Skandaliczna wypowiedź Lecha Wałęsy o Straży Granicznej: „Hitlerowcy też wykonywali rozkazy”

Były prezydent RP Lech Wałęsa skrytykował Straż Graniczną za wypełnianie obowiązków służbowych. „Hitlerowcy też wykonywali rozkazy” – powiedział we wtorek w rozmowie w Radiu Zet.

Były prezydent był pytany w Radiu Zet m.in. o to, dlaczego bronił Władysława Frasyniuka, który na antenie TVN24 powiedział o żołnierzach, którzy razem ze Strażą Graniczną zabezpieczają granicę polsko-białoruską, że „nie służą państwu polskiemu” i że „to jest wataha psów, która otoczyła biednych słabych ludzi”, „śmieci po prostu”.

– Frasyniuk powiedział, na ile mógł, że to mu się nie podoba. Jeśli Frasyniuk się wypiera, to przypiszcie to mi, że ja to powiedziałem. Tak, myślę podobnie jak Frasyniuk, choć oczywiście w innych słowach bym to ubrał. Powiedział to, co należało powiedzieć w tych warunkach – odpowiedział Wałęsa.

„ZASTANÓWMY SIĘ, JAKIE ROZKAZY MOŻNA PRZYJMOWAĆ”

Na uwagę prowadzącej, że funkcjonariusze wykonują pracę, mają rozkazy, Wałęsa powiedział, że „hitlerowcy też wykonywali rozkazy i co, sądzimy ich?”. – To tak samo rozkaz, rozkaz jak rozkaz. Zastanówmy się, jakie rozkazy można przyjmować – powiedział.

Po uwadze prowadzącej, że hitlerowcy mordowali ludzi, Wałęsa powiedział „zaraz, zaraz, a czy tu nie dojdzie do morderstwa?! Poczekajmy jeszcze trochę, ja przewiduję, że dojdzie. I co wtedy powiemy? Rozkazy wykonywaliśmy”.

– Rozkaz jest rozkaz. Rozkaz musi być świadom, na piśmie. Bo oni się później wymigają, dowódcy, nasi ministrowie powiedzą, że to ci wykonywali te rozkazy, i tak to będzie, jak padną ofiary – stwierdził. – To można przewidzieć – ocenił Wałęsa.
 
PAP/mm
Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj