Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Momentami było pięknie, ale nadzieja umarła w ostatniej minucie. Bytovia postawiła się Cracovii, ale odpadła z Pucharu Polski

29 października 2019 19:06
w Sport
A A

Piłkarze Bytovii byli o krok od sensacji. Zespół Adriana Stawskiego postawił się Cracovii, dwukrotnie wychodził na prowadzenie, ale nie potrafił go utrzymać. Ostatecznie po golu z ostatniej minuty dogrywki drugoligowiec przegrał z czołowym zespołem ekstraklasy 2:3.
Wydawało się, że Bytovia powinna być w jakiś sposób onieśmielona, podchodzić do Cracovii z respektem, ale ani przez moment czegoś takiego w grze czy w zachowaniu gospodarzy nie było widać. Już przy rozgrzewce, później tuż przed rozpoczęciem meczu, kiedy zespół Adriana Stawskiego jeszcze dodatkowo się motywował, widać było raczej radosne oczekiwanie niż jakąkolwiek bojaźń. Tak samo wyglądała sytuacja już po pierwszym gwizdku.

Nie wiedząc, kto jest w czołówce ekstraklasy, a kto drugiej ligi, można było pomyśleć, że to ubrani na czerwono piłkarze grają o dwie klasy rozgrywkowe wyżej. Gospodarze od pierwszych momentów ruszyli do przodu i spuentować mogli to już w 8. minucie meczu, ale Adrian Liberadzki zamykając dośrodkowanie, uderzył obok słupka. Dwie minuty później po raz pierwszy pokazał się nieźle Piotr Giel, ale jego strzał z dystansu był zbyt słaby.

Cracovia odpowiedziała po 26. minutach gry i rzucie wolnym. Goście rozegrali go wzorowo, wypracowali idealną okazję do strzału, ale piłka trafiła wprost w Pawła Kapsę, który instynktownie ją odbił. Do przerwy, chociaż okazji nie brakowało, bramek nie było.

DWA PROWADZENIA TO ZA MAŁO

Strzelanie zaczęło się w drugiej połowie i znów to bytowianie nadawali ton „zabawie”, a Cracovia dostosowywała się do tego, co przeciwnik zaproponuje. Zaczęło się dość nieoczekiwanie, bo nikt na stadionie nawet specjalnie nie protestował po zamieszaniu w polu karnym. Tymczasem kilka chwil później Jarosław Przybył potruchtał w stronę monitora VAR-u i po długim sprawdzaniu podyktował rzut karny dla Bytovii. Daniel Feruga bez problemów trafił do siatki. Problem gospodarzy był taki, że do końca meczu było jeszcze prawie czterdzieści minut, a oni zaczęli grać tak, jakby chcieli tylko utrzymać wynik do końcowego gwizdka. To zemściło się dość szybko. Pierwszy sygnał ostrzegawczy od Cracovii zatrzymał jeszcze Kapsa, ale minutę później, w 64. minucie, były bramkarz Lechii był bez szans. David Jablonsky doprowadził do remisu.

To jednak obudziło gospodarzy i sprawiło, że znów zaczęli grać w piłkę, a wtedy wcale nie ustępowali Cracovii. Tym razem niepotrzebna była weryfikacja wideo, bo akcja, po której Giel wyszedł sam na sam z bramkarzem, nie budziła żadnych wątpliwości. Napastnik dokonał formalności i zespół Adriana Stawskiego znów prowadził. Tym razem można było liczyć na utrzymanie wyniku przez „obronę Częstochowy”, ale defensywa nie była tego dnia najmocniejszą stroną bytowian. W 89. minucie Bojan Cecarić zrehabilitował się za sprokurowanie rzutu karnego i strzałem głową doprowadził do remisu, a – jak okazało się chwilę później – także do dogrywki.

ZABÓJCZE DOŚRODKOWANIA

W dogrywce przewaga gości nie ulegała wątpliwościom, ale długo mogło się wydawać, że gospodarze wytrzymają do dogrywki. Serca zadrżały bytowianom, kiedy sędzia w 118. minucie podyktował rzut karny dla Cracovii, ale VAR przyszedł z pomocą i skończyło się tylko na rzucie wolnym, po którym Kapsa znów nie dał się zaskoczyć. Tyle tylko, że krakowianie dostali kolejną szansę, bo ostatnią akcją meczu był wykonywany przez nich rzut rożny. I po raz trzeci w tym spotkaniu dośrodkowanie okazało się dla Bytovii zabójcze. Jablonsky do swojego dorobku dołożył drugą bramkę i wyrzucił zespół Adriana Stawskiego z tej edycji Pucharu Polski.

Tymoteusz Kobiela
Tagi: piłka nożnaPuchar Polski

REKLAMA

NAJNOWSZE

Muzeum Stutthof (fot. Wikipedia Commons)
Region

Rodziły dzieci i walczyły o ich życie. Wystawa online Muzeum Stutthof

"W Stutthofie na świat przychodziły dzieci. Historie dzieci...

t.alent
2 sierpnia 2026 - 19:35
W tle rodzina w trakcie rozwodu, na pierwszym planie dziecko. Ekspert wskazuje, że długi alimentacyjne to jest jak gdyby kradzież przyszłości własnego dziecka
Elbląg

Elblążanie mają najwyższe długi alimentacyjne w kraju

Ponad 82 tys. zł zaległych alimentów na dzieci...

t.alent
2 sierpnia 2026 - 15:52
Pijany 17-letni Mołdawianin podczas zatrzymania przez policję
Słupsk

Prokuratura postawiła zarzut 17-latkowi, który „po pijaku” staranował auta

17-letni Maxim A., który w piątek w centrum...

a.maszota
2 sierpnia 2026 - 14:50

ZOBACZ TAKŻE

Lechia Gdańsk kontra Warta Poznań (fot. Radio Gdańsk/Karol Pius)
Sport

Lechia Gdańsk nie strzela bramek i przegrywa drugi mecz z rzędu

2026-07-31
(fot. KMP Malbork)
Powiśle

Zatrzymanie piłkarzy po meczu III ligi w Nowym Stawie

2026-07-31
Kibice Lechii Gdańsk na meczu
Sport

Trener Lechii przed meczem z Wartą: bez ciśnienia na wyniki

2026-07-31
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.