Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Gdański sąd podwyższył zadośćuczynienie dla rodziny Piotra Bartoszcze. Otrzyma ponad 3 mln zł

30 maja 2023 19:00
w Polska / Świat, Trójmiasto
A A
(Fot. Pixabay.com)

(Fot. Pixabay.com)

Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał wyrok w sprawie zadośćuczynienia dla rodziny Piotra Bartoszcze, zamordowanego przez Służbę Bezpieczeństwa w 1984 roku. Sąd podwyższył zadośćuczynienie do łącznej kwoty 3 mln 250 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 2020 roku, który przyznał zadośćuczynienie w wysokości po 400 tys. zł dla wdowy i czworga dzieci zmarłego, wnieśli wnioskodawcy oraz Skarb Państwa – Prezes Sądu Okręgowego w Bydgoszczy.

Sąd zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od Skarbu Państwa – prezesa Sądu Okręgowego w Bydgoszczy na rzecz rodziny tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną przez Piotra Bartoszcze pozbawionego życia w lutym 1984 r. przez Służbę Bezpieczeństwa za działalność na rzecz niepodległego państwa polskiego łącznie kwotę 3 mln 250 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku, w ten sposób, że na rzecz każdego z wnioskodawców zasądził kwotę po 650 tys. zł. Ponadto Sąd Apelacyjny zasądził od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawców kwoty po 288 złotych tytułem zwrotu wydatków poniesionych w związku z ustanowieniem pełnomocnika, a kosztami sądowymi za postępowanie odwoławcze obciążył Skarb Państwa.

UZASADNIENIE WYROKU

Sędzia sprawozdawca Sławomir Steinborn uzasadniał, że w przypadku śmierci Piotra Bartoszcze należy uznać, że została spełniona zasada odpowiedzialności Skarbu Państwa. Sąd apelacyjny uznał, że działania, jakie były podejmowane wobec Piotra Bartoszcze w okresie poprzedzające jego śmierć – był poddany inwigilacji, dokonywano przeszukań w domu, był pod obserwacją SB – tj. działania stanowiące namiastkę postępowania karnego.

– Można przyjąć, że te działania, choć nie przybrały formy formalnego wszczęcia postępowania karnego, to w istocie były pewnymi działania alternatywnymi dla postępowania, a wynikającymi z ówczesnej praktyki organów państwa, które dość swobodnie podchodziły do prowadzenia postępowań wobec opozycjonistów – mówił sędzia Steinborn. Tłumaczył, że trudno uznać formę działania Służby Bezpieczeństwa wobec Piotra Bartoszcze za działania, które w ogóle były oderwane od jego działalności opozycyjnej i stanowiące namiastkę postępowania karnego. Dlatego sąd uznał, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za odszkodowanie i zadośćuczynienie za represje.

W kwestii wysokości odszkodowania sąd uzasadnił, że w tego „typu postępowaniach niekiedy z pola widzenia umyka i prowadzi do pewnego zatarcia granica, za co odpowiada Skarb Państwa”. – W tym postępowaniu przedmiotem oceny jest krzywda i szkoda, jakiej doznał represjonowany. W związku z powyższym nie analizujemy tego, jakie konsekwencje dotknęły rodzinę nieżyjącego Piotra Bartoszcze – tłumaczył sędzia Steinborn. Podkreślił, że to oznacza, za co sąd może przyznać ewentualne odszkodowanie i zadośćuczynienie. Zdaniem sądu istotne są przeżycia negatywne i cierpienia, jakich doznał represjonowany przed i w trakcie śmierci.

DECYZJA O PODWYŻSZENIU ZADOŚĆUCZYNIENIA

Sąd zdecydował o podwyższeniu kwoty zadośćuczynienia, uznając, że argumentacja i postawa procesowa pełnomocnika Prezesa Sądu Okręgowego w Bydgoszczy – „była nader miałka” – nie brał udziału w rozprawie, a celem apelacji było powstrzymanie wypłaty zadośćuczynienia, co jest szczególnie naganne.

– W apelacji nie ma ani jednego merytorycznego argumentu, który mógłby być przez sąd apelacyjny rozważany, że zadośćuczynienie jest kwotą za wysoką – mówił sędzia Steinborn. Zauważył, że kwota została m.in. zwaloryzowana z uwagi na galopującą inflację i powinna ulec podwyższeniu, choć przyznanie po 2 mln zł na każdego członka rodziny „było zdecydowanie wygórowane”.

– Charakter tej sprawy wskazuje na to, że jest to sprawa pod każdym względem wyjątkowa. Niewiele jest w historii lat 70. i 80. naszego kraju, kiedy ktoś został pozbawiony życia za to, że prowadził działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego – uzasadniał sędzia Steinborn. Pokreślił, że ofiara, którą złożył Piotr Bartoszcze, jest ofiarą najwyższą i nie jesteśmy w stanie wynagrodzić krzywdy związanej z pozbawieniem życia.

Pełnomocnicy rodziny Piotra Bartoszcze domagali się podwyższenia zadośćuczynienia do 10 mln złotych. Natomiast pełnomocnik Skarbu Państwa chciał uchylenia wyroku i skierowania go do ponownego rozpoznania.

(Fot. Instytut Pamięci Narodowej/ipn.gov.pl)

HISTORIA PIOTRA BARTOSZCZE

Bartoszcze w 1980 r. był współtwórcą NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność Chłopska”. W kwietniu 1981 był jednym z sygnatariuszy porozumień bydgoskich z władzami PRL, w wyniku których zarejestrowany został NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Był internowany w stanie wojennym.

Jak podaje IPN na swojej stronie internetowej, 7 lutego 1984 r. swoją syreną boso rozwoził kolejne numery „Żywią i Bronią”. Nie dotarł do domu, następnego dnia rano jego uszkodzony samochód znalazł jeden z sąsiadów i powiadomił rodzinę. Dzień później ciało Piotra odnaleziono w studzience melioracyjnej.

– Śmierć Bartoszcze wzbudziła szereg wątpliwości. We krwi wykryto alkohol, ciało nosiło ślady pobicia. Wiele wskazuje na to, że mężczyznę uduszono (mimo że usta i nos denata nie były niczym zakryte oraz nie miał obrażeń na szyi). Prokuratura nie dopuściła do oględzin zwłok przedstawiciela rodziny, natomiast brał w nich udział m.in. kpt. Grzegorz Piotrowski – jeden z późniejszych morderców ks. Jerzego Popiełuszki. Śledztwem interesowały się najwyższe „czynniki państwowe”, łącznie z gen. Wojciechem Jaruzelskim, a także ówczesną Prokuraturą Generalną. Ta na wielu etapach postępowania instruowała podległe jednostki co do sposobu prowadzenia czynności – podało IPN.

Wówczas prokuratura orzekła, że do śmierci Piotra Bartoszcze doszło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Jeszcze w 1984 r. śledztwo zostało umorzone.

Po wyjściu z sali wdowa po Bartoszcze Wiesława Grześkowiak powiedziała, że było bardzo ciężko. – Aż łzy mi się polały z wrażenia. Czterdzieści lat czekaliśmy na sprawiedliwość, ale te pieniądze i tak nie zastąpią tego, gdybym miała męża obok siebie – stwierdziła.

PAP/ol

Tagi: Piotr Bartoszczeproces apelacyjnyskarb państwawyrok

REKLAMA

NAJNOWSZE

Słoneczny dzień na piaszczystej plaży nad morzem. W centralnej części kadru stoi czerwona, metalowa wieżyczka ratownicza, na której szczycie powiewa czerwona flaga oznaczająca zakaz kąpieli (tym razem z powodu sinic) Na plaży widoczni są wypoczywający na kocach ludzie oraz pojedyncze osoby spacerujące po drewnianej ścieżce wzdłuż piasku. W tle rozciąga się spokojna woda Zatoki Gdańskiej, a na horyzoncie widać zieloną linię drzew oraz zarysy miejskiej zabudowy
Region

Kąpieliska na Pomorzu. Sprawdź, gdzie są zakazy

Ze względu na zanieczyszczenie mikrobiologiczne oraz zakwit sinic...

Piotr Puchalski
31 lipca 2026 - 13:51
(Fot. Ministerstwo Obrony Narodowej)
Kaszuby

Żołnierz w drodze do pracy kierował po alkoholu

Szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Człuchowie bez prawa...

u.adahs
31 lipca 2026 - 13:49
W lipcu ratownicy w Sopocie, Gdańsku i Gdyni interweniowali łącznie prawie 300 razy.
Trójmiasto

Trójmiejskie plaże na półmetku wakacji. Ratownicy nie próżnują

Nikt nie utonął w pierwszej połowie wakacji na...

u.adahs
31 lipca 2026 - 13:33

ZOBACZ TAKŻE

Pracownicy wykonują takie same zadania, a otrzymują w Gdyni niższe wynagrodzenia - twierdzą związkowcy
Trójmiasto

Pracownicy Urzędu Morskiego w Gdyni chcą podwyżek

2026-07-31
Dwie kobiety stoją na piaszczystej plaży na tle dużej, niebieskiej instalacji w kształcie kadłuba łodzi z białymi napisami. Kobieta po prawej, w brązowej koszuli, okularach przeciwsłonecznych i dużych słuchawkach, trzyma mikrofon z logo Radia Gdańsk (redaktor Anna Rębas) i przeprowadza wywiad z kobietą w różowym t-shircie (żeglarka i himalaistka Monika Witkowska). Po lewej stronie stoi tablica informacyjna z plakatem wydarzenia "Splatamy Ludzi Morza". W tle widać morze i bezchmurne niebo
Trójmiasto

Monika Witkowska apeluje do żeglarzy ws. Bałtyku

2026-07-30
Młody mężczyzna ze skrzyżowanymi rękami, ubrany w bordową koszulkę polo z logo i jeansy, stoi przed zabytkowym, czerwono-kremowym tramwajem o numerze bocznym 1241. Na tramwaju widnieje tablica linii 8 z kierunkiem "Łąkowa", logo ZKM Gdańsk oraz herb Gdańska. W tle widać miejską ulicę, zaparkowane samochody i kamienice. Mężczyzna to Cezary Kamiński, prezes stowarzyszenia Grupa Tramwajowo-Autobusowa WPK GG, którego celem jest utworzenie Muzeum Komunikacji w Gdańsku
Trójmiasto

Zabytkowa zajezdnia w Gdańsku może zostać muzeum

2026-07-30
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.