„Wampir z Bytowa” w sali rozpraw. Resztę życia spędzi w ośrodku?

W czapce i z zasłoniętą twarzą siedział w sali rozpraw gdańskiego sądu morderca i gwałciciel – Leszek Pękalski. Sędziowie na niejawnym posiedzeniu mieli zdecydować, czy „Wampir z Bytowa” do końca życia będzie w ośrodku dla niebezpiecznych przestępców w Gostyninie. AKTUALIZACJA 15:00

Leszek Pękalski odpowiadał na pytania sądu. Swoje opinie wyrazili też biegli, którzy go badali. Jak mówił po niejawnym posiedzeniu sądu jego rzecznik Tomasz Adamski, pełnomocnik Leszka Pękalskiego wnosił o nieumieszczanie go w zamkniętym ośrodku.

– Pełnomocnik wniósł o to, aby tego wniosku nie uwzględnić, czyli aby nie uznawać go za osobę stwarzającą zagrożenie. Sam uczestnik, z tego co wiem, popiera stanowisko swojego pełnomocnika. Teraz sąd ma naradę, to znaczy, zastanowi się nad orzeczeniem, dlatego odroczył wydanie orzeczenia. Jest to sprawa skomplikowana, trudna. Stanowiska stron są sprzeczne – dodał rzecznik.

AKTUALIZACJA 14:30

Sąd ostateczną decyzję w sprawie pobytu Leszka Pękalskiego w ośrodku w Gostyninie podejmie19 czerwca o godzinie 10:00.

PRZESŁUCHANIE BIEGŁYCH

Wniosek o umieszczenie Leszka Pękalskiego w ośrodku złożył dyrektor Aresztu Śledczego w Starogardzie Gdańskim, gdzie odbywa karę 25 lat więzienia za zabójstwo nastolatki. Sąd we wtorek zamierzał m.in. przesłuchać biegłych, którzy obserwowali skazanego i wydali opinię o jego stanie zdrowia psychicznego – wyjaśniał sędzia Rafał Terlecki.

– Rozprawa jest tak zaplanowana, żeby wszystkie czynności dzisiaj przeprowadzić. Czy będą na przykład rozbieżności w opiniach, czy sąd będzie pewien, że opinie zostały przeprowadzone w sposób prawidłowy – to będziemy mogli dopiero powiedzieć po posiedzeniu – dodał sędzia.

MORDERCA WYJDZIE NA WOLNOŚĆ?

Pękalski odbywanie kary kończy za pół roku. Jeśli sąd nie zdecyduje się na umieszczenie go w ośrodku w Gostyninie, morderca będzie mógł wyjść na wolność.

Leszek Pękalski za pół roku kończy odbywanie kary 25 lat więzienia za zamordowanie Sylwii z Reskowa. Mężczyznę w Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie obserwował pięcioosobowy zespół lekarzy: dwóch psychiatrów, seksuolog, psycholog i psycholog – seksuolog.

Grzegorz Armatowski/mich

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj