Budowa ulicy Widokowej w Chojnicach, o którą wielokrotnie postulowali opozycyjni radni, nie dojdzie w tym roku do skutku. Inwestycja została wycofana z projektu zmian budżetowych, a w jej miejsce wpisana została wymiana 1300 lamp ulicznych.
Zdaniem burmistrza Chojnic, Arseniusza Finstera, wina za wycofanie projektu leży po stronie opozycji.
– Mieszkańcy zrozumieją, że ciągłe słuchanie o rekordowych zadłużeniach, rekordowych deficytach prowadzi do tego, że organ wykonawczy nie będzie budował drogi właśnie z kredytu i poczekamy rok albo dwa z tą inwestycją i będziemy ją realizować. Zwrócę się z odpowiednim listem do 69 mieszkańców tejże właśnie ulicy i myślę, że zostanę dobrze tutaj zrozumiany – mówił burmistrz.
„RANKING ZEMSTY I POLITYCZNYCH GIEREK”
Opozycyjni radni, jak Kamil Kaczmarek, nie kryli zdziwienia.
– Miał to być ranking ulic, a jest ranking zemsty, politycznych gierek, niemerytorycznego obrzucania ludzi błotem i brania za zakładników mieszkańców tych ulic, o które zabiega opozycja – stwierdził Kaczmarek
Zdaniem władz miasta taki zabieg sprawi, że w tym roku kredyt, jaki trzeba będzie zaciągnąć by pokryć wydatki, nie będzie wynosić 10 milionów złotych, a pięć.
Maria Sowisło/kp








