Radni klubu Wszystko dla Gdańska pytają, co z programem dotacji na rowery elektryczne, który miał wystartować już trzy miesiące temu. Zakładał on 50-procentowe dofinansowanie na zakup rowerów.
Marcin Makowski, radny klubu Wszystko dla Gdańska mówi, że sytuacja miała wyglądać inaczej.
– W kwietniu zeszłego roku złożyliśmy interpelację, bo tam był nie tylko zakup rowerów elektrycznych, ale również stacje serwisowe w różnych częściach naszego miasta i konsultacje dotyczące stacji Mevo. Chcieliśmy, żeby to wszystko odbyło się przed naszym wielkim wydarzeniem, które było w zeszłym roku w Gdańsku – Velo-city. Nie udało się. Taki promyczek nadziei pojawił się we wrześniu ubiegłego roku, kiedy odbyła się konferencja prasowa, w której również wzięli udział radni klubu Wszystko dla Gdańska. Wtedy dowiedzieliśmy się, że do końca roku ten program dopłat zostanie przedstawiony. Mamy marzec i go nie ma – wskazuje radny Makowski.
Urząd Miasta Gdańska nie chce udzielać żadnych informacji w tej sprawie. Urzędnicy zrobią to dopiero po odpowiedzi na interpelacje radnych.
Oskar Bąk/aKa








