41-letnia obywatelka Kolumbii omal nie utonęła w Bałtyku. Nieprzytomną kobietę w ostatniej chwili na brzeg wyciągnęli świadkowie zdarzenia, spacerujący wieczorem po usteckiej plaży. Po raz kolejny został poderwany śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W akcji uczestniczyli również strażacy oraz Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy po godzinie 19.00, kiedy na kąpieliskach nie dyżurowali już ratownicy WOPR-u. Dotyczyło kobiety, która w pobliżu plaży wschodniej zasłabła i straciła przytomność. Kiedy przybyliśmy na miejsce, kobieta znajdowała się już na brzegu. Na plaży lądował również helikopter z zespołem medycznym – informuje Hubert Bierndgarski z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

NADMIERNE SPOŻYCIE ALKOHOLU
Kobieta karetką została przetransportowana do słupskiego szpitala. W trakcie badań okazało się, że powodem jej zasłabnięcia było nadmierne spożycie alkoholu. W organizmie 41-latki stwierdzono ponad 2 promile.

TO NIEKOŃCZĄCY SIĘ PROBLEM
Narastający problem pijanych plażowiczów i interwencji z tym związanych potwierdzają także ratownicy WOPR z Ustki.

– To niekończący się problem, kiedy ludzie pod wpływem alkoholu myślą, że mają supermoce i wchodzą do wody bez zastanowienia. Kobieta miała szczęście, że ktoś ją w porę wyciągnął. Kilka minut później mogło być już za późno – dodaje Piotr Wasilewski, koordynator usteckich ratowników.
Służby ratunkowe apelują o rozsądek i niewchodzenie do wody po spożyciu alkoholu.
Łukasz Kosik/puch








