Były policjant z Gdańska stanie przed sądem za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Mężczyzna, który nie był w tym czasie na służbie, miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Zasnął za kierownicą, na skrzyżowaniu. Do zajścia doszło we wrześniu ubiegłego roku. 44-letni policjant jechał swoim prywatnym samochodem. Chciał skręcić z Witosa w Cieszyńskiego na Chełmie. Gdy czekał na czerwonym świetle, zasnął za kierownicą. Obudził go kierowca stojący za nim, który wyczuł od niego woń alkoholu.
Na miejsce wezwano patrol drogówki. Funkcjonariusz wydmuchał dwa i dwie dziesiąte promila alkoholu. Usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości i nie przyznał się do winy.
DWADZIEŚCIA LAT SŁUŻBY
Komendant Miejski Policji w Gdańsku wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne, które skończyło się zwolnieniem ze służby. Funkcjonariusz w policji pracował ponad 20 lat. Ostatnio był zatrudniony w komendzie miejskiej.
Byłemu już policjantowi grożą dwa lata więzienia.
Grzegorz Armatowski/mk







