Na Targu Rakowym w Gdańsku, u stóp pomnika Polskiego Państwa Podziemnego, odbyły się miejskie obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Zbrojny zryw trwał 63 dni. Zginęło około 18 tysięcy powstańców oraz około 180 tysięcy cywilów.
– Po latach słychać różne oceny historyków – przyznała Jadwiga Basińska, prezes Koła Gdańsk Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. – Większość twierdzi jednak, że gdyby to się powtórzyło, to też by poszli i walczyli. Dla tych ludzi to było jak objawienie. Raptem biało-czerwone flagi, można było walczyć o ojczyznę – dodała.
Minutą ciszy upamiętniono Adama Borowskiego ps. „Nikita”, który zmarł na początku lipca. Był ostatnim zamieszkałym w Gdańsku powstańcem warszawskim, żołnierzem oddziału osłonowego Wojskowych Zakładów Wydawniczych.
– Solidarność i braterstwo stanęły przeciw wrogowi w imię godności i niepodległości – mówił Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska. – Coraz mniej już jest wśród nas uczestników Powstania Warszawskiego. W warunkach niewoli zorganizowało się sprawnie funkcjonujące podziemne państwo, dając dowód siły – podkreślił.
Uroczystości zakończyły się apelem poległych, salwą honorową i złożeniem kwiatów pod pomnikiem.
Mateusz Czerwiński/puch








