Gdynia wycofuje się z planów budowy tak zwanej Nowej Łużyckiej – trasy, która miała połączyć Orłowo z Małym Kackiem. Powodem jest zła kondycja finansowa miasta.
Pomysł budowy drogi łączącej rondo Macieja Brzeskiego z ulicą Wrocławską pojawił się w 2016 roku. Trasa miała być alternatywą dla Drogi Różowej i alei Zwycięstwa, a rezerwę terenową wpisano do planu miejscowego tej części Gdyni.
– Nie chcemy zwiększania ruchu samochodowego w mieście – mówił Łukasz Piesiewicz, członek komisji planowania przestrzennego i strategii w gdyńskiej radzie miasta.
– To jest generalnie popuszczanie pasa. Budujemy nowe drogi i w tym momencie pojawia się na nich dodatkowy ruch. Ktoś, kto staje przed decyzją, czy pojechać samochodem, czy wybrać komunikację zbiorową, jedzie samochodem, bo zachęca go ta dodatkowa droga. Płacimy za to wszyscy – w tych planach inwestycjami. Pamiętajmy, że Unia Europejska już od dawna nie finansuje budowy dróg. Musielibyśmy zatem wziąć na to pieniądze z budżetu miasta, który już jest napięty. To jest projekt na za 10, za 20 lat – dodał.
Nowa Łużycka nie została uwzględniona w nowym dokumencie planistycznym miasta, czyli Planie Ogólnym Gminy, a zarezerwowany pod inwestycję teren nie ma już statusu „strefy komunikacyjnej”.
Marcin Lange/aKa








