Problem z wilkami na Pomorzu będzie coraz większy – uważają przedstawiciele środowiska łowieckiego. Drapieżniki coraz śmielej zbliżają się do miast. Widziano je w Kartuzach, ślady ich obecności znaleziono także w pobliżu Żukowa i Ustki.
Zdaniem Romana Wasilewskiego, głównego specjalisty do spraw gospodarki łowieckiej i polowań z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, powodem takiej sytuacji jest szybko rosnąca populacja drapieżnika.
– Jest to zwierzę terytorialne i jego zachowania socjalne są takie, że młode, odchowane osobniki muszą poszukać nowego terytorium i tam podejmować próbę rozmnażania się. One nie będą cały czas w jednej grupie rodzinnej – podkreśla.

Według ostatnich danych, dwa lata temu na Pomorzu żyło około 300 wilków. Dziś może być ich około pół tysiąca. Środowisko postuluje konieczność policzenia zwierząt i ograniczenia całkowitej dziś ochrony gatunkowej.
Do tematu wrócimy po godz. 16:00 w programie „Wydarzenia i Muzyka”.
Sebastian Kwiatkowski/aKa








