Prezes miejskiej spółki Nimfa, zarządzającej kompleksem basenów w Bytowie, wysypał na terenie stadionu miejskiego piach z budowy swojego domu. Teraz – po kontroli Urzędu Marszałkowskiego Województwo Pomorskiego – gmina musi zapłacić opłatę środowiskową w wysokości 8 tysięcy złotych.
Radni uważają, że samorząd nie powinien tego robić i chcą wyegzekwować pieniądze od prezesa. Jak wskazał radny Marek Masłowski, nie powinno to być w formie darowizny, ale kary.
– Prezes miejskiej spółki Nimfa przekaże darowiznę na gminę i odpisze ją od podatku. To będzie kabaret – podkreślił Masłowski.
NIE WIADOMO, JAK ODZYSKAĆ PIENIĄDZE
Prezes basenu jest zatrudniony na podstawie kontraktu, a nie umowy o pracę. Z tego względu nie wiadomo, jak odzyskać pieniądze.
– Prezes spółki Nimfa nie jest pracownikiem, więc nie ma możliwości obciążyć go za szkodę czy potrącić pieniądze z jego wynagrodzenia. Znajdziemy sposób, aby środki w sposób legalny przyjąć do budżetu – wyjaśniła radca prawna Urzędu Miejskiego w Bytowie Danuta Gawarecka.
Prezes spółki zarządzającej kompleksem basenów Nimfa w Bytowie Grzegorz Domżalski zapewnia, że pieniądze wpłaci. Sprawy komentować nie chce.
Maria Sowisło/mk








