Szpitalowi św. Wincentego a Paulo w Gdyni brakuje pieniędzy na budowę lądowiska dla śmigłowców. Jest to tymczasem niezbędne, aby w lecznicy mógł nadal działać Szpitalny Oddział Ratunkowy. Do przetargu na budowę lądowiska wpłynęła tylko jedna oferta za ponad 2,6 mln zł. Szpital zarezerwował na ten cel o 1,2 mln mniej. To spory kłopot, bo bez lądowiska w przyszłości nie będzie mógł funkcjonować Szpitalny Oddział Ratunkowy. A trudno sobie wyobrazić jego likwidację.
– Obecnie podlega nam ok. 300 tysięcy mieszkańców Gdyni i okolic. Do tego dochodzą liczni turyści, którzy odwiedzają nas latem. Nie bierzemy pod uwagę możliwości, że lądowisko mogłoby nie powstać, mówi prezes Lidia Kodłubańska.
Skąd wziąć brakujące pieniądze? Władze szpitala zamierzają zwrócić się o pomoc do jego właściciela, czyli Urzędu Marszałkowskiego. Na razie nie wiadomo, jaka będzie odpowiedź marszałka. Jego rzeczniczka Małgorzata Pisarewicz podkreśla, że póki co wniosek w tej sprawie nie wpłynął i nie wiadomo, jaki sprawa będzie miała finał. Jeśli jednak okaże się, że marszałek pieniędzy nie znajdzie, prezes nie wyklucza zaciągnięcia kredytu.
Lądowisko dla śmigłowców ma powstać przy ul. Chrzanowskiego, na terenie należącym do Urzędu Morskiego. Jeśli jego budowa rozpocznie się zgodnie z planem, inwestycja będzie gotowa na przełomie 2014/2015 roku.







