16. Dywizja Zmechanizowana ćwiczy w rejonie Mierzei Wiślanej. Zaplanowano wizytę prezydenta

(Fot. Twitter/16. Dywizja Zmechanizowana)

16. Dywizja Zmechanizowana prowadzi ćwiczenie taktyczne pod kryptonimem Zalew-23 w rejonie Mierzei Wiślanej. We wtorek, 18 kwietnia, miejsce ćwiczeń odwiedzą prezydent Andrzej Duda oraz wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

W ćwiczeniu uczestniczy 2500 żołnierzy z jednostek Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej, Inspektoratu Wsparcia SZ, WOT oraz sił sojuszniczych wchodzących w skład Batalionowej Grupy Bojowej NATO. Ponadto, w ćwiczeniu zaangażowanych jest około 500 jednostek sprzętu bojowego i zabezpieczenia logistycznego.

KONTYNUACJA ĆWICZEŃ PO PRZERWIE ŚWIĄTECZNEJ

Głównym celem działań jest „demonstracja zdolności pododdziałów i oddziałów 16. Dywizji Zmechanizowanej do odpowiedzi na zagrożenia o charakterze militarnym i niemilitarnym z morza, z wykorzystaniem nowej drogi wodnej przez Mierzeję Wiślaną, w rejonie przygranicznym na Zalewie Wiślanym”.

Jak powiedziała rzecznik prasowa 16. Dywizji Zmechanizowanej mjr Magdalena Kościńska, główne przedsięwzięcia w ramach ćwiczeń Zalew-23 były realizowane pod koniec marca. – Ze względu na przerwę związaną z okresem świątecznym, teraz następuje kumulacja tego przedsięwzięcia – wyjaśniła.

CEL: SPRAWDZENIE UMIEJĘTNOŚCI

Jak dodała, jednostki 16. Dywizji Zmechanizowanej od dłuższego czasu realizują ćwiczenia w terenie przygodnym. – Realizowaliśmy ćwiczenia w oparciu o województwa podlaskie, warmińsko-mazurskie. Teraz postanowiliśmy, że zrealizujemy ćwiczenia w innym terenie niż do tej pory mieliśmy możliwość – mówiła.

Podkreśliła, że ćwiczenia Zalew-23 są możliwością przećwiczenia nowych elementów, których nie można realizować na co dzień. – Między innymi jest to desant techniki wojskowej z okrętu na plażę, podczas którego żołnierze mogą sprawdzić swoje umiejętności – wskazała.

We wtorek, 18 kwietnia, ćwiczenia pod kryptonimem Zalew-23 obserwować będą prezydent Andrzej Duda oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

PAP/raf

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj