Dar Młodzieży, statek szkolny Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, jest już na Atlantyku i zbliża się do Wysp Kanaryjskich. Kilka dni temu żaglowiec opuścił Europę i hiszpański port Kadyks. Postój w Hiszpanii miał nie tylko charakter logistyczny, ale również szkoleniowy. W Kadyksie odbyła się pierwsza wymiana praktykantów uniwersytetu.
Część studentów zakończyła swój etap praktyk, a ich miejsce zajęli kolejni podchorążowie, którzy wezmą udział w transatlantyckim rejsie. Przed nimi 4500 mil morskich. Na pokładzie oznacza to reorganizację wacht, przydziałów oraz wdrożenie nowych członków załogi w codzienny rytm pracy jednostki – od alarmów i służb po obsługę takielunku oraz procedury bezpieczeństwa.
Polska fregata cumowała w Hiszpanii przy nabrzeżu Ciudad, skąd załoga i praktykanci przygotowywali się do przejścia przez Atlantyk. Zdjęcia jednostki opublikowały władze portowe Kadyksu. Na pokładzie gościli również hiszpańscy Polonusi.

ŻYCIE NA POKŁADZIE
Po wyjściu z Kadyksu rozpoczęła się najważniejsza część rejsu. Na Atlantyku wyprawa nabiera prawdziwie oceanicznego wymiaru.
– To właśnie na takim odcinku najlepiej widać, czym jest praktyka morska pod żaglami – mówi komendant jednostki kapitan Michał Sadowski.
Dodaje, że studenci z Wydziału Nawigacyjnego Uniwersytetu Morskiego nie są pasażerami. Pracują, uczestniczą w życiu statku, wykonują zadania pokładowe i maszynowe. Dzień wyznaczają im wachtowe obowiązki, alarmy, posiłki, sprzątanie, szkolenia i pogoda. Są jednak także lżejsze i milsze chwile – zawsze podczas podniesienia bandery o ósmej rano komendant wyczytuje nazwiska osób, które obchodzą urodziny.
12 maja Dar Młodzieży opuścił Kadyks. Do celu zostało 3900 mil.
– Przy tej prędkości, płynąc na żaglach, moglibyśmy mieć spory zapas i przypłynąć nawet tydzień wcześniej. Nawet jeśli dotrzemy szybciej, zawsze znajdziemy pracę dla praktykantów. Na żaglowcu nie będą się nudzić. Zostało nam jeszcze pięć stref czasowych – dodaje kapitan Michał Sadowski.

Do portu Nassau na Bahamach Dar Młodzieży ma przypłynąć 8 czerwca. Jak informuje komendant, do tej pory nie wydarzyły się żadne nieprzewidziane sytuacje.
– Załoga i praktykanci są zdrowi. Oby tak zostało dalej – mówi w rozmowie z Radiem Gdańsk.
Jak dodaje, choroba morska, jeśli się pojawia, na szczęście szybko mija.
REJS HISTORYCZNY
Przez Ocean Atlantycki do Stanów Zjednoczonych płyną także inne europejskie żaglowce, które wezmą udział w paradzie w Nowym Jorku 4 lipca. Na Atlantyku są już włoski żaglowiec „Amerigo Vespucci”, portugalski „Sagres”, rumuński „Mircea” oraz hiszpański „Juan Sebastián de Elcano”.
Posłuchaj rozmowy Anny Rębas:
W paradzie w Stanach Zjednoczonych weźmie udział ponad 50 jednostek z około 30 państw. Żaglowce uczestniczyć będą w uroczystościach z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych.
Tegoroczna wyprawa ma także wymiar historyczny. To nawiązanie do rejsu Daru Pomorza sprzed pół wieku. W 1976 roku legendarna Biała Fregata uczestniczyła w obchodach 200-lecia niepodległości USA i regatach Operation Sail ’76. Trasa prowadziła przez Plymouth, Teneryfę i Bermudy do Newport, a kulminacją wydarzenia była wielka parada żaglowców.
Anna Rębas/puch








