Prezydent Duda na Ukrainie. Jako pierwsza głowa obcego państwa od wybuchu wojny wygłosił orędzie w tamtejszym parlamencie

(Fot. KPRP/Jakub Szymczuk)

Prezydent RP Andrzej Duda przebywa na Ukrainie. W niedzielę wygłosił orędzie w Radzie Najwyższej w Kijowie jako pierwszy przywódca obcego państwa od wybuchu wojny.

O wizycie głowy polskiego państwa poinformowała po północy z soboty na niedzielę Kancelaria Prezydenta na Twitterze. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zapowiedział, że „w swoim wystąpieniu prezydent z pewnością odwoła się do historii polsko–ukraińskiej, ale przede wszystkim odda hołd tym, którzy walcząc w obronie Ukrainy, walczą w obronie Europy”.

Andrzejowi Dudzie towarzyszą m.in. szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch oraz szef BBN Paweł Soloch.

Portal informacyjny Ukrinform przekazał, że w Radzie Najwyższej Andrzej Duda został powitany przez deputowanych owacją na stojąco.

Podczas swojego przemówienia prezydent RP powiedział, że wolny świat ma dziś twarz Ukrainy. – Pojawiły się niepokojące głosy, mówiące, że Ukraina powinna poddać się żądaniom Putina – mówił Duda – Tylko Ukraina ma prawo decydować o swojej przyszłości… nic o tobie bez ciebie – dodał.

Społeczność międzynarodowa musi domagać się całkowitego wycofania Rosji z terytorium Ukrainy – powiedział Duda.

– Jeśli Ukraina zostanie poświęcona z… powodów ekonomicznych czy ambicji politycznych – choćby centymetr jej terytorium – będzie to ogromny cios nie tylko dla narodu ukraińskiego, ale dla całego świata zachodniego – powiedział Duda.

– Nikt nie może złamać naszej jedności – powiedział. Jak zapewnił, Polska zrobi wszystko co może, by pomóc Ukrainie stać się członkiem Unii Europejskiej. Prezydent RP obiecał, że wraz z innymi kolegami podejmie w tym celu osobisty wysiłek, przekonując wątpiących przywódców Unii Europejskiej, by dali Ukrainie tę szansę.

PREZYDENT DUDA: CZAS NA PODPISANIE NOWEGO DOBROSĄSIEDZKIEGO POROZUMIENIA

Jestem dziś w pięknym, dumnym Kijowie, stolicy wolnej, niepodległej, demokratycznej Ukrainy, która prawie od 90 dni stawia bohaterski opór barbarzyńskiej agresji – powiedział prezydent Andrzej Duda, przemawiając w Radzie Najwyższej Ukrainy..

Przypomniał, że wizytę w Kijowie złożył 23 lutego, dzień przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji, by wspierać Ukrainę i jej naród, a także by zapewnić, że Polska nigdy nie zostawi Ukrainy samej. Kolejną wizytę prezydent Duda złożył w Kijowie w połowie kwietnia, by rozmawiać o pomocy dla Ukrainy.

– Podczas tamtej wizyty w Kijowie byłem także w Borodziance i w Irpieniu. Na własne oczy widziałem ślady zbrodni, ogrom ludzkiego nieszczęścia, cierpienie, ból, zburzone domy, niewyobrażalną tragedię waszego narodu. Wiem, jak strasznych czynów dopuścili się w Buczy i innych miejscach barbarzyńscy najeźdźcy. Muszą za to odpowiedzieć przed międzynarodowymi trybunałami; to rzecz konieczna jeżeli świat ma być światem sprawiedliwym i wolnym – oświadczył Duda.

„WOLNY ŚWIAT MA DZIŚ TWARZ UKRAINY”

– Pomimo wielkich zniszczeń, pomimo strasznych zbrodni, wielkiego cierpienia, którego każdego dnia doświadcza ukraiński naród, rosyjscy najeźdźcy nie złamali Was, nie udało im się to i wierzę w to głęboko, że nigdy im się to nie uda. Chcę to dziś powiedzieć z całą mocą: wolny świat ma dziś twarz Ukrainy – oświadczył prezydent.

Dziękował za zaszczyt przemawiania w miejscu gdzie – jak powiedział – „bije serce wolnej niepodległej i demokratycznej Ukrainy”. Prezydent podkreślił, że to ogromny przywilej i wyróżnienie, które traktuje jako wielki gest przyjaźni wobec Polski i Polaków.

PREZYDENT PODZIĘKOWAŁ UKRAIŃSKIM ŻOŁNIERZOM

– Zwracam się do waszych żołnierzy. Do żołnierzy ukraińskich, walczących w siłach zbrojnych Ukrainy, Gwardii Narodowej, jednostkach obrony terytorialnej, do bohaterskich obrońców Mariupola, również tych, którzy przebywają obecnie w rosyjskiej niewoli, i do tych, którzy na całej linii frontu stawiają zaciekły opór najeźdźcom – jesteście bohaterami Ukrainy, ale jesteście też bohaterami Polski, Europy i całego świata. Dziękujemy wam z całego serca. Przyjmijcie nasz wielki szacunek – powiedział.

– Z całego serca dziękuję, w imieniu narodu polskiego dziękuje za wasz opór, za wasze poświęcenie, za waszą odwagę, za wasze umiłowanie wolności i ojczyny. To ono będzie źródłem waszego zwycięstwa. Wierzymy w to głęboko – powiedział Duda.

„LUDZIE, KTÓRZY MUSIELI OPUŚCIĆ UKRAINĘ, SĄ NASZYMI GOŚĆMI”

– Drodzy ukraińscy przyjaciele, chciałbym żebyście wiedzieli, że wasi bliscy, żony, rodzice, dzieci, wnuki, miliony ludzi, które musiały wyjechać z Ukrainy, także do Polski, uciekając dziś przed tragedią wojny, nie są dziś w naszym kraju uchodźcami, są naszymi gośćmi – powiedział prezydent.

Zapewnił że Ukraińcy uciekający do Polski przed wojną są w naszym kraju bezpieczni. – Kiedy tak dzielnie walczycie w obronie niepodległości swojego kraju, oni są w polskich domach bezpieczni i bezpiecznie będą mogli powrócić do swojej ojczyzny po tym, jak pokonacie rosyjskiego okupanta – zaznaczył Duda. – Wierzę, że tak właśnie będzie – dodał.

Prezydent przypomniał także słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że razem, Polaków i Ukraińców, jest ponad 80 milionów i że razem jesteśmy silniejsi. – Nie wolno nam tej szansy zmarnować – mówił Duda.

„UKRAINA JEST W STANIE STAWIĆ CZOŁO ROSJI”

Podkreślił, że naród ukraiński bohatersko walczy o bezpieczną przyszłość z rosyjskim najeźdźcą już trzy miesiące. Wskazywał, że wiele państw, ekspertów i światowe media przewidywały, że będzie to szybka i zwycięska wojna Rosji, a Kijów upadnie w trzy dni.

– Nie mogli się bardziej pomylić. Nie upadł ani w trzy dni, ani w 33 dni, ani w 53, ani w 83 dni i nie upadnie. Nie upadnie, nie mam co do tego żadnych wątpliwości – oświadczył Duda.

Zwrócił również uwagę, że większość państw ewakuowała z Kijowa swoje ambasady, zaś polski ambasador Bartosz Cichocki pozostał na miejscu. – Był tu w czasie bombardowań z wami i w czasie ataku na Kijów i jest tutaj ze mną. Dziękuję, panie ambasadorze, za godne reprezentowanie Rzeczypospolitej – powiedział prezydent.

Duda ocenił, że wygrane bitwy o Kijów i Charków oraz bohaterska obrona Mariupola na zawsze zapisały się już na kartach historii. – Nikt tego nie wymaże. Ukraina pokazała całemu światu, że jest w stanie stawić czoło imperialnej Rosji. Przecież nikt w to nie wierzył, a stało się i dzieje się. Rosja nie zrealizowała żadnego ze swoich strategicznych celów w pełni, poniosła olbrzymie straty i ponosi je cały czas. To wielki sukces ukraińskiego państwa, ukraińskich sił zbrojnych, ukraińskich władz, całego narodu – powiedział prezydent.

NAPIĘCIA SŁUŻĄ OBCYM INTERESOM

– Wrogowie wielokrotnie próbowali nas skłócić, skierować przeciwko sobie. Dziś także próbują, strasząc Polaków Ukraińcami i Ukraińców Polakami. Wykorzystując do tego bolesne tematy z naszej wzajemnej przeszłości, z naszej historii, ale to im się nie uda. Zbyt dobrze poznaliśmy te metody. Wiemy, że napięcia w relacjach polsko-ukraińskich służą tylko obcym interesom, a nam: Polakom i Ukraińcom szkodzą – podkreślił prezydent.

Jak mówił, oba narody łączą „długie wieki historii – historii wspaniałej, ale w wielu momentach także i bardzo trudnej”.

– Popełniliśmy wzajemnie wiele błędów, za które zapłaciliśmy wysoką cenę. Mówił o tym na Ukrainie, we Lwowie papież Jan Paweł II, wielki orędownik pokoju i pojednania polsko-ukraińskiego – powiedział.

Przywołał słowa papieża wypowiedziane podczas pielgrzymki do Lwowa, że „dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”.

– Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, wspólnie realizujemy to przesłanie i musimy je realizować nadal w oparciu o prawdę i wzajemny szacunek – podkreślił.

Wspomniał, że podczas niedawnej wizyty w Watykanie złożył na grobie Jana Pawła II dwa wieńce: biało-czerwony i niebiesko-żółty, a także modlił się „za wolną, niepodległą i suwerenną Ukrainę, która będzie żyła w przyjaźni z wolną, suwerenną i niepodległą Polską, za szczęście i wzajemną współpracę naszych państw i narodów”, „o pokój i przyjaźń, o bezpieczną przyszłość”.

„TO WIELKA, HISTORYCZNA SZANSA”

– To swoisty paradoks, że tak wielkie zło, które wyrządzają na Ukrainie najeźdźcy wyzwoliło z drugiej strony tak wielkie dobro. Wierzę, że to dobro, te nawiązane przyjaźnie między milionami Polaków i Ukraińców sprawią, że będziemy dobrymi sąsiadami już na zawsze. To wielka dziejowa, historyczna szansa i to wielki, dziejowy, historyczny przełom – powiedział prezydent Duda w orędziu wygłoszonym przed Radą Najwyższą Ukrainy, co zebrani przyjęli oklaskami.

🇵🇱🤝🇺🇦 – Wolny świat ma twarz Ukrainy – mówił dziś Prezydent RP w Kijowie w orędziu wygłoszonym przed Radą Najwyższą….

Opublikowany przez Kancelaria Prezydenta RP Niedziela, 22 maja 2022

 

Akcentował, że staje przed Radą Najwyższą Ukrainy jako prezydent Polski, by podziękować.

– Do tej pory wy dziękowaliście. Mówicie, że Polska otworzyła granice dla 3,5 mln ukraińskich uchodźców i stała się domem dla ponad 2 mln z nich. To prawda. Mówicie, że Polska dała Ukrainie ogromną liczbę czołgów, transporterów opancerzonych, wyrzutni rakiet, broń i amunicję, wartą ponad 2 mld dolarów, że cały czas powtarza innym, że Ukraina musi mieć wsparcie wolnego świata. To prawda – mówił.

– Mówicie, że Polska niesie pomoc i nie przestraszyła się rosyjskich, moskiewskich pogróżek. To też prawda. Mówicie, że Polska otworzyła swoją granicę i dała Ukraińcom takie same prawa, jakie posiadają Polacy i przyjęła do szkół wasze dzieci. I to też jest prawdą. Jednak to nie my jesteśmy bohaterami. To wy nimi jesteście – oświadczył.

Prezydent podkreślał, że Polska wierzy w Ukrainę. – Dziękuję Wam za to, że bronicie Europy przed najazdem barbarzyństwa i nowego rosyjskiego imperializmu, że pokazujecie tyranom ich miejsce, że udowodniliście, że duch wolnego narodu jest silniejszy. Dziękuję za to z całego serca – powiedział Duda. – Pokazałaś Ukraino, że jesteś – jak mówi twój hymn – kozackiego rodu. Jesteście wielcy – stwierdził.

ŚWIAT ZDAJE EGZAMIN Z WIARYGODNOŚCI

– Dziś to nie wy, to świat zachodni zdaje egzamin wiarygodności, wiarygodności z tego, czy jego wartości naprawdę coś znaczą. Jeżeli dla świętego spokoju, interesów gospodarczych czy politycznych ambicji zostanie poświęcona Ukraina, choćby centymetr jej terytorium i kawałek suwerenności, będzie to olbrzymi cios nie tylko dla ukraińskiego narodu, ale dla całej wspólnoty Zachodu, nie mam co do tego żadnych wątpliwości – oświadczył prezydent Duda, zwracając się w niedzielę do ukraińskich parlamentarzystów.

– To właśnie czas i wasza przyszłość pokaże, czy fundament zachodniego świata, wartości takie jak demokracja, prawa człowieka, solidarność tylko pięknie brzmią, ale w zderzeniu z brutalną rzeczywistością nic nie znaczą, czy też znaczą coś rzeczywiście. Nie wolno nam dopuścić, by stały się tylko pustymi słowami, nie wolno nam do tego dopuścić, to wielka odpowiedzialność Zachodu wobec Ukrainy, to wielka odpowiedzialność wspólnoty międzynarodowej wobec naszego narodu i waszego państwa – dodał.

Jak podkreślił prezydent, po Buczy, Borodziance, Mariupolu nie może być powrotu do formuły „business as usual” z Rosją. – Szanowne panie i panowie prezydenci, państwo premierzy, szanowni państwo posłowie do parlamentów całego świata, nie może być powrotu do „business as usual”. Uczciwy świat nie może tego zrobić, przechodząc do porządku dziennego nad zbrodnią, nad agresja, nad łamaniem podstawowych zasad – powiedział Andrzej Duda.

„NIC O WAS BEZ WAS”

Prezydent Duda podkreślił, „że zachodni świat zjednoczył się wokół Ukrainy”. – Duża w tym zasługa Stanów Zjednoczonych, ich przywództwa po stronie prezydenta Joe Bidena. W sytuacji prawdziwego zagrożenia potwierdza się, że silne amerykańskie przywództwo jest nadal potrzebne światu. Mówię to w miejscu, z którego widać, że potrzebujemy więcej Ameryki w Europie zarówno w wymiarze wojskowym, jak i w tym wymiarze gospodarczym – oznajmił prezydent.

Wskazał, że „niestety w Europie w ostatnim czasie pojawiały się i pojawiają się także niepokojące głosy z żądaniami żeby Ukraina uległa żądaniom Putina”. – Chcę powiedzieć jasno. Tylko Ukraina na prawo decydować o swojej przyszłości. Tylko Ukraina ma prawo o sobie decydować – powiedział.

Oświadczył, że „świat, wspólnota międzynarodowa, powinien domagać się od Rosji całkowitego wycofania się z terytorium Ukrainy, zaprzestania naruszania prawa międzynarodowego”.

– Nie ma mowy o żadnym negocjowaniu i decydowaniu ponad głowami Ukrainy. Nic o was bez was. Absolutnie. To żelazna zasada. I niech tak pozostanie – podkreślił.

Prezydent zapewnił, że Polska będzie wspierać Ukrainę w drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Podkreślił, że miejsce wolnej i demokratycznej Ukrainy jest w zjednoczonej Europie. Przyznał, że zależy mu także na tym, by Ukraina dołączyła do Inicjatywy Trójmorza, dzięki czemu – mówił – to gremium będzie znacznie silniejsze.

POTRZEBNE PIENIĄDZE NA ODBUDOWĘ UKRAINY

Prezydent zadeklarował aktywny udział w odbudowie Ukrainy ze zniszczeń wojennych. – Potrzebne są specjalne fundusze na odbudowę. Będę o tym rozmawiał już w najbliższych dniach ze światowymi przywódcami podczas szczytu w Davos (Światowego Forum Ekonomicznego) – zapowiedział.

Oświadczył przy tym, że Ukraina musi być odbudowana przede wszystkim na koszt agresora, bo „takie są wymogi dziejowej sprawiedliwości”. – Na koszt Federacji Rosyjskiej, która na Ukrainę napadła, burzy na Ukrainie domy, niszczy ukraiński przemysł, zabiera ukraińskie plony, zabija na Ukrainie ludzi. Powinna być odbudowywana przede wszystkim z reparacji wojennych, na ten cel w pierwszej kolejności należy przeznaczyć zamrożone w zachodnich bankach rosyjskie rezerwy walutowe, a te są ogromne – powiedział.

– To Rosja zrujnowała Ukrainę i to Rosja musi za to zapłacić – oświadczył Duda.

Prezydent wspominał także zorganizowane w Polsce i na Ukrainie piłkarskie mistrzostwa EURO 2012. – Razem zrealizowaliśmy wielki projekt. Głęboko w to wierzę, kochani, że jeszcze niejeden taki projekt przed nami. Że będziemy jeszcze wspólnie realizowali wielkie europejskie i światowe projekty, także sportowe – zaznaczył Duda.

– Ukraina wygra wojnę, przezwycięży trudności i zostanie odbudowana jeszcze piękniejsza, niż była przed rosyjską agresją. Jestem tego pewien. Niech żyje wolna, suwerenna, niepodległa Ukraina, niech żyje Polska – oświadczył.

PREZYDENT PRZYPOMNIAŁ SŁOWA LECHA KACZYŃSKIEGO

– Mija właśnie 14 lat od Szczytu (NATO) w Bukareszcie, na którym mogły zapaść historyczne decyzje dające Ukrainie plan przystąpienia, plan do członkostwa w NATO – powiedział prezydent.

Jak zaznaczył, gdyby wtedy „posłuchano prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prawdopodobnie nie doszłoby do agresji w 2014 roku, nie byłoby obecnej wojny, nie doszłoby do ogromu zniszczeń ludzkiego cierpienia, historia potoczyłaby się inaczej”.

Duda podkreślił, że władze Polski od dawna ostrzegały przed „imperialnymi zapędami Rosji i Putina; przed chęcią odbudowy wpływów Związku Sowieckiego a może i carskiej Rosji, przed uzależnianiem od rosyjskich źródeł energii”. – Mówiliśmy, że to w istocie broń, która może zostać użyta przeciwko Europie, przeciwko narodom – podkreślił Duda.

🇵🇱🇺🇦 Kijów. Prezydenci Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski.

Opublikowany przez Kancelaria Prezydenta RP Niedziela, 22 maja 2022

Prezydent powiedział „nie posłuchano nas, bagatelizowano nasze ostrzeżenia, byliśmy oskarżani o rusofobie”. – Dziś świat po cichu przyznaje że mieliśmy rację, ale wierzcie mi, niezwykle gorzka to satysfakcja – dodał. Według Dudy, to „powinien być wielki wyrzut sumienia dla niektórych europejskich liderów”. – Dlatego tak ważne jest, żeby dzisiaj nie powtarzać tych samych fatalnych błędów, które prowadzą do tylu nieszczęść. Nigdy nie wolno do tego dopuścić – oświadczył.

„NIE SPOCZNĘ, DOPÓKI UKRAINA NIE STANIE SIĘ CZŁONKIEM UNII EUROPEJSKIEJ”

– Polska wspiera i będzie wspierać Ukrainę. Ja osobiście nie spocznę, dopóki Ukraina nie stanie się członkiem Unii Europejskiej w pełnym tego słowa znaczeniu – powiedział Duda. Dodał, że jego wielkim pragnieniem i marzeniem jest, abyśmy mogli razem budować wspólną przyszłość.

– To wielce ważne nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla następnych pokoleń, jaka dalej, na następne wieki, będzie nasza część Europy i jak będą tutaj mogli żyć ludzie. Wierzę w to, że jako wolni, szczęśliwi, samorządzący się, tacy, którzy budują przyszłość, rozwijają się, mogą realizować swoje ambicje – mówił.

Prezydent przypomniał, że Polska, jako pierwsze państwo, uznała niepodległość Ukrainy w 1991 roku. Jak dodał, w 1992 r. „pierwsi nasi prezydenci – niepodległych wtedy w pełni krajów – podpisali traktat o dobrej współpracy, wzajemnym sąsiedztwie”.

– Ale dziś można śmiało powiedzieć, że moment dziejowy na nowo kształtuje nasze relacje. To są fakty, o których mówiłem i którym chyba nikt nie jest w stanie zaprzeczyć. Nadszedł dzisiaj czas na nowy, polsko-ukraiński traktat o dobrym sąsiedztwie – powiedział Duda.

Dodał, że traktat ten miałby uwzględnić wszystko to, „co razem zbudowaliśmy w naszych relacjach, choćby w ostatnich miesiącach”.

– Obecna wojna pokazała też, jak bardzo niewystarczająca jest sieć połączeń drogowych, kolejowych, infrastrukturalnych łączących nasze państwa. Czas odrobić te zapóźnienia. Granica polsko-ukraińska ma łączyć, a nie dzielić – powiedział prezydent. Dodał, że „to powinien być w tej chwili nasz wielki cel”.

– Niech jednym z trwałych znaków naszych relacji będzie szybka kolej, która połączy Kijów z Warszawą. Zbudujemy ją razem. Wierzę w to, że będziemy mogli to zrobić już w najbliższych latach – powiedział prezydent.

„GOŚĆ W DOM, BÓG W DOM”

– Gość w dom, Bóg w dom. To polskie powiedzenie, którym witam w Kijowie naszego gościa, przyjaciela i brata Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Ta ludowa mądrość oznacza, że każdy gość jest łaską Bożą. I to jest nastawienie, zgodnie z którym Polacy od początku wojny Rosji z Ukrainą udzielili schronienia milionom naszych obywateli: kobietom, dzieciom, starcom i wszystkim innym, do których drzwi 24 lutego zapukali zupełnie inni goście. Goście, których nigdy nie chcieliśmy przyjmować, a którzy mają inne przysłowia i mądrość ludową – rozpoczął Zełenski, zwracając uwagę, że Rosja udowadnia tę „inność” od 88 dni.

– 88 dni szaleństwa: ich rakiety, bomby i pociski uderzają w domy, szkoły, szpitale, muzea, teatry, świątynie, a nawet cmentarze. Jednocześnie, nie zdając sobie z tego sprawy, 24 lutego Rosja zniszczyła coś jeszcze. To rodzaj „składnicy” minionych konfliktów między Ukrainą a Polską. Jednego dnia stało się jasne, że wszystkie te sprzeczności nie mają znaczenia wobec takiego zagrożenia. Zagrożenia dla przetrwania naszych narodów. Andrzej i ja szukaliśmy prawdziwego porozumienia między naszymi narodami, wspólnie rozbieraliśmy tę „składnicę”. Na wspólnej granicy planowaliśmy wybudować Pomnik Pojednania – przekonywał Zełenski.

UKRAIŃCY I POLACY MÓWIĄ TO SAMO

Zaznaczył, że Ukraina i Polska wybrały jedną drogę.

– Nauczyliśmy się na niej rozróżniać wrogów i doceniać przyjaciół. Doceniać i szanować się nawzajem. Nadszedł czas, o którym marzyli Jerzy Giedroyć i Bohdan Osadczuk. Dziś Andrzej i ja rozumiemy się w pół słowa. Nasze parlamenty, rządy i ogólnie nasze narody rozumieją się nawzajem bardziej niż kiedykolwiek. I nie ma znaczenia cyrylica czy łacina, nie ma znaczenia, jak piszemy „wolność” i „niepodległość”. Ważne, żeby Ukraińcy i Polacy mówili to samo – ocenił ukraiński prezydent, dodając, że jego kraj broni obecnie nie tylko siebie, ale całej Europy.

– Polacy to wiedzą, doceniają, szanują i pomagają Ukrainie nie z grzeczności, ale jako bracia i sojusznicy, którzy dobrze pamiętają słowa Lecha Kaczyńskiego o tym, kto może być następny. To nie oznacza strachu. Oznacza to gotowość do spotkania się z wrogiem i odparcia go. Dlatego na przykład tak samo postrzegamy sankcje wobec Rosji. Wiemy, że półśrodków nie można stosować, gdy agresję trzeba powstrzymać – zaznaczył.

– Polska jest jednym z liderów nie tylko we wspieraniu naszego państwa, ale także obrony i przekonywania do sankcji niezbędnych do przymuszenia Rosji do pokoju. Zdecydowana większość Polaków popiera embargo na surowce energetyczne z Rosji. To tylko jeden z przejawów, ale jakże ważny, że jednakowo widzimy front polityczny w tej wojnie. Wierzę, że przywództwo Polski pomoże ustalić na poziomie europejskim to, co nasze narody już rozumieją – podkreślił Zełenski.

ZEŁENSKI DO DUDY: JEDNOŚĆ NASZYCH NARODÓW MUSI POZOSTAĆ NIEZMIENNA

Wezwał przy tym do dbania o jedność narodów polskiego i ukraińskiego.

– Jedność naszych narodów musi pozostać niezmienna. Ani teraz, ani w przyszłości nikt nie ma prawa łamać tej jedności. Ani nasi politycy, ani wrodzy agenci, ani nawet członkowie jury Eurowizji. Narody ukraiński i polski przyznały sobie po 12 punktów – dziś i na wieki – powiedział podczas swojego przemówienia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

– Polska jest jednym z liderów nie tylko we wspieraniu naszego państwa, ale także obrony i przekonywania do sankcji niezbędnych do przymuszenia Rosji do pokoju. Zdecydowana większość Polaków popiera embargo na surowce energetyczne z Rosji. To tylko jeden z przejawów, ale jakże ważny, że jednakowo widzimy front polityczny w tej wojnie. Wierzę, że przywództwo Polski pomoże ustalić na poziomie europejskim to, co nasze narody już rozumieją – dodał.

Podziękował następnie wszystkim Polakom za wsparcie udzielone jego krajowi i rodakom podczas wojny.

– Dziękuję wszystkim Polakom za wsparcie. Chcę przemówić do wszystkich z tej mównicy. Niech usłyszy to każde województwo, powiat i gmina, którego wsparcie i pomoc odczuwa się w każdym regionie, mieście, wsi, w każdej gminie Ukrainy. Prawie wszystkie nasze miasta są miastami siostrzanymi Polski. Nasze narody są również braćmi. Nasze kraje są siostrami. Jesteśmy krewnymi. I nie ma między nami granic ani barier. Między narodami ukraińskim i polskim już dawno ich nie ma – podkreślał prezydent Ukrainy.

SPECJALNY STATUS DLA POLAKÓW NA UKRAINIE

Osobno podziękował Sejmowi RP za uchwaloną ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy.

– To bezprecedensowa decyzja, zgodnie z którą nasi obywatele, którzy zostali zmuszeni do przeniesienia się do Polski z powodu rosyjskiej agresji, otrzymają niemal takie same prawa i możliwości, jak obywatele polscy. Legalny pobyt, zatrudnienie, szkolenia, opieka medyczna i ubezpieczenie społeczne. To wielki krok i gest wielkiej duszy, do którego zdolny jest tylko wielki przyjaciel Ukrainy – podkreślił Zełenski.

Zapewnił, że ten krok nie pozostanie bez wzajemności ze strony Ukrainy.

– W najbliższym czasie przedstawię Radzie Najwyższej Ukrainy podobny, lustrzany, projekt. Nie daj Boże, aby obywatele polscy kiedykolwiek potrzebowali tych wszystkich przywilejów w takich warunkach, w warunkach wojny. I jestem przekonany, że ukraiński parlament poprze tę ustawę – szybko i zdecydowaną większością – zapewnił Wołodymyr Zełenski.

ZEŁENSKI NADAŁ RZESZOWOWI TYTUŁ MIASTA-RATOWNIKA

Prezydent Ukrainy powiedział, że tuż przed wystąpieniem podpisał „dekret, który jest podkreśleniem szczególnej roli polskiego miasta Rzeszów”.

– Ustanowiłem specjalny tytuł honorowy – miasto-ratownik – dla miast partnerskich naszego państwa, które dziś czynią to, co niemożliwe, aby nam dopomóc – mówił Zełenski. – W imieniu całego narodu ukraińskiego wyrażam wdzięczność Rzeszowowi, pierwszemu miastu-ratownikowi – dodał.

W przemówieniu w Radzie Najwyższej prezydent Ukrainy podkreślając, że dziękuje wszystkim Polakom, wymienił nazwy miast w Polsce, które okazały pomoc swym miastom partnerskim na Ukrainie. Wymienił Warszawę, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Bydgoszcz, Toruń, Lublin, Katowice, Opole, Szczecin, Gorzów Wielkopolski, Zieloną Górę, Rzeszów, Białystok, Olsztyn i Kielce.

– Chcę z tej trybuny wymienić wszystkich, aby usłyszało to każde województwo, powiat i gmina, których poparcie czuje dziś każdy region, miasto, wieś, hromada ukraińska – powiedział Zełenski.

Treść przemówienia opublikował na Facebooku zastępca szefa kancelarii Zełenskiego, Andrij Sybiha.

Історичний день для українсько-польських відносин. Історичні промови президентів України та Польщі в українському…

Opublikowany przez Andrija Sybihę Niedziela, 22 maja 2022

SPOTKANIE PREZYDENTÓW W CZTERY OCZY

Prezydent Andrzej Duda spotkał się się też w Kijowie w cztery oczy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Odbyły się również rozmowy dwustronne delegacji.

– Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował Andrzejowi Dudzie i całej Polsce za udzielenie Ukrainie pomocy wojskowej i braterskiej. Mówił o budowie nowej ukraińsko-polskiej historii na tle rosyjskiej inwazji, gdzie wszelkie sprzeczności między naszymi narodami należą do przeszłości – powiedziała wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu Ołena Kondratiuk.

PREZYDENCI WYSTĄPILI PODCZAS WSPÓLNEJ KONFERENCJI PRASOWEJ

Andrzej Duda na konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim dziękował za to, że mógł przemawiać przed Radą Najwyższą Ukrainy jako pierwszy z przywódców od czasu rozpoczęcia agresji rosyjskiej na Ukrainie. Stwierdził, że to dla niego i Polaków „wielkie docenienie naszego starania by wolna, niepodległa, suwerenna Ukraina przetrwała, była na mapie, aby była naszym sąsiadem”.

Podkreślił, że „wojna oczywiście się nie skończyła i jest faktem”, cały czas giną w Ukrainie ludzie, a Ukraińcy dzielnie bronią swojej ojczyzny przed atakiem Rosjan. Jak zaznaczył, aby zakończyć wojnę, trzeba wspierać Ukrainę, ponieważ jej obrońcy okazali się mężniejsi niż zakładano i stanęli przeciwko rosyjskiej armii. Podkreślił, że choć mało kto się spodziewał od Ukraińców tak wielkiego bohaterstwa, to Polacy się go spodziewali, ani chwilę nie wątpiąc w dzielność swoich ukraińskich sąsiadów.

– W praktycznie trzy miesiące Rosja nie zrealizowała w zasadzie żadnego swojego celu strategicznego w całości. W istocie ta wojna jest po prostu porażką Rosji. Ale Rosja jest bardzo silna, ludna i ta wojna będzie trwała, jeśli wspólnota międzynarodowa nie przyczyni się do jej zakończenia – ocenił Duda. Podkreślał, że wspólnota ta może przyczynić się do jej zakończenia poprzez nieustanną pomoc, nie tylko humanitarną, ale i militarną.

– Dlatego apeluję do całego świata o to, by tę pomoc militarną do Ukrainy cały czas kierować. Ona jest niesamowicie potrzebna, ona jest potrzebna obrońcom Ukrainy po to, by walczyć, bo oni mają olbrzymi zapał, niezwykłą determinację. Ale potrzebują nowoczesnego sprzętu, potrzebują mieć czym walczyć. I to jest dziś niezwykle ważne, wobec ogromnej przewagi przeciwnika – dodał Andrzej Duda.

„MUSIMY ZNALEŹĆ SPOSÓB NA ZATRZYMANIE ROSJI”

Andrzej Duda powiedział, że „świat pokojowo może przyczynić się do zakończenia wojny tylko poprzez sankcje, tylko poprzez twardy nacisk wobec Rosji, tylko poprzez jej izolowanie, wykluczanie ze wspólnoty międzynarodowej”. Wskazał m.in. na znaczenie szóstego pakietu sankcji UE wobec Rosji.

– Apeluję do tych, którzy dzisiaj mają wątpliwości. Zapomnijcie o kwestii „business as usual”. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że są tacy, którzy mają problemy związane z brakiem możliwości dywersyfikacji dostaw i tym, że ich rynek jest zdominowany wyłącznie przez dostawy rosyjskie. Trzeba szukać rozwiązań tego problemu, bo musimy znaleźć sposób na zatrzymanie Rosji – podkreślił.

Konieczne jest, jak kontynuował, doprowadzenie do sytuacji, że wojna całkowicie przestanie się Rosji opłacać i stanie się dla niej samej ogromnym zagrożeniem. – Dopiero wtedy, w moim przekonaniu, Rosja się zatrzyma – stwierdził Andrzej Duda.

Oprócz sankcji gospodarczych, konieczne są, jak akcentował, także sankcje w wymiarze polityczno-prestiżowym. Wskazał w tym kontekście m.in. wykluczanie z międzynarodowych organizacji, związków sportowych czy wydarzeń. – To powinny być działania skoordynowane – zaznaczył prezydent.

POTRZEBA JEDNOŚCI Z UKRAINĄ

Prezydent Duda wskazywał, że Ukraina potrzebuje środków na odbudowę, a świat potrzebuje Ukrainy, która jest dużym producentem żywności. Relacjonował, że z Zełenskim omówili kwestię odblokowania portu w Odessie oraz możliwości skierowania ukraińskich produktów rolnych do innych portów.

– Musimy zachować jedność z Ukrainą, a my wszyscy w ramach UE i NATO musimy zachować jedność wokół Ukrainy – oświadczył prezydent. Podkreślił, że naród ukraiński wymaga wsparcia nie tylko w postaci dostaw broni czy pomocy humanitarnej, ale także wsparcia politycznego i społecznego.

Duda mówił, że Ukraina powinna zostać odbudowana przede wszystkim z reparacji wojennych od Rosji. „Ale oprócz tego potrzebne są różnego rodzaju inicjatywy, które będą kierowały pomoc na Ukrainę” – podkreślił. Zapowiedział, że kwestia Ukrainy będzie podnoszona także w przyszłym tygodniu podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Prezydent zaapelował do przywódców państw UE mówiąc, że „dzisiaj Ukraina potrzebuje naszego sygnału otwarcia europejskich drzwi”. Zwrócił uwagę, że ukraińskie społeczeństwo chce być częścią wspólnoty europejskiej, a nie rosyjską strefą wpływów. – To m.in. dlatego dzisiaj dzielnie bronią swojego kraju wobec rosyjskiej agresji – podkreślił.

Zaznaczył, że przyznanie Ukrainie statusu kandydata do UE podczas posiedzenia Rady Europejskiej zaplanowanej na 23-24 czerwca miałoby ogromne znaczenie psychologiczne i polityczne. – O to ogromnie apeluję – dodał prezydent.

ZEŁENSKI PODZIĘKOWAŁ POLSKIEMU NARODOWI

– Chcę podziękować w sposób szczególny narodowi polskiemu, wspaniałym ludziom we wszystkich miastach Rzeczpospolitej Polskiej. Niestety, nie ma dzisiaj możliwości, w związku z wojną, pojechać do niektórych miast, które działają jako miasta huby, huby humanitarne, huby dla dostaw broni do Ukrainy. Wspaniałe miasta, które przyjęły nasze kobiety, nasze dzieci, pomagają im – powiedział prezydent Ukrainy.

Zełenski dodał, że dziś nie ma możliwości pojechać do miast pomagającym Ukraińcom aby „po prostu podziękować tym ludziom, mieszkańcom tych miast”.

– Ale jestem przekonany, że po naszym zwycięstwie będą to jedne z pierwszych miast, do których z zadowoleniem pojadę i odwiedzę te miasta z przyjemnością – podkreślił Zełenski.

Prezydent Ukrainy powiedział, że podczas spotkania z prezydentem Dudą omówili m.in. kwestie stosunków gospodarczych obu krajów. Dodał także, że dojdzie do spotkania przedstawicieli rządów Polski i Ukrainy, a on popiera pomysł takiego spotkania.

– Dziś odbudowywanie Ukrainy jest ważne, to impuls, sygnał, aby pokazać całemu światu, że my zwyciężymy – podkreślił. Zaznaczył przy tym, że przy tej odbudowie Ukrainie potrzebne jest wsparcie Unii Europejskiej, USA i wszystkich przyjaciół. – I też widzimy Polskę wśród liderów, czyli tych krajów, które będą brały udział w programie odbudowy Ukrainy – powiedział Zełenski. – Dziękuję, Andrzeju – dodał zwracając się do prezydenta Dudy.

UKRAINA LICZY NA UZYSKANIE STATUSU KANDYDATA DO UE

– Dzisiaj jest historyczny dzień: to historyczna wizyta prezydenta Andrzeja Dudy, a on miał historyczne przemówienie w ukraińskim parlamencie – podkreślił Zełenski. Odnosząc się do kwestii członkostwa w Unii Europejskiej, zaznaczył, że Ukraina od dawna należy do wspólnoty europejskiej, ale w kwestii przystąpienia do UE, potrzebuje „potężnych ambasadorów i przyjaciół”.

– Uważamy, że to się stanie i liczymy na status kraju kandydującego do UE w czerwcu. Liczymy na potężne wsparcie Andrzeja Dudy w tej kwestii – powiedział.

Zełenski podkreślał, że rolę współpracy i „historycznego pojednania” między narodami polskim i ukraińskim, a także „historyczne wsparcie, które okazuje Polska Ukraińcom, ukraińskiemu narodowi, siłom zbrojnym Ukrainy”. Prezydent Ukrainy stwierdził, uchodźcy wojenni z jego kraju, zostali w Polsce przyjęci „jak rodzina”.

Mówił także o oporze, jaki stawiają Ukraińcy rosyjskiej armii. – Ukraina broni praw, wolności nie tylko swojej, ale też praw wolności każdego państwa europejskiego, też Polski – podkreślił.

Zaznaczył, że ważne jest, aby oba narody nie straciły siły wzajemnej relacji, jaka powstała po rosyjskiej agresji. – Zrobimy wszystko, żebyśmy nie stracili tej przyjaźni ani strategicznego partnerstwa – powiedział Zełenski.

Jak poinformował, podczas spotkania z Dudą omawiał ważne kwestie dotyczące wzmocnienia sił zbrojnych. Dziękował też polskiemu prezydentowi za jego wsparcie w tej kwestii. Kolejnym omawianym tematem było – relacjonował – bezpieczeństwo żywnościowe i odblokowanie szlaków dostaw ukraińskiego zboża na rynki światowe.

WICEPRZEWODNICZĄCA RADY NAJWYŻEJ UKRAINY: PREZYDENT DUDA WYSTĄPIŁ Z HISTORYCZNYM PRZEMÓWIENIEM

– Prezydent siostrzanej Polski Andrzej Duda wygłosił historyczne przemówienie w Radzie Najwyższej! Został przyjęty owacjami wdzięczności za wszelkie szczere wsparcie i pomoc, jakiej Polska udzieliła narodowi ukraińskiemu od początku wielkiej inwazji rosyjskiej – napisała w serwisie Facebook wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu Ołena Kondratiuk.

– Cytował (Iwana) Franko (ukraiński poeta) o duchu, który porywa ciało do walki, mówił o naszej jedności i odpowiedzialności oraz podziękował Siłom Zbrojnym Ukrainy za obronę Europy, mówiąc, że bohaterska obrona Mariupola na zawsze przejdzie do historii – relacjonowała polityk.

🇵🇱 Президент сестринської Польщі Анджей Дуда виступив з історичною промовою у Верховній Раді! Його зустрічали оваціями,…

Opublikowany przez Олена Кондратюк Niedziela, 22 maja 2022

UKRAIŃSKI DEPUTOWANY PO WYSTĄPIENIU DUDY: PODZIĘKOWANIA OD WSZYSTKICH UKRAIŃCÓW

Prezydent RP Andrzej Duda zapewnił Ukraińców, że ich krewni, zmuszeni do wyjazdu do Polski, nie są tam uchodźcami, lecz gośćmi – napisał na Twitterze deputowany ukraińskiej Rady Najwyższej Roman Hryszczuk.

Następnie ukraiński deputowany zwrócił się do prezydenta Dudy. – Podziękowania od wszystkich Ukraińców – napisał.

ROSYJSKI ATAK RAKIETOWY NA KIJÓW W CZASIE PRZEMÓWIEŃ DUDY I ZEŁENSKIEGO

W czasie przemówień prezydentów Polski i Ukrainy, Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego, w ukraińskiej Radzie Najwyższej w niedzielę, wojsko rosyjskie wystrzeliło pociski w stronę Kijowa – poinformował deputowany Roman Hryszczuk.

– Deputowani są teraz w schronie. Alarm przeciwlotniczy – napisał Hryszczuk.

Polski przywódca złożył już w połowie kwietnia – razem z prezydentami Estonii, Łotwy i Litwy: Alarem Karisem, Egilsem Levitsem i Gitanasem Nausedą – wizytę w Kijowie, gdzie spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Prezydenci odwiedzili też wówczas podkijowskie miejscowości – Buczę, Borodziankę i Irpień, gdzie miały miejsce masowe zbrodnie wojsk rosyjskich na ukraińskiej ludności cywilnej.

PAP/am/ua

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj