Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Fatalny początek, czerwona kartka, a do tego słaba gra. W ten sposób Lechia z Jagiellonią wygrać po prostu nie mogła

30 stycznia 2021 18:30
w Sport
A A

Trudno sobie wyobrazić gorszy początek meczu niż ten, który z Jagiellonią zaprezentowała Lechia. Szybko stracona bramka, potem stracony piłkarz, a na koniec trzy stracone punkty. Gdańszczanie rundę wiosenną rozpoczęli beznadziejnie – od porażki 0:2. Biało-zieloni po sparingach ze słabymi rywalami mieli wokół siebie optymistyczną aurę, wydawało się, że z białostoczanami, którzy w Gdańsku nie wygrali od bardzo dawna, zagrają co najmniej jak równy z równym. Tymczasem już w trzeciej minucie nie zauważyli potężnego prawego sierpowego i padli na deski. Maciej Makuszewski ruszył swoją stroną, nie zdążył za nim Kristers Tobers, „Maki” dograł do Jesusa Imaza, a Hiszpan bez kłopotów pokonał Dusana Kuciaka. Rozpaczliwie wracający za pomocnikiem Michał Nalepa niczego nie wskórał.

Ale głównym problemem nie była stracona bramka, a fatalna gra Lechii. Conrado był kompletnie niewidoczny, co potwierdziła zmiana już po pierwszej połowie. Maciej Gajos na „10” pokazał się raz, kiedy idealnie obsłużył Flavio, ale Portugalczykowi skutecznie przeszkodził rywal i świetna akcja została zmarnowana. Omran Haydary szarpał, pokazał ambicję, ale jemu z kolei brakowało techniki w kluczowym momencie.

 

NIE BYŁO SZCZĘŚCIA, PRZYPAŁĘTAŁ SIĘ TEŻ PECH

Co gorsza gdańszczanie mieli też pecha. W meczu z Legią Warszawa biało-zieloni stracili Tomasza Makowskiego, którego podczas zawieszenia zastępował Jakub Kałuziński. Jemu jednak przytrafiło się to samo. W 37. minucie dostał czerwoną kartkę i choć zawieszenia na kilka kolejek raczej się nie spodziewamy, to krótkoterminowy efekt był ten sam – Lechia musiała sobie radzić w osłabieniu.

Z kolei Jagiellonia z przestrzeni na boisku korzystać potrafiła. Puljić, Imaz czy Cernych dość radośnie poczynali sobie na połowie Lechii. Kuciak miał kilkukrotnie problemy, za każdym razem jednak doświadczenie pozwalało mu zażegnać niebezpieczeństwo.

BEZRADNOŚĆ W ATAKU

W przerwie w Lechii doszło do przemeblowania. Zeszli Karol Fila i Conrado, weszli Bartosz Kopacz oraz Kenny Saief, a gdańszczanie przerzucili się na grę z trzema stoperami. Ten tercet stworzyli Kopacz, Nalepa i Tobers, a na wahadłach biegali Haydary i Pietrzak. Saief z kolei pełnił rolę wolnego elektronu. Z piłką miał robić to, co uważał za słuszne.

I początkowo to poskutkowało, Lechia odżyła, a ustawienie pozwoliło zamaskować braki kadrowe. Ale problem był taki, że Jagiellonia niczego nie musiała – miała wynik, obroną dyrygował Błażej Augustyn, który rozegrał niemal bezbłędne spotkanie, a białostoczanie w takich warunkach mogli czekać na ruch rywala. Biało-zieloni poważnie ruszyli raz. Joseph Ceesay wywalczył rzut wolny, mocno uderzył Pietrzak, ale Xavier Dziekoński spisał się bez zarzutu.

Brakowało Lechii konkretów, zaskoczenia, jakości w końcowych fazach akcji, czyli wszystkiego, co w końcówce pokazała Jagiellonia. Goście szybko przetransportowali piłkę na prawe skrzydło do Imaza, ten ze spokojem idealnie obsłużył Puljicia, który technicznie wpakował piłkę do siatki. 2:0 dla białostoczan, mecz został rozstrzygnięty.

Lechia nie tylko miała pecha, ale też była po prostu słabsza. Czerwona kartka wszystkiego nie usprawiedliwia, bo w pierwszych 30 minutach goście też byli lepsi. Biało-zieloni zaliczyli po prostu fatalny start rundy wiosennej.

 
Tymoteusz Kobiela
Tagi: ekstraklasaLechia Gdańsk

REKLAMA

NAJNOWSZE

Wręczenie nagrody "Złotego Klakiera" (fot. Radio Gdańsk / Piotr Puchalski)
Kultura

51. FPFF: „Złotego Klakiera” Radia Gdańsk zdobywa film „Czas, który nie nadszedł”

"Złoty Klakier" Radia Gdańsk trafił do Julii Rogowskiej,...

Piotr Puchalski
25 września 2026 - 21:42
Wykonana z bałtyckiego bursztynu, miedzi i cyny gwiazda
Trójmiasto

Bursztynowa gwiazda na sklepieniu Bazyliki Mariackiej w Gdańsku

Wykonana z bałtyckiego bursztynu, miedzi i cyny gwiazda...

Szymon Grot
25 września 2026 - 18:45
Na zdjęciu mężczyzna na koniu z szablą
Kaszuby

Dożynki zamiast „Szarży pod Krojantami”. Brakuje funduszy

Drugi rok z rzędu nie będzie widowiska plenerowego...

Szymon Grot
25 września 2026 - 18:13

ZOBACZ TAKŻE

21-letni brat Camilo Meny, Javier zadebiutował w Lechii Gdańsk podczas drugiej połowy meczu ze Stalą Mielec.
Sport

„Talent i ciężka praca doprowadziły mnie tutaj” – Javier Mena po debiucie w Lechii

2026-09-20
Lechia Gdańsk rozbiła Stal Mielec 6:1 w ramach dziewiątej kolejki pierwszej ligi. (Fot. Radio Gdańsk/Karol Pius)
Sport

Lechia rozbiła Stal Mielec. Koncert Artura Szacha

2026-09-19
(Fot. KFP/Mateusz Ochocki)
Sport

Arka i Lechia poznały rywali w Pucharze Polski. Oba mecze będą w Trójmieście

2026-09-17
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line
5

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.