Ponad 3 promile alkoholu, brak uprawnień, niesprawny traktor bez OC i próba oddalenia się podczas policyjnej kontroli. To lista przewinień 33-latka z gminy Nowa Wieś Lęborska.
Szybko przekonał się, że jazda zdezelowanym Ursusem po alkoholu będzie miała poważne konsekwencje. Przed sądem odpowiadał w trybie przyspieszonym. Stracił ciągnik, dostał 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz 15 tys. zł grzywny. Jak mówi asp. sztab. Marka Szałkowska, rzeczniczka lęborskiej policji, stan i kierowcy, i samego pojazdu stwarzały zagrożenie dla życia.
MIAŁ PONAD TRZY PROMILE
– Do interwencji doszło w jednej z miejscowości w gminie Nowa Wieś Lęborska. Policjanci otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie, który miał poruszać się po drodze publicznej ciągnikiem rolniczym z przyczepą. Funkcjonariusze zatrzymali 33-latka do kontroli. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Na tym lista przewinień się nie kończyła – wyjaśnia policjantka.
– Kierujący nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu, a ciągnik nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Sam Ursus również daleki był od sprawności. W traktorze brakowało zewnętrznych lusterek oraz szyb bocznych i przedniej. Karoseria miała liczne ubytki. W fatalnym stanie znajdowała się także przyczepa, która nie była zarejestrowana. Wszystkie jej opony były popękane – dodaje.
PRÓBOWAŁ UCIEKAĆ
– Podczas interwencji mężczyzna próbował oddalić się z miejsca kontroli. Nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy i używał wobec nich wulgaryzmów. Policjanci zatrzymali 33-latka, a ciągnik wraz z przyczepą trafił na strzeżony parking – zaznacza.
PIĘĆ LAT ZAKAZU I 15 TYS. ZŁ KARY
O braku obowiązkowego ubezpieczenia OC ciągnika funkcjonariusze powiadomili Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Następnie 33-latek został doprowadzony do sądu, gdzie jego sprawa została rozpoznana w trybie przyspieszonym.
Sąd orzekł wobec mężczyzny 5-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Został również ukarany grzywną w wysokości 15 tys. zł oraz zobowiązany do zapłaty świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Ciągnik został ponadto orzeczony do przepadku na rzecz Skarbu Państwa.
Joanna Merecka-Łotysz/kkk







