Lipy, klony, leszczyny, dęby, buki i dziesiątki innych rodzimych gatunków posadzili mieszkańcy Gdańska na Przeróbce. Na powierzchni 200 metrów kwadratowych powstał dziewiąty miejski mikrolas – blisko 600 sadzonek utworzy nowy zielony zakątek miasta.
Mikrolas przy promenadzie nad Martwą Wisłą powstał zgodnie z metodą japońskiego botanika Akiry Miyawakiego, zakładającą gęste sadzenie rodzimych gatunków.
– Przełomem jest gleba pełna próchnicy, kompostu, dżdżownic, bakterii glebowych i grzybów mikoryzowych. Już po trzech latach taki las staje się samowystarczalnym ekosystemem – wyjaśniał dr Kasper Jakubowski z Forest Maker.
ALEKSANDRA DULKIEWICZ: „NAJLEPSZY PREZENT DLA PLANETY”
– Gdańsk ma już dziewięć mikrolasów, a kolejne są zaplanowane. To jeden z najlepszych prezentów, jakie możemy zrobić naszej planecie i sobie nawzajem. Wspieramy bioróżnorodność i ekologię, a nasze wspólne sadzenie sprzyja integracji – mówiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Do przygotowania podłoża wykorzystano 30 ton kompostu wyprodukowanego z bioodpadów segregowanych przez mieszkańców.
– To kolejny piękny przykład gospodarki obiegu zamkniętego w praktyce – podkreślił prezes Zakładu Utylizacyjnego Sławomir Kiszkurno.
MNIEJ HAŁASU, LEPSZA RETENCJA
Miejskie mikrolasy rosną szybciej niż tradycyjne nasadzenia, pomagają zatrzymywać wodę, tłumią hałas i wspierają bioróżnorodność. Są schronieniem m.in. dla ptaków, zapylaczy i jeży.
Kolejny, dziesiąty miejski mikrolas ma zostać posadzony 23 maja przy ul. Emilii Hoene na Oruni Górnej.
oprac. puch








