W ciągu 5 lat Gdańsk przeznaczył 675 mln zł na duże inwestycje przeciwpowodziowe. W ramach tych działań powstało 30 zbiorników retencyjnych, wybudowano 320 km kanalizacji deszczowej, zrealizowano 150 różnych form zielonej retencji oraz uruchomiono 28 pompowni.
Jak podkreśla Aleksandra Dulkiewicz, miasto odnotowuje średnio trzy nawalne opady deszczu rocznie.
– Opady nawalne to takie opady, gdy natężenie deszczu przekracza 5 milimetrów na minutę. W ubiegłym roku w pięciu dzielnicach naszego miasta, zaledwie w ciągu 25 godzin, spadło dwa razy więcej deszczu, niż wynosi norma miesięczna dla lipca – mówiła.
„WYDATEK OZNACZA OSZCZĘDNOŚĆ”
Piotr Grzelak uważa, że każda złotówka przeznaczona na inwestycje przeciwpowodziowe to siedem złotych oszczędności na stratach, które mogły zostać spowodowane przez nawalne deszcze.
– Obok zbiornika retencyjnego Kartuska mamy takie przedsięwzięcia jak Kanał Warzywód, ulicę Junony czy ulicę Hebanowskiego, ale mamy również zazielenienie pobliskich Długich Ogrodów oraz Jana Pawła II – wymieniał.
300 BASENÓW OLIMPIJSKICH
Łączna pojemność gdańskiego systemu retencyjnego wynosi 760 tys. metrów sześciennych wody, co odpowiada objętości około 300 basenów olimpijskich. Dla porównania, jeszcze 25 lat temu możliwości retencyjne miasta były pięciokrotnie mniejsze.
Anna Kobryń/aKa








