Rzadka okazja, by dokładnie zwiedzić „Dar Młodzieży”. Fregata dostępna również w niedzielę

(fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas)

Nawet kapryśna pogoda nie zniechęciła miłośników „Daru Młodzieży” do skorzystania z dni otwartych i odwiedzenia pokładu tego wspaniałego żaglowca. Na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem zwiedzania przed trapem głównym stało już kilkadziesiąt osób.

We wtorek, 30 maja, żaglowiec z praktykantami ze Szczecina i studentami Wydziału Mechanicznego Uniwersytetu Morskiego wypłynie na kolejny etap szkolenia morskiego do Francji. Do tego czasu mieszkańcy i turyści mogą dokładnie obejrzeć jednostkę.

Za miesiąc żaglowiec obchodził będzie wyjątkowy jubileusz – uroczystość 40-lecia podniesienia bandery. Dokładnie miało to miejsce 4 lipca 1982 roku.

Fregata „Dar Młodzieży” ma trzy maszty. Fok, grot i krojc maszt. Najwyższy z nich ma 49,5 m.

WSZYSCY WEJDĄ NA POKŁAD

– Dni otwarte na takich żaglowcach cieszą się zawsze wielkim zainteresowaniem – przyznaje Jan Reske, pierwszy oficer na żaglowcu. – Turystów oprowadzają nasi studenci i praktykanci. Wszyscy mają za zadanie odpowiadać wyczerpująco na pytania, nawet te najdziwniejsze i najtrudniejsze. Zapewniam, że wszyscy, którzy dziś i jutro przyjdą na Nabrzeże Pomorskie w Gdyni, wejdą na pokład. Jedyny warunek to odpowiednia liczba osób na trapie przy wejściu – maksymalnie cztery osoby – obiecuje.

– Zawsze wszyscy chcą wchodzić pod pokład, ale tam wstępu niestety nie będzie. Jesteśmy ograniczeni kodeksem ASPS ochrony statku i obiektu portowego – tłumaczy oficer. – Dlatego zwiedzający nie mogą być wpuszczeni wszędzie. Pod pokładem toczy się życie, więc nie możemy dezorganizować życia studentom i praktykantom – dodaje.

Z pierwszym oficerem na Darze Młodzieży rozmawiała Anna Rębas

NIEZWYKŁA ATRAKCJA

Wielu zwiedzających przyjechało w sobotę z głębi kraju i czekała na nich właśnie taka żeglarska niespodzianka.

– Nie wiedzieliśmy, że uda nam się dziś wejść na pokład „Daru Młodzieży”. To dla nas niezwykła atrakcja, taki fart od rana – cieszy się rodzina z Katowic.

Zdjęcia na tle żaglowca zrobił sobie tez pan Henryk z Karpacza. – Nigdy nie myślałem, że wejdę, zobaczyłem kolejkę przed trapem, więc się załapałem. Fajnie jest popatrzeć z rufy żaglowca na panoramę Gdyni. Szkoda tylko, że nie wpuszczają na bukszpryt – żalił się.

– Niestety, to miejsce służy do obsługiwania żagli trójkątnych. Względy bezpieczeństwa są najważniejsze. Nie możemy tu wpuścić zwiedzających. Studenci wchodzą tu w pełnym zabezpieczeniu i w szelkach asekuracyjnych – wyjaśnia oficer Jan Reske.

MOŻNA OBEJŚĆ CAŁY POKŁAD

Zawsze spore zainteresowanie wzbudzają szalupy ratunkowe zawieszone na żurawikach jezdno-wypadowych.

Są przygotowane tablice z kierunkiem zwiedzania. Obejść można cały pokład żaglowca. Wejść można także na pokład górny i poziom mostka nawigacyjnego.

Turyści, którzy zdecydują się odwiedzić fregatę, mogą też kupić pamiątkowe widokówki, kartki, koszulki, kurtki z logiem „Daru Młodzieży”.

W niedzielę, 29 maja, „Dar Młodzieży” będzie można zwiedzać w godz. 11:00-17:00.

Anna Rębas/aKa

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj