EtnoBaltica dobiegła końca. Trzydniowe święto folkloru i polskiej muzyki ludowej tradycyjnie odbywało się w Swołowie. Swój dorobek zaprezentowali wybitni artyści z całego kraju.
Jak podkreślał Zbigniew Gacha, dyrektor Centrum Kultury gminy Redzikowo, była to wspaniała okazja, by spędzić rodzinny czas w wyjątkowej atmosferze.
– To wydarzenie łączące muzykę tradycyjną, folklor z rozrywką, różnymi warsztatami, jogą na trawie, dobrym jedzeniem, a wszystko w otoczeniu pięknego Swołowa – dodawał.

MISTRZOWIE LUDOWEGO BRZMIENIA
Filozofią festiwalu jest ukazanie różnorodności polskich tradycji muzycznych – od folkloru Lubelszczyzny i Kielecczyzny, przez pogranicze wschodnie, Karpaty, po folklor miejski Warszawy i współczesne formy muzyki tradycyjnej. Do muzeum w Swołowie na kilka dni zjechał trzon polskich kapeli ludowych wykonujących muzykę tradycyjną. To między innymi: Sutari, Odpoczno, Warszawsko-Lubelska Orkiestra Dęta, Kożuch, Warszawskie Combo Taneczne, Kapela Barankiewiczów, Żemerwa, Kapela Fedaków, Tęgie Chłopy, Nicponie czy Wędrowna Orkiestra Gimplów.
– To wyjątkowe miejsce, które żyje. Z jednej strony na co dzień funkcjonuje jako muzeum, a z drugiej – ma się poczucie, jakby wkroczyło się do innej rzeczywistości. Te szachulcowe zabudowania, w których mieszkają ludzie, wszystko to sprawia, że nasza muzyka trafia wprost do serc zgromadzonych pod sceną – wyjaśniał Krystian Dąbrowski z Wędrownej Orkiestry Gimplów.

RENESANS MUZYKI TRADYCYJNEJ
Zdaniem Adama Struga, wybitnego polskiego śpiewaka, instrumentalisty, poety i kompozytora, festiwal EtnoBaltica spopularyzował muzykę tradycyjną, która obecnie przeżywa swój renesans.
– Bardzo się cieszę, że tak niszowa muzyka znajduje sprzymierzeńców w postaci instytucji kultury. Żyjemy w świecie tak silnej komercjalizacji, że każda taka inicjatywa jest warta poparcia i godna propagowania – wyjaśniał.

CUDZE CHWALICIE, SWEGO NIE ZNACIE
Oprócz artystów do stolicy Krainy w Kratę zjechało kilka tysięcy miłośników folkloru i polskiej kultury ludowej, którzy przez kilka dni mogli nie tylko podziwiać twórczość najlepszych zespołów ludowych z całej Polski, ale również skorzystać z całej masy atrakcji. Organizatorzy festiwalu pomyśleli także o najmłodszych, którzy w trakcie imprezy sami własnoręcznie stworzyli etno-wioskę – plac zabaw, z którego równie chętnie korzystali dorośli. Warsztaty fotograficzne, etno-rajd rowerowy, a nawet nauka śpiewu ludowego to tylko część atrakcji, z jakich można było skorzystać.

– Mamy 12 zespołów muzycznych z najdalszych zakątków Polski – od Podlasia, przez Śląsk i Pomorze. Wszystko to spotyka się tu, w Swołowie. Przygotowaliśmy wiele warsztatów związanych z rzemiosłem, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Najdłuższa kolejka ustawiała się jednak do warsztatów garncarskich – mówił Michał Tremer z Centrum Kultury gminy Redzikowo, koordynator festiwalu EtnoBaltica.
W ramach festiwalu odbył się również bieg wokół wsi, a nawet nauka śpiewu ludowego.
Posłuchaj materiału naszego reportera:
Łukasz Kosik/aKa








