Policjanci z Czerska rozbili szajkę włamywaczy, w tym trzech braci, którzy skradli elektronarzędzia o wartości ok. 20 tys. zł. Swój łup ukryli m.in. w oborniku. Za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat więzienia.
Policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańca Czerska, z którego wynikało, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni doszło do włamania. Łupem sprawców padły między innymi elektronarzędzia. Wartość strat oszacowano na ok. 20 tys. zł.
W piątek policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 34 i 37 lat. Następnego dnia w związku ze sprawą w ręce służb wpadły dwie kolejne osoby – mężczyźni w wieku 33 i 36 lat.

SKRADZIONE PRZEDMIOTY UKRYLI W OBORNIKU
Jak ustalili funkcjonariusze, czterej mężczyźni mieli regularnie wynosić sprzęt z pomieszczeń gospodarczych. Trzech z zatrzymanych to bracia.
– Jedną z skrytek była beczka zakopana w oborniku. Kolejne przedmioty policjanci odnaleźli ukryte między innymi w zbożu, na poddaszu w stodole i w innych pomieszczeniach gospodarczych. Mężczyźni mieli regularnie wynosić sprzęt z pomieszczeń gospodarczych – mówi Radiu Gdańsk Magdalena Zblewska z chojnickiej policji.
Cała czwórka usłyszała zarzuty kradzieży z włamaniem. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.
Maria Sowisło/tgd







