Drugiego miejsca nie będzie. Porażka biało-czerwonych w meczu z Danią w Gdańsku

(Fot. PAP/Adam Warżawa)

Polscy tenisiści stołowi przegrali w Gdańsku z Danią w drugim meczu eliminacji drużynowych mistrzostw Europy, które we wrześniu odbędą się w szwedzkim Malmoe. W piątek w inauguracyjnym spotkaniu biało-czerwoni ulegli w Poznaniu Portugalii również 1:3.

W Gdańsku doszło do konfrontacji zespołów, które przegrały swoje pierwsze mecze DME z najwyżej notowaną w grupie A2 Portugalią. Polacy ponieśli porażkę w piątek w Poznaniu (1:3), natomiast Duńczycy – w poniedziałek w Roskilde (0:3).

BRAKI W SKŁADZIE

W meczu z ekipą z Półwyspu Jutlandzkiego gospodarze musieli radzić sobie w słabszym składzie niż z Portugalią. Ponownie nie wystąpił Maciej Kubik, zabrakło także Samuela Kulczyckiego. Tego drugiego zastąpił Marek Badowski, który wrócił do rywalizacji po trwającej aż 15 miesięcy kontuzji biodra.

Zawodnik Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki, niejako na rozgrzewkę, zagrał jeszcze w niedzielę w ligowym spotkaniu swojego zespołu – pokonał 3:2 Daniela Bąka.

– Marek to prawdziwy wojownik, który już w piątek w Poznaniu powiedział mi, że jest gotów zagrać. Wtedy był rezerwowym, ale dzisiaj zastąpił Kulczyckiego, który dzień po meczu z Portugalią wyjechał do Niemiec na finałowy turniej o puchar tego kraju. Źle się jednak poczuł, a test na koronawirusa dał wynik pozytywny. Z kolei Kubik wciąż jest chory. Co najmniej ma zapalenie oskrzeli, ale niewykluczone, że to poważniejsza sprawa, bo w grę może nawet wchodzić zapalenie płuc – wyjaśnił trener reprezentacji Tomasz Krzeszewski.

DOBRY POCZĄTEK POLAKÓW

Początek spotkania był udany dla gospodarzy. Najlepszy zawodnik Lotto Superligi (ma na koncie komplet 21 wygranych) Miłosz Redzimski pokonał 3:2 leworęcznego Jonathana Grotha występującego w liderze polskiej ekstraklasy Dekorglassie Działdowo. W ostatnim secie 16-letni zawodnik triumfował 17:15 dopiero za piątym meczbolem.

Tenisista Dartom Bogorii zdobył jedyny punkt dla biało-czerwonych w meczu z Portugalią, w którym zwyciężył 3:0 Joao Geraldo.

Były to jednak miłe złego początki. Gospodarze przegrali bowiem kolejne trzy pojedynki i cały mecz 1:3. Dwa punkty dla przyjezdnych wywalczył Anders Lind, który najpierw dość gładko 3:0 odprawił Artura Grelę, a w decydującym spotkaniu pokonał 3:1 Redzimskiego. W najbardziej zaciętej potyczce Tobias Rasmussen wygrał 3:2 z Badowskim.

30 stycznia Polacy zmierzą się z Danią w Roskilde, natomiast w marcu zagrają na wyjeździe z Portugalią.

Do finałowego turnieju, który odbędzie się w dniach 10-17 września w Malmoe, awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy, natomiast reprezentacje z trzecich lokat swojej szansy szukać będą jeszcze w barażach.

Polska – Dania 1:3

Miłosz Redzimski – Jonathan Groth 3:2 (11:5, 4:11, 11:9, 5:11, 17:15)
Artur Grela – Anders Lind 0:3 (5:11, 6:11, 11:13)
Marek Badowski – Tobias Rasmussen 2:3 (5:11, 10:12, 11:9, 11:9, 9:11)
Miłosz Redzimski – Anders Lind 1:3 (12:10, 5:11, 9:11, 8:11)

 

PAP/jk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj