Pracownicy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni zamontowali siatki na części drzew w Parku Oruńskim, by zabezpieczyć najcenniejsze i najstarsze okazy przed bobrami. Dr hab. Adrian Zwolicki z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego ocenił, że to dobre rozwiązanie dla drzew i dla bobrów.
Patryk Rosiński, rzecznik Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni poinformował, że w Parku Oruńskim w Gdańsku na drzewach zamontowano siatki mające chronić je przed bobrami.
– Park Oruński stał się ostoją dla nowych mieszkańców – rodziny bobrów. Zwierzęta dodały nowy wymiar przyrodniczy temu miejscu. Ich obecność, choć zgodnie ze zdaniem ekspertów nie jest zjawiskiem nadzwyczajnym dla dolin rzecznych, stała się źródłem obaw mieszkańców Gdańska – przekazał.
OCHRONA PARKOWEJ ROŚLINNOŚCI
W związku z pojawieniem się bobrów w parku pracownicy GZDiZ prowadzą działania mające chronić parkową roślinność. – Najcenniejsze stare drzewa zlokalizowane w pobliżu Potoku Oruńskiego zostały przez nas zabezpieczone metalowymi siatkami – powiedział Rosiński. Pracownicy osiatkowali 30 drzew. Do końca roku założą siatki na kolejne 7 lub 8.
Rosiński dodał, że część z nich pozostawiono bez zabezpieczeń. Są to drzewa młode i gatunki charakteryzujące się dużymi zdolnościami regeneracyjnymi, jak wierzby i olchy. – Dzięki temu nie pozbawiamy bazy pokarmowej zwierząt, które są pod ochroną, a z drugiej strony zatrzymujemy bobry blisko potoku – powiedział.
DZIAŁANIA EDUKACYJNE
Jak zaznaczył Rosiński, planowane jest wdrożenie działań edukacyjnych. W parku pojawią się tablice z najważniejszymi informacjami o życiu i zwyczajach tych zwierząt, ich roli w ekosystemie i ich wpływie na środowisko. – Będziemy obserwować i przy wsparciu specjalistów podejmować kolejne działania, by chronić drzewa i uwzględnić potrzeby lokalnej społeczności, jak również zadbać o bioróżnorodność i o nowych mieszkańców parku Oruńskiego.
SIATKI SĄ DOBRYM ROZWIĄZANIEM
Dr hab. Adrian Zwolicki z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego w rozmowie z PAP podkreślił, że zakładanie siatek na drzewa jest dobrym rozwiązaniem, bo uchroni je przed bobrami. Zastrzegł jednak, że ważne jest odpowiednie założenie siatki. – Jeśli stopa korzeniowa, czyli rozwarcie korzeni, jest szersze i wystaje spod siatki, to bóbr będzie je uszkadzał. Trzeba ją zatem założyć luźniej – powiedział.
NIE MA MOWY O INWAZJI
Dr hab. Zwolicki wyjaśnił, że bobry potrafią okupować dane terytorium od 15 do nawet 30 lat. Dotyczy to głównie terenów poza miastem – zdarza się, że zwierzęta trafiają także tam, jednak trwałość ich siedlisk trwa wtedy ok. 2-3 lat. – O żadnej inwazji nie może być mowy, to zwyczajne ślady żerowanie tego gatunku – powiedział ekspert.
Dodał, że w granicach Trójmiasta żyje ok. 26 rodzin bobrów. W Parku Oruńskim, w którym warunki nie są korzystne dla tego gatunku, może żyć jedna lub dwie.
BOBRY SZUKAJĄ POKARMU
Bobry są zwierzętami roślinożernymi. Ich dieta różni się w zależności od pory roku. Wiosną i latem żywią się głównie roślinnością zielną, w tym wodną. W ich diecie jest ok. 150 roślin. W okresie jesienno-zimowym zaczynają przeważać drzewa – pędy, gałązki, łyko i kora.
Dr hab. Zwolicki podkreślił, że bobry ścinają drzewa, aby mieć pożywienie. – One przede wszystkim szukają pokarmu. To, że wykorzystują drzewa do budowania żeremia, tamy czy innej konstrukcji, jest rzeczą wtórną – stwierdził.
BÓBR EUROPEJSKI
Bóbr europejski (Castor fiber) jest objęty częściową ochroną gatunkową. Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt m. in. nie wolno ich zabijać, płoszyć i niepokoić, a także niszczyć, usuwać lub uszkadzać ich nor, żeremi i tam.
Park Oruński im. Emilii Hoene w Gdańsku położony jest na południu miasta, nad Potokiem Oruńskim. Został założony w XVII w. jako ogród barokowy.
PAP/aKa








