Czy po wielu latach znów będzie można łowić ryby na molo w Sopocie? O sezonowy i kontrolowany połów śledzia z pomostu w kurorcie apeluje radny Piotr Kurdziel.
Interpelacja w tej sprawie trafiła do prezydent miasta. – Molo to obiekt hydrotechniczny o charakterze historycznym, pełniący również funkcje sportowe i rekreacyjne, a wędkarstwo jest formą zarówno sportu, jak i rekreacji – wskazuje radny Piotr Kurdziel. – Myślę, że powinny zostać wyznaczone konkretne miejsca do połowu. Ze względów bezpieczeństwa i porządku nie może się to odbywać chaotycznie. Miasto powinno określić odcinki, na których będzie to dopuszczone – uważa.
Według Piotra Kurdziela powinny zostać ustalone godziny, w których możliwy byłby połów ryb. – Najczęściej chodziłem na ryby rano albo wieczorem, więc można wyznaczyć konkretne przedziały czasowe. Można też wprowadzić takie rozwiązanie w formie pilotażu i sprawdzić, jak będzie wyglądać symbioza turystów i wędkarzy – przekazuje radny.
CO NA TO MIASTO?
– Od lat regulamin jasno określa, że łowienie ryb z mola nie jest możliwe. Nie oznacza to jednak, że nie można tego zmienić – podkreśla rzecznik prasowa Urzędu Miasta Sopotu Izabela Heidrich. – Jesteśmy w kontakcie z Polskim Związkiem Wędkarskim. Jeśli pojawi się możliwość łowienia z sopockiego mola, musi się to odbywać w warunkach kontrolowanych i przede wszystkim bezpiecznych zarówno dla spacerowiczów, jak i dla osób, które chcą w ten sposób spędzać czas. Zależy nam na tym, aby wspólnie wypracować rozwiązania, które będą jednocześnie bezpieczne i komfortowe dla wszystkich – informuje.
Do tematu wrócimy po godz. 16:00 w paśmie „Wydarzenia i Muzyka”.
Tymon Nieśmiałek/mk








