciecha Jakubiaka. Słupszczanin trafił 6 z 8 rzutów za trzy punkty w spotkaniu.
– Damian Cechniak wziął na siebie zdobywanie punktów w pierwszej kwarcie i dzięki temu, że na nim skupiała się obrona mieliśmy więcej miejsca. Miałem pozycje i rzucałem – mówił po spotkaniu Wojciech Jakubiak.
GOŚCIOM ZABRAKŁO ROZGRYWAJĄCEGO?
– Mantas do doświadczony facet od koszykówki. Grał u wielu trenerów i było kwestią czasu, kiedy jego zespół zafunkcjonuje właściwie. To inna drużyna niż w pierwszej rundzie. Czarni Cesnauskisa to mocny zespół. My mamy swoje problemy z kontuzjami. Nie ma z nami choćby Tomka Ochońki i to widać – podsumował spotkanie kapitan Jamalexu Polonii Leszno Kamil Chanas.
TRENER „CZARNYCH” ZADOWOLONY
– Po tych meczach widać, że możemy w lidze namieszać. Dziękuję chłopakom za grę, za obronę. Bardzo dobrze się pracuje z takim zespołem. Nie gramy indywidualnie, szukamy się na boisku i to procentuje – komentował trener Mantas Cesnauskis.
To siódme z rzędu zwycięstwo trenera STK Czarnych Słupsk. Od czasu objęcia drużyny przez Mantasa Cesnauskisa, koszykarze ze Słupska nie przegrali w lidze ani jednego meczu.
Przemysław Woś/mkul







