Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku wydał decyzję środowiskową o warunkach przyłączenia około stu siłowni wiatrowych do energetycznej sieci lądowej. To projekty Bałtyk II i Bałtyk III, firm Equinor i Polenergia. Sto siłowni na Bałtyku ma mieć moc 1440 MW.
– Wydana decyzja jest niezwykle istotnym kamieniem milowym, który przybliża nas do podjęcia ostatecznej decyzji inwestycyjnej. Decyzja środowiskowa otwiera naszym projektom drogę do kontynuacji procesu inwestycyjnego, w tym do uzyskania pozwoleń na budowę. Sprawne przejście od etapu planowania projektów Bałtyk II i III do etapu ich rozwoju to jeden z niezbędnych warunków powodzenia transformacji energetycznej w Polsce. Nasze dwie morskie farmy wiatrowe Bałtyk II i Bałtyk III dostarczą odnawialną energię dla ponad dwóch milionów gospodarstw domowych – opisuje Michał Jerzy Kołodziejczyk, prezes zarządu Equinor w Polsce.
Wiatraki zostaną postawione w odległości od 22 do 37 km od brzegu i wpięte do systemu energetycznego w okolicach Ustki, a potem do stacji w Wierzbięcinie koło Słupska, która powstała przy okazji budowy podmorskiego kabla energetycznego Polska – Szwecja.

W komunikacie prasowym inwestor zapewnia, że instalacja i funkcjonowanie siłowni będzie nieszkodliwe dla środowiska naturalnego.
– Prace na morzu, w tym instalacja kabli wewnętrznych i morskich kabli eksportowych, rozpoczną się w 2026 roku. Kable wewnętrzne o łącznej długości do 200 kilometrów i napięciu 66 kV, połączą turbiny każdej z farm i morskie stacje elektroenergetyczne. Z kolei czterema kablami eksportowymi o łącznej długości 256 kilometrów popłynie prąd o napięciu 220kV z morskich stacji elektroenergetycznych do stacji lądowych. Kable będą położone na dnie morskim i zakopane, a wyjście morskich kabli eksportowych na ląd zostanie zrealizowane metodą bezwykopową, czyli pod powierzchnią ziemi, bez ingerencji w strefę brzegową, w tym plażę – czytamy.
Przemysław Woś/vn








