Za braki w dostawach prądu odbiorcy mogą domagać się zwrotu pieniędzy. Prawo przewiduje taką możliwość, poinformowała rzecznik Energii Alina Geniusz-Siuchnińska. Do uzyskania bonifikaty niezbędne są specjalne formularze, które można pobrać ze strony spółki i wysłać mailem.
Jak zapewnił Maciej Gajewski, dyrektor Pionu Usług Dystrybucyjnych, poprawa obsługi klientów jest jednym z najważniejszych celów firmy.
– Oczekiwanie na przywrócenie zasilania po kilkadziesiąt godzin było bardzo uciążliwe dla naszych klientów. Dlatego chcielibyśmy ułatwić i skrócić naszym klientom drogę po należne im pieniądze. Zmiana na razie nie jest rewolucyjna, ale jest oczekiwana przez coraz większą liczbę odbiorców. Przyszły rok poświęcimy dalszemu uodparnianiu sieci na warunki atmosferyczne oraz pracy nad upraszczaniem procedur obsługowych, powiedział Maciej Gajewski.
Zgodnie z Prawem Energetycznym, za przerwy w dostawach energii przysługuje bonifikata, ujęta w kolejnym rachunku, o ile klient o nią wystąpi do zakładu energetycznego. Upust przysługuje za nieplanowaną przerwę w dostawie energii elektrycznej, wówczas, gdy jednorazowo wynosiła ona powyżej 24 godzin lub awarie trwały powyżej 48 godzin łącznie w ciągu roku. Dla gospodarstw domowych bonifikata obliczana jest jako dziesięciokrotność wartości niezużytej energii elektrycznej za każdą godzinę po dobie bez zasilania.
Średnio gospodarstwo domowe w ciągu godziny zużywa 0,4 kW prądu co oznacza, że upust za brak prądu przez godzinę wynosi około 70 groszy. Za dwa dni bez prądu odbiorca otrzyma około 17 zł. Tylko 6 i 7 grudnia Energa otrzymała 160 tysięcy zgłoszeń o awariach zasilania.







