AMW Arka zastrzegła numer 34 na koszulce. Tak uhonorowano jej wieloletniego właściciela Adama Hrycaniuka, klubową legendę, zawodnika który w ubiegłym sezonie zakończył karierę. Popularny „Bestia” ze łzami wzruszenia obserwował wprowadzenie koszulki z tym numerem pod dach Polsat Plus Areny Gdynia.
Hrycaniuk spędził w klubie 12 sezonów, podczas których zdobył 4. mistrzostwa Polski w latach 2008-2012. W klubowej gablocie są także Puchar i Superpuchar Polski który zespół wywalczył z „Bestią w składzie”. W karierze seniorskiej podkoszowy reprezentował barwy tylko pięciu zespołów i najwięcej lat spędził właśnie w klubie z Trójmiasta (wliczając także sezon 2008/09 kiedy doszło do rozłamu na sopocką i gdyńską koszykówkę).
Pożegnanie Bestii miało piękną oprawę i charakter. Podczas meczu ze Śląskiem Wrocław w 1. kolejce PGE Basket Ligi ma trybunach zasiedli ludzie polskiej koszykówki, obecni i byli reprezentanci Polski, był Tomas Pacesas, który wiele lat wcześniej doczekał się swojej koszulki pod kopułą tej samej hali. Sam bohater wieczoru przemówił z gracją i wdzięcznością. Podziękował Przemysławowi Sęczkowskiemu, wieloletniemu prezesowi klubu z Gdyni za wiarę i danie szansy. Były podziękowania dla kolegów z zespołu, żony, dzieci, rodziny, kibiców. Chwilę później z córką na rękach Hrycaniuk dokonał wprowadzenia koszulki pod kopułę gdyńskiej hali, gdzie jego nazwisko z numerem 34 dołączyło do wielkich postaci wielkiego niegdyś Prokomu – Tomasa Pacesasa, Qyntela Woodsa i Gorana Jagodnika. Numer został też zastrzeżony – od tego momentu żaden zawodnik nie będzie mógł nosić 34 na koszulce.
Piękna chwila!
34 Adama Hrycaniuka już pod dachem Polsat Plus Areny!
Doborowe towarzystwo:
12 Jagodnika,
15 Pacesasa
24 Woodsa. #plkpl pic.twitter.com/H3d3duskfu— Paweł Kątnik (@katnikp) October 4, 2026
Adam Hrycaniuk wyróżniał się na parkiecie wielką walecznością, fantastycznie stawiał zasłony, co pokazał choćby podczas Mistrzostw Świata 2019 roku, kiedy wraz z Biało-czerwonymi wywalczył najpierw awans po wielu latach niebytu na tę imprezie, a później bardzo dobre, 8. miejsce w turnieju finałowym. Był wielkim wzorem dla młodszych kolegów, pokazując jak 40-letni zawodnik z powodzeniem może uprawiać dyscyplinę i osiągać sukcesy w atletycznym sporcie jakim jest koszykówka. Zawsze fantastycznie przygotowany do pracy, zajęć, treningu czy zadań meczowych. W wieku 42 lat postanowił na koniec poprzedniego sezonu zakończyć zawodową karierę. W najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał 657 meczów, w których zdobył 3996 punktów. Jak zapowiedział na naszej antenie, na razie jeszcze cieszy się sportową emeryturą, ale już rozgląda się za kolejnymi wyzwaniami. Zadeklarował też chęć dalszego wspierania AMW Arki Gdynia. Święto Hrycaniuka godnie uczcili też koszykarze AMW Arki, wygrywając gładko i efektownie ze Śląskiem Wrocław 95:70 po znakomitej, widowiskowej grze.
Paweł Kątnik








