Już dziesięcioro pacjentów Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku otrzymało płuca, które po pobraniu od dawcy zostały wcześniej zregenerowane. Tak przygotowany narząd jest wszczepiany biorcy.
Jednym z chorych, którzy skorzystali z tej metody, jest Krzysztof Lesecki. – Rehabilitacja jest dosyć długa, ale nie aż tak długa jak u innych, co jest dla mnie dużym sukcesem. Powoli wracam do życia – mówi pacjent UCK.
„NAUCZYĆ SIĘ ODDYCHAĆ”
– Najważniejsza po zabiegu jest aktywność fizyczna – zaznacza kardiochirurg i transplantolog kliniczny Wojciech Karolak. – Większość tych pacjentów musi jakby na nowo nauczyć się oddychać, bo mieli rozedmowe płuca, a teraz mają normalne i muszą zrozumieć, że teraz jest inaczej. Nasi fizjoterapeuci dużo nad tym pracują, żeby im pomóc – wyjaśnia lekarz.

WYMAGAJĄ REGENERACJI
Szacuje się, że jedynie około 15 proc. płuc pobranych od dawców nadaje się od razu do transplantacji. Pozostałe 85 procent to narządy, których nie da się wykorzystać albo takie, które wymagają dodatkowej regeneracji przed ewentualnym przeszczepem.
Posłuchaj materiału:
Anna Kobryń/puch








