Na autostradzie A1 ma być bezpieczniej. Zarządca trasy rozważa do końca roku instalację znaków, które ostrzegą kierowców przed niebezpiecznymi, niespodziewanymi zatorami.
To konsekwencje inicjatywy Polskiego Związku Motorowego w Gdańsku, który zaangażował się w próbę znalezienia rozwiązania niebezpiecznego zjawiska. Jak podkreślał Rafał Ziółkowski z PZMOT, prace pod patronatem Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, przy udziale między innymi Pomorskiej Rady BRD, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, policji, Inspekcji Transportu Drogowego, Instytutu Transportu Samochodowego i Politechniku Gdańskiej, trwały od stycznia.
Jak mówił Wojciech Mąkinia ze spółki Gdańsk Transport Company, elektroniczne znaki miałyby stanąć przy każdym węźle – tak, by skutecznie dotrzeć do kierowców. Podkreślił, że trwają analizy i poszukiwanie najlepszych rozwiązań.
W 2024 roku na pomorskim odcinku autostrady i ekspresówkach w regionie doszło do 26 wypadków, w których zginęło 5 osób a 53 zostało rannych. Było 540 kolizji.
Czytaj także:
Sebastian Kwiatkowski/aKa








