Będziemy monitorować działalność urzędów stanu cywilnego pod kątem wprowadzania transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Spodziewam się problemów i różnego podejścia samorządów do tego zagadnienia – mówi wicewojewoda pomorski Emil Rojek.
– Czekamy na szczegółowe wytyczne MSWiA, ale wsłuchuję się w głos samorządowców i nie mam wątpliwości, że decyzje mogą być w tej sprawie skrajnie różne. Będziemy mieć też pewnie skargi mieszkańców dotyczące tych dokumentów – dodaje wicewojewoda pomorski.
Transkrypcje małżeństw jednopłciowych w Polsce przewiduje rozporządzenie ministra cyfryzacji. Wprowadzono trzy różne formy dokumentów, uzależnione od tego, kto zawarł związek małżeński — kobieta i mężczyzna, kobieta i kobieta lub mężczyzna i mężczyzna. Odpowiednie określenia uzupełniły obowiązujące wcześniej nazwy rubryk „dane kobiety” i „dane mężczyzny”. To pokłosie decyzji TSUE i Naczelnego Sądu Administracyjnego. W pierwszym dniu obowiązywania nowych przepisów w całym kraju odnotowano kilkadziesiąt transkrypcji.

Trybunał Konstytucyjny uznał takie zmiany za niezgodne z polską ustawą zasadniczą, ale część polityków tego orzeczenia nie uznaje. Przeciwnicy uznania transkrypcji związków jednopłciowych w Polsce wskazują na zapisy Konstytucji oraz kodeksów cywilnego i rodzinnego. Zwolennicy wskazują na decyzje TSUE oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Posłuchaj rozmowy z wicewojewodą pomorskim Emilem Rojkiem:
Przemysław Woś/PAP/ua








