Nie biała i nie z Krakowa, ale też mająca… gwiazdy. Z wizytą u V-ligowców Gwiazdy Karsin

Jakub Gronowski - Gwiazda Karsin

– Piłkę zawsze kochałem i musiałem sobie jakoś wypełnić lukę po tym jak kontuzja przekreśliła dalszą grę. Jako kawaler miałem więcej czasu, teraz są żona i dzieci, ale nie ma następców – mówi Daniel Brzeziński, pytany o niesłabnącą miłość do Gwiazdy Karsin, kierownik i były prezes klubu. On i inni z niewielkiej wsi z obrzeży Wdzydzkiego Parku Narodowego to przykład oddania V-ligowcowi.

Do Karsina zajeżdżamy spontanicznie, nie informując lokalnej społeczności o naszych zamiarach. Tak jest najlepiej – klubowi funkcyjni nie wchodzą w rolę przygotowanych na przyjazd mediów działaczy – wychodzi spontaniczniej. W taką pogodę rozgrywanie meczu może nie należy do czynności najprzyjemniejszych, tym bardziej, gdy w okolicy wdzydzkie lasy pełne grzybów, a kilka kilometrów na północ wielewskie jezioro w samym centrum miejscowości, pełne plażowiczów i letniego zgiełku.

Ale miłość do piłki nożnej, a czasem przede wszystkim do lokalnego klubu, przecierpi wszystkie niedogodności. Dlatego w niedzielę o 17:00 na murawie w Karsinie stawia się jedenastka plus rezerwowi, kierownik Daniel Brzeziński i kilkudziesięciu lokalnych zapaleńców, gotowych popatrzeć na miejscowych idoli. A są nimi nie byle kto, nazwiska, które musiały się obić o słuch kibiców nieco częściej niż w gminnych gazetach w broszurze ze składami. Aleksandar Atanacković, grający niegdyś w Chojniczance i Wigrach Suwałki, Marcin Kajca – ex Miedź Legnica czy Jakub Gronowski, reprezentujący gdańską Lechię w II lidze za czasów trenera Marcina Kaczmarka.

PLEJADA ZNANYCH NAZWISK

Ten ostatni zresztą na stałe zakotwiczył w niedalekich Chojnicach, ma sklep z suplementami diety, w chwilach odskoczni od prywatnych interesów gra w V lidze dla podtrzymania formy. – Przyszedłem z Borowiaka Czersk, nie ukrywam, że chcę pomóc mentalnie i doświadczeniem na boisku. Jestem szczęśliwy, że mogę jeszcze w tym wieku rywalizować ze zdecydowanie młodszymi chłopakami, sprawia mi to dużą frajdę – mówi Gronowski. Obok Patryka Dobka i wyżej wymienionych to pewnie najbardziej znany zawodnik tutejszej Gwiazdy. Bo niewielu wie, ale Dobek, medalista Igrzysk Olimpijskich w Tokio, swe pierwsze sportowe kroki stawiał w piłce nożnej, będąc dobrze zapowiadającym się futbolistą Gwiazdy. Legendą obrosła anegdota zasłyszana od lokalnego WF-isty, jakoby Dobek wyzwał kiedyś na pojedynek biegowy (jeszcze zanim stał się zawodowym biegaczem 400-metrowym) jednego z zawodowych piłkarzy Lechii, który to piłkarz ten pojedynek sromotnie przegrał.

Gwiazda Karsin mecz z Żuławami Nowy Dwór Gdański wygrała 2:1, ale wynik jest tylko tłem do historii, która poniżej. Posłuchaj reportażu z Karsina w ramach Sportowej Mapy Pomorza:

 

Paweł Kątnik

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj