Port morski w Elblągu świeci pustkami. Powodem wysokie cło narzucone przez Rosję

Po tym jak rząd Federacji Rosyjskiej wprowadził 32 proc. cła na materiały budowlane, ilość przeładunków spadła o 40 proc. – Zainteresowanie rosyjskich kontrahentów na sprowadzanie tych towarów z Polski wyraźnie się zmniejszyło, przyznaje dyrektor elbląskiego portu Arkadiusz Zgliński. – Oprócz wysokiego cła, problemem jest jeszcze spadająca od roku wartość nabywcza rubla. Po prostu Rosjanom przestało się opłacać kupowanie materiałów budowlanych w Polsce, dodaje dyrektor. W Kaliningradzie dekret rządowy ma lobbować miejscowych producentów materiałów budowlanych. Nie jest jednak tajemnicą, że jakość ich towarów jest zdecydowanie gorsza niż polskich producentów.

Ratunkiem dla elbląskiego portu mogą być odprawy fitosanitarne. Wówczas można by przeładowywać wiele towarów pochodzenia roślinnego. Jednak mimo zapowiedzi, port nie otrzymał zezwolenia na takie odprawy. Władze miasta i województwa chcą zainterweniować w tej sprawie u Ministra Rolnictwa.

– Gdybyśmy mieli odprawy fitosanitarne, można by sprowadzać z Rosji drzewo. Zainteresowanie jest naprawdę duże, zwłaszcza modrzewiem, wyjaśnia dyrektor Zgliński.

mnowo/mar

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj