Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Zabójstwa w szpitalu na Zaspie można było uniknąć? „Zachowanie mężczyzny wskazywało na zaburzenia psychiczne”. Jest reakcja władz placówki

11 stycznia 2020 11:59
w Wiadomości
A A

61-latek podejrzany o zabójstwo pacjenta w szpitalu na gdańskiej Zaspie, usłyszał dwa zarzuty, za które grozi mu dożywocie.  Jak twierdzą osoby, które przebywały z nim na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, wcześniej był agresywny i groził innym pacjentom . Reporter Radia Gdańsk rozmawiał z córką świadka zachowania mężczyzny. Jej relacja jest szokująca. – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że było to zdarzenie, którego nie dało się przewidzieć – twierdzi z kolei dyrektor medyczny szpitala Rafał Cudnik. Mężczyzna leżał na SOR-ze dwa dni, a potem został przeniesiony na oddział wewnętrzny. Tam miał zabić 94-latka.

– Pacjent wstał z łóżka, odłączył się od aparatury, sam wyjął sobie kroplówkę. Zaczął chodzić po oddziale, grozić. W międzyczasie również otworzył okno i próbował wyskoczyć. Trafił rzekomo z innymi objawami, ale jego zachowanie wskazywało na zaburzenia psychiczne – relacjonuje wydarzenia z SOR-u córka świadka zdarzeń.

Później nasza rozmówczyni musiała opuścić oddział. Podkreśla, że pracownicy próbowali zatuszować zdarzenie.

– Po tej sytuacji ludzie z zewnątrz zostali wyproszeni z SOR-u, a personel uspokajał tego mężczyznę. Trwało to ponad godzinę. Potem pracownicy szpitala prosili, a wręcz zakazali nam mówienia o tym incydencie – wspomina, potwierdzając, że inne osoby przebywające na SOR-ze bały się tego pacjenta, obawiały się, że sytuacja może się powtórzyć.

TRAGEDII MOŻNA BYŁO UNIKNĄĆ

Jej zdaniem, gdyby po zajściu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym personel stanowczo zareagował, tragedii można było uniknąć. Dodaje, że pacjenci – wbrew zapewnieniom i medialnym informacjom – nie zostali objęci opieką psychologiczną.

– To nieprawda, bo ani na oddziale wewnętrznym, ani na SOR nie było żadnego psychologa – podkreśla.

STANOWISKO SZPITALA

Dyrekcja szpitala na gdańskiej Zaspie potwierdza fakty, do których dotarł reporter Radia Gdańsk. Pacjent, który miał zabić 94-latka, w czwartek rano próbował uciec z SOR-u przez okno. Sprawę potraktowano jednak incydentalnie, bo zdaniem szpitala nie miała ona wpływu na bezpieczeństwo pacjentów i personelu.

– Po tym zdarzeniu 61-latkiem natychmiast zajął się lekarz. Wezwany lekarz dyżurny, który ocenił stan psychiczny chorego, zlecił podanie leków. Później pacjent przysnął. Po przebudzeniu ponowna ocena nie wykazała żadnych zaburzeń psychiatrycznych. Pacjent jeszcze w ciągu dnia spacerował po korytarzu, korzystał ze sklepiku. Nie było żadnych podstaw, by stosować inne środki lub skierować go do szpitala psychiatrycznego – relacjonuje dyrektor medyczny szpitala Rafał Cudnik.

Pytany przez reportera Radia Gdańsk, czy biorąc pod uwagę te okoliczności, można było uniknąć późniejszego zabójstwa, dyrektor odpowiada: – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że było to zdarzenie, którego nie dało się przewidzieć.

GROZI MU DOŻYWOCIE

61-latek w czwartek wieczorem trafił na oddział wewnętrzny. Był w sali z 94-latkiem. Jak twierdzi prokuratura, zaledwie po 5 godzinach zaatakował mężczyznę stojakiem do kroplówki. Zadał mu kilka cisów w głowę. Starszy mężczyzna zmarł. 61-latek uciekając zaatakował pielęgniarkę. Policja złapała go na przystanku w pobliżu szpitala.

W sobotę w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku mężczyzna usłyszał dwa zarzuty – dokonania zabójstwa z zamiarem bezpośrednim oraz spowodowania obrażeń ciała u pielęgniarki. Nie przyznał się do winy i stwierdził, że zdarzenia nie pamięta. 61-latkowi grozi dożywocie.

Grzegorz Armatowski/mrud
Tagi: zabójstwoZaspa

REKLAMA

NAJNOWSZE

Jarmark św. Dominika w Gdańsku. Brukowany deptak jarmarczny, nad którym na linach zawieszono dziesiątki otwartych, kolorowych parasoli w barwach czerwonej, pomarańczowej, żółtej, zielonej i niebieskiej. Po obu stronach uliczki stoją drewniane kramy z jasnymi zadaszeniami, a między nimi spacerują ludzie w letnich ubraniach. W tle widać drzewa oraz fragment budynku z czerwonym dachem
Trójmiasto

766. Jarmark św. Dominika w Gdańsku rozpoczęty

Ceremonia na przedprożu Dworu Artusa i uroczysta parada,...

Anna Kobryń
25 lipca 2026 - 15:33
Żniwa. Kombajn zbożowy pracujący na polu uprawnym. Maszyna jedzie przodem w kierunku obiektywu, a za nią unosi się chmura pyłu. Po lewej stronie kadru widoczny jest szpaler drzew
Elbląg

Żniwa na Żuławach opóźnione. Winna pogoda

Tegoroczne żniwa na Żuławach znacznie opóźnione. Pola są...

Anna Kobryń
25 lipca 2026 - 15:14
Dwie powiewające na tle nieba kaszubskie flagi. Po prawej stronie widoczna jest żółta flaga z czarnym gryfem i drukowanym napisem „KASZËBË”, natomiast po lewej stronie znajduje się fragment dwubarwnej, czarno-żółtej flagi zamocowanej na drewnianym drzewcu
Kaszuby

Język kaszubski dostępny w popularnej aplikacji

Język kaszubski jest na Duostories. Popularna aplikacja do...

Anna Kobryń
25 lipca 2026 - 14:36

ZOBACZ TAKŻE

Kolaż składający się z dwóch połączonych ujęć. Po lewej stronie widoczny jest starszy naukowiec w okularach, białym labolatoryjnym kitlu i jasnoniebieskiej maseczce ochronnej, który w skupieniu pochyla się nad stanowiskiem pracy. Po prawej stronie, wewnątrz wyciętego żółtego okręgu, widać ujęcie od tyłu: mężczyzna w szarej bluzie z kapturem i czarnych spodenkach jest prowadzony przez dwóch funkcjonariuszy w czarnych mundurach taktycznych. Na plecach jednego z nich widnieje biały, wyraźny napis "POLICJA"
Trójmiasto

Pierwszy taki przypadek w Polsce. Jak nowatorska metoda DNA wskazała podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni?

2026-07-24
Kolaż zdjęć. Po lewej stronie, w okrągłym kadrze, widać moment zatrzymania na chodniku mężczyzny w szarej bluzie z kapturem i ciemnych spodenkach przez nieumundurowanych funkcjonariuszy policji. Przy jego stopach leży zielony worek na śmieci. Po prawej stronie widoczne jest czarno-białe, oprawione w ramkę zdjęcie uśmiechniętej młodej dziewczyny o długich włosach. Twarze zatrzymywanego oraz policjantów zostały zamazane. Sprawa 13-letniej Izy z Gdyni
Trójmiasto

Mąż i ojciec. Kim jest zatrzymany w sprawie zabójstwa 13-letniej Izy?

2026-07-23
Zdjęcie przedstawia zatrzymanie mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izy Strzałkowskiej z Gdyni przez policję. Podejrzany w szarej bluzie z kapturem i z zamazaną twarzą jest prowadzony przez nieumundurowanych, częściowo zamaskowanych funkcjonariuszy. Scena rozgrywa się na chodniku, na tle zieleni i fragmentu budynku
Trójmiasto

Sprawa 13-letniej Izy. „Idziemy po was”. Zaskakujące słowa

2026-07-23
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.