Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Nie tylko Lechia. Wielkie polskie marki, które mierzyły się ze spadkiem

11 maja 2023 10:37
w Sport
A A
(Fot. Krzysztof Mystkowski/KFP)

(Fot. Krzysztof Mystkowski/KFP)

Niecodzienną sytuacją jest degradacja drużyny, o której w poprzednich sezonach śmiało można było mówić, jako o czołowej w kraju. Przeszłe sukcesy w postaci Pucharu Polski, Superpucharu i regularne wieńczenie sezonu w okolicach podium schodzą na drugi plan, gdy zespół żegna się z najwyższą klasą rozgrywkową. 

Temat spadku Lechii poruszany jest w każdej dyskusji na temat polskiej piłki. Biało-zieloni od sezonu 2013/14 regularnie – z wyjątkiem 13. miejsca w 2018 roku – kończyli sezon w górnej części tabeli. Po drodze sięgali również po krajowe puchary, grali w eliminacjach do pucharów europejskich, a także zdobywali brązowy medal w sezonie 2018/19. Nie dziwi więc fakt, że ich degradacja jest dla fanów polskiego futbolu szokiem, a także tematem numer jeden we wszelkich podsumowaniach sezonu.

SPADAJĄCA „BIAŁA GWIAZDA”

Lechia nie jest jednak pierwsza, a żeby przyjrzeć się podobnym przykładom, wcale nie trzeba cofać się bardzo daleko w przeszłość, bo tylko o jeden sezon. Historia Wisły Kraków wzbudziła jeszcze większe kontrowersje. „Biała Gwiazda” spadła po 26 sezonach w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tym czasie osiem razy sięgała po mistrzostwo Polski, a także pokonała FC Barcelonę w meczu eliminacji do Pucharu UEFA.

Wisła stopniowo obniżała loty od sezonu 2011/12, który zakończyła na 7. pozycji. Od tamtej pory zespół z Krakowa przestał liczyć się w grze o mistrzostwo i przez kolejne lata, kończył w okolicach środka tabeli. Sezon 2021/22 wymknął się spod kontroli i ostatecznie Wisła pożegnała się z Ekstraklasą, zajmując 17. pozycję.

Sezon w I lidze wydaje się dobrze wpływać na „Białą Gwiazdę”. Choć nie są dominatorem zaplecza Ekstraklasy – utrzymują formę, która pozwala na nadzieje na awans. Obecnie Wisła zajmuje 5. miejsce w tabeli, które premiowane jest barażami. Kibice do samego końca mogą liczyć na powrót swojego klubu tam, gdzie jego miejsce, czyli w polskiej elicie.

WPADKI I WIELKIE POWROTY

Górnik Zabrze jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów w historii polskiej piłki nożnej. To tylko obrazuje, z jak wielkim szokiem i bólem mierzyli się jego kibice w momencie, gdy żegnali się z ekstraklasą w sezonie 2009/10 oraz 2016/17.

Zespół z Zabrza jest 14-krotnym mistrzem Polski. Oprócz tego Górnik osiągał wiele w Europie, m.in. w 1968 roku awansował do ćwierćfinału ówczesnego odpowiednika Ligi Mistrzów, a w 1970 roku sięgnął po srebro w Pucharze Zdobywców Pucharów.

Spadki Górnika wyglądały tak, jak zapewne życzyliby sobie tego kibice z Gdańska. Za każdym razem były to jednosezonowe przygody w I lidze, po których do elity wracali jako nowy, lepszy zespół. Najlepiej zaprezentowali się jako beniaminek w sezonie 2017/18. Wtedy Górnik zakończył sezon w ekstraklasie na 4. pozycji i po 23 latach wrócili do europejskich pucharów.

Pozostając na Śląsku, a także wśród najbardziej utytułowanych ekip w Polsce, nie można zapomnieć o Ruchu Chorzów. To również 14-krotny mistrz Polski oraz zespół z sukcesami w Europie. Ich spadek jest jednak przeciwieństwem przygód Górnika oraz tym, czego w Gdańsku chcielibyśmy uniknąć.

Ruch z Ekstraklasą pożegnał się w sezonie 2016/17. Był to dopiero początek kryzysu, gdyż przez następne sezony drużyna ta spadała coraz niżej, aż trafiła do III ligi. Aktualnie chorzowianie są w trakcie procesu wstawania z kolan. W sezonie 2020/21 awansowali do II ligi po to, by rok później błyskawicznie znaleźć się w I lidze. W tym momencie są na świetnej drodze do tego, aby znaleźć się ponownie w ekstraklasie. Ruch zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli, które na ten moment dawałoby im bezpośredni awans i powrót do elity po sześciu latach absencji.

OD ZERA DO BOHATERA

Z jeszcze dłużą tułaczką po niższych ligach niż Ruch, zmagał się łódzki Widzew. Czterokrotny mistrz Polski oraz półfinalista Ligi Mistrzów z ekstraklasy spadł w sezonie 2013/14. Wydarzenie to rozpoczęło falę niepowodzeń, która zakończyła się nawet chwilowym upadkiem klubu.

Sezon w I lidze zakończył się dla łodzian fatalnie, bo przedostatnim miejsce i pewną degradacją. Do tego doszły kłopoty finansowe, a co za tym idzie, upadek spółki RTS Widzew Łódź SA. Na jej miejsce powołano nowy podmiot – Stowarzyszenie Reaktywacja Tradycji Sportowych Widzew Łódź, który w sezonie 2015/16 wystartował w rozgrywkach IV ligi.

Od tej chwili historia klubu zaczęła pisać się na nowo. Po dwa sezony Widzew spędził zarówno w trzeciej lidze, jak i w drugiej oraz pierwszej. Do najwyżej klasy rozgrywkowej powrócił dopiero w obecnie trwających rozgrywkach. Mogłoby się wydawać, że powrót do elity po ośmiu latach będzie mocnym zderzeniem ze ścianą. Widzew zajmuje jednak dziewiąte miejsce w tabeli, ze sporą nadzieją na zakończenie sezonu w czołowej szóstce.

Razem z Widzewem z solidnego sezonu może cieszyć się Łukasz Zjawiński, czyli zawodnik Lechii, który został wypożyczony do beniaminka. Barwy łodzian będzie reprezentował jednak do 30 czerwca 2023 roku, a po wygaśnięciu umowy piłkarz ma wrócić do mierzącej się z degradacją Lechii.

Historia napisała różne scenariusze dla znanych marek, które wylądowały poza ekstraklasą. Kibicom biało-zielonych pozostaje nadzieja, że scenariusz gdańszczan będzie bliższy temu, co widzieliśmy w Wiśle lub w Górniku, aniżeli w Widzewie lub Ruchu, które na ekstraklasę musiały czekać co najmniej kilka lat, odwiedzając przy okazji jeszcze niższe szczeble.

 

Jakub Krysiewicz

Tagi: ekstraklasaLechia Gdańskpiłka nożna

REKLAMA

NAJNOWSZE

Na zdjęciu ratownicy SAR pływający po zatoce puckiej.
Kaszuby

SAR wstrzymał poszukiwania na Zatoce Puckiej

Zatoka Pucka - po prawie 22 godzinach wstrzymano...

Kajetan Krasowski
3 września 2026 - 10:44
Pałac w Kończewie
Słupsk

Pałac w Kończewie odebrany właścicielowi

To pierwszy pałac na Pomorzu, który prawomocnie odebrano...

Adrian Kasprzycki
3 września 2026 - 08:50
Andrzej Poczobut spotka się z mieszkańcami Sopotu
Trójmiasto

Andrzej Poczobut w Sopocie. Otwarte spotkanie

Spotkanie w Mamuszki 14 będzie okazją do rozmowy...

Piotr Puchalski
3 września 2026 - 07:17

ZOBACZ TAKŻE

Tłum kibiców na trybunach i przy linii bocznej ogląda mecz Wikęd Luzino – Wisła Płock rozegrany w ramach piłkarskiego Pucharu Polski na kameralnym stadionie otoczonym lasem
Sport

Wikęd Luzino poza Pucharem Polski. Trzecioligowiec postraszył Wisłę Płock

2026-09-02
Bramkarz Lechii Gdańsk w pomarańczowym stroju wyskakuje wysoko w powietrze i chwyta piłkę we własnym polu karnym w asyście obrońcy oraz piłkarzy MKS-u Kluczbork w niebieskich strojach
Sport

Sonko bohaterem Lechii. Biało-zieloni grają dalej w Pucharze Polski

2026-09-01
(fot. Radio Gdańsk/Karol Pius)
Sport

Czerwona kartka i strata punktów. Arka remisuje z Polonią Bytom

2026-08-30
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.