Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Wypadek podczas skoku na bungee w Gdyni. Jest wyrok dla instruktora

28 grudnia 2022 19:53
w Trójmiasto
A A
(fot. Anna Bobrowska / KFP)

(fot. Anna Bobrowska / KFP)

Sąd Rejonowy w Gdyni w środę skazał na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata instruktora Krzysztofa M. za wypadek, do którego doszło trzy lata temu podczas skoku na bungee w Gdyni. Po pęknięciu liny, skaczący spadł na skokochron i doznał m.in. licznych złamań kręgosłupa.

W Sądzie Rejonowym w Gdyni zapadł wyrok w sprawie skoku na bungee sprzed trzech lat, w trakcie którego pokrzywdzony Krzysztof W. spadł z wysokości kilkunastu metrów na skokochron. W sądzie nie pojawił się oskarżony Krzysztof M. Nie było również jego pełnomocnika.

Sędzia Sądu Rejonowego Maciej Potyrała, odczytując w środę wyrok, wskazywał, że wymierzając karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, sąd brał pod uwagę, że 57-letni instruktor Krzysztof M. jest osobą niekaraną, a „w ocenie sądu brak jest przesłanek do orzeczenia bezwzględnej kary pozbawienia wolności”.

ODPOWIEDZIALNY ZA ORGANIZACJĘ SKOKÓW, SPRZĘT I BEZPIECZEŃSTWO

W uzasadnieniu sędzia podkreślił, że przyczyną przerwania liny 21 lipca 2019 roku, w trakcie skoku na bungee, było „zbyt słabe mocowanie liny do kauszy, który stanowił zakończenie liny i wiązał linę z ramieniem dźwigu, z którego wykonywano skoki”.

Ponadto, jak wskazywał sędzia Potyrała, „przerwanie mocowania było konsekwencją uszkodzeń jakich doznała lina podczas eksploatacji”.

W uzasadnieniu sędzia podkreślił, że zdaniem biegłych „uszkodzenia liny były widoczne i możliwe do zdiagnozowania jeszcze przed wykonaniem skoku przez pokrzywdzonego”. Dodał, że osobą odpowiedzialną za narażenie pokrzywdzonego Krzysztof W. na niebezpieczeństwo utraty życia i uszczerbku na zdrowiu, był oskarżony Krzysztof M.

– Odpowiadał za organizację skoków, za sprzęt i bezpieczeństwo – uzasadniał sędzia.

ZOBOWIĄZANY DO MONITOROWANIA STANU LINY

Wskazywał również, że jako osoba odpowiedzialna oskarżony był zobowiązany do monitorowania stanu liny, na której wykonywane były skoki.

– Ta kontrola stanu liny powinna polegać na kontroli całego przebiegu liny, a w szczególności zakończeń liny, które są poddawane dużym przeciążeniom i tej kontroli po stronie oskarżonego zabrakło – stwierdził sędzia.

W uzasadnieniu sędzia podkreślił, że biegli wskazali, że uszkodzenia liny, które skutkowały jej przerwaniem musiały istnieć i być widoczne co najmniej po oddaniu poprzedzającego skok, który wykonywał pokrzywdzony Krzysztof W.

– Gdyby oskarżony dokonał prawidłowego oglądu liny, zapoznał się z jej stanem przed oddaniem skoku przez Krzysztofa W. mógł zauważyć to uszkodzenie i wyeliminować linę z użycia, co zapobiegłoby zaistnieniu tego wypadku – uzasadniał.

Dodał, że w trakcie przesłuchania oskarżony wyjaśniał, że lina była użyta co najmniej 130 razy przed skokiem pokrzywdzonego.

BRAK PRZEPISÓW REGULUJĄCYCH SKOKI NA BUNGEE

Prokurator Prokuratury Rejonowej Małgorzata Gebel w rozmowie z PAP stwierdziła, że wyrok jest zgodny z oczekiwaniami prokuratury.

– To jest kara adekwatna, ponieważ jest to przypadek bardzo nietypowy – oceniła.

Instruktorowi skoków na bungee prokuratura postawiła również zarzut nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 8 osób, które wykonały tego dnia skoki przed skokiem Krzysztofa W.

Sąd wskazał że nie można przypisać oskarżonemu nieprawidłowości polegających na tym, że stworzył linę, która nie posiadała certyfikatu nośności, gdyż w polskim systemie prawa „brak jest przepisów, które regulowały by skoki na bungee i warunki jakie musi odpowiadać lina wykorzystywana do skoków”.

Do tego odniosła się również prokurator Gebel, która podkreśliła, że wyrok jest bardzo istotnym sygnałem zwłaszcza w stosunku do środowiska zajmującego się organizacją skoków.

– Jest jakimś przyczynkiem do tego, żeby podjąć działania, które będą miały na celu standaryzację, normalizację i zapewnią maksymalne warunki bezpieczeństwa – oceniła.

WYPADEK Z 2019 ROKU

Do wypadku doszło w lipcu 2019 roku w Gdyni w Parku Europy. Mężczyzna skakał z wysięgnika na wysokości ok. 90 metrów.

W trakcie skoku doszło do zerwania liny. Pokrzywdzony mężczyzna spadł z wysokości kilkunastu metrów na skokochron. Z obrażeniami został przewieziony do szpitala. Doznał wielomiejscowego urazu, w tym licznych złamań kręgosłupa oraz wstrząśnienia mózgu.

Z opinii sądowo–lekarskiej wynikało, że uraz ten narażał pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i spowodował długotrwałą chorobę.

Prokuratura ustaliła, że w tracie skoku doszło do pęknięcia liny. Części nici liny oplatających kauszę wysunęła się, co spowodowało przeciążenie i przerwane pozostałych.

Wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni jest nieprawomocny.

PAP/aKa

Tagi: GdyniaSąd Rejonowywypadekwyrok

REKLAMA

NAJNOWSZE

Kobieta w obszernej, różowej sukni balowej z XIX wieku mówi do mikrofonu na tle czarnego fortepianu, w obecności dwojga młodych wykonawców w eleganckich strojach. Piknik Chopinowski w ramach 60. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku
Kultura

60. Festiwal Pianistyki Polskiej w Słupsku

W sobotę, 5 września, w Słupsku rozpocznie się...

Piotr Puchalski
4 września 2026 - 22:00
Biegnący mężczyzna
Trójmiasto

Weekend z utrudnieniami w Gdańsku. Imprezy biegowe

Weekend 5-6 września upłynie w Gdańsku pod znakiem...

Szymon Grot
4 września 2026 - 20:53
Wojciech Krasucki
Słupsk

Zmiany kadrowe w Gryfie Słupsk

Gryf Słupsk stoi przed ważnymi zmianami kadrowymi. Po...

Szymon Grot
4 września 2026 - 20:42

ZOBACZ TAKŻE

Gdynia LIPDUB 100
Kultura

Film na 100-lecie Gdyni zrobiony jednym ujęciem. W niedzielę Gdynia LIPDUB 100

2026-09-04
Pomarańczowy ciągnik siodłowy marki DAF ze zniszczoną, zmiażdżoną naczepą stojący na przejeździe kolejowym tuż obok wagonu pociągu pasażerskiego. W tle widać przewróconą konstrukcję naczepy, a z lewej strony dwóch strażaków prowadzących działania na torowisku. TIR zderzył się z pociągiem nieopodal stacji Gdańsk Lipce. 42-letni kierowca ciężarówki usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym
Trójmiasto

Zderzenie na torach. Kierowca TIR-a z zarzutami

2026-09-04
Kolaż dwóch zdjęć: po lewej stronie przeszklona fasada terminala Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku z widocznym napisem, po prawej zielona tablica drogowa z nazwą miejscowości "Gdynia" oraz znakiem obszaru zabudowanego przy ulicy. Ilustracja do artykułu o postulacie przywrócenia bezpośredniego połączenia z Gdyni na lotnisko w Gdańsku
Trójmiasto

Autobus z Gdyni na lotnisko w Gdańsku? Jest wniosek

2026-09-04
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.