W Gdańsku odbywają się uroczystości upamiętniające 46. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Osobne wydarzenia zorganizowały miasto i Europejskie Centrum Solidarności, osobne – NSZZ „Solidarność” z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Przed ECS pojawił się jeden z głównych bohaterów tamtych wydarzeń – Lech Wałęsa.
31 sierpnia pod historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej zgromadzili się ci, którzy wciąż pamiętają o Sierpniu 80. Podpisane 46 lat temu porozumienie między komisją rządową a komitetem strajkowym otworzyło drogę do powstania „Solidarności” – pierwszego w całym bloku wschodnim niezależnego i samorządnego związku zawodowego.
Mieszkańcy Gdańska pytani o skojarzenia, jakie wywołuje u nich data 31 sierpnia, mówili m.in. o wolności.
Posłuchaj:
WAŁĘSA: NIE BYLIŚMY GOTOWI
W poniedziałek rano były przywódca NSZZ „Solidarność” złożył wieniec przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Lech Wałęsa stwierdził, że „odnieśliśmy naprawdę wielkie, piękne, mądre zwycięstwo, ale byliśmy do tego zwycięstwa w ogóle nieprzygotowani”.
Zdaniem Wałęsy rozbicie komunizmu i Związku Radzieckiego spowodowało utratę „wspólnego mianownika” łączącego dotychczas społeczeństwo. Wykluczył możliwość odbudowy „Solidarności” w jej dawnym kształcie z powodu braku wspólnego celu. Dodał, że choć w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej może powstać podobna inicjatywa, nie będzie ona tak duża, ponieważ obecnie „klimat zjednoczeniowy nie istnieje”.

TUSK: TO BYŁA LEKCJA DLA CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA
31 sierpnia 1980 roku zostało podpisane m.in. Porozumienie Gdańskie. Było to jedno z czterech Porozumień Sierpniowych, które stały się symbolem odrodzenia społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Premier Donald Tusk mówił przed Stocznią Gdańską, że była to lekcja dla całego społeczeństwa.
– Nauczyliśmy się jednego: trzymać się mocno liny, nie patrzeć nigdy w dół, mieć zaufanie do tych, z którymi się pracuje. I pamiętaliśmy tę lekcję spod bramy, ze strajku sierpniowego, że jeśli człowiek ma dobrą wolę, jeśli człowiek ma otwarte oczy i jeśli ma serce, to umie rozróżnić kłamstwo od prawdy. To jest taki moment, kiedy myślę o całym swoim życiu, o tej pracy na linach, a to trzymanie się mocno liny i odwaga wzięły się właśnie stąd, ze Stoczni Gdańskiej – powiedział premier.
WNUK JACKA KURONIA: DZIADEK ANIOŁEM NIE BYŁ
W studiu korespondencyjnym Radia Gdańsk w Europejskim Centrum Solidarności gościł Jakub Kuroń – bloger kulinarny, a prywatnie wnuk legendy opozycji w PRL, Jacka Kuronia. Choć na co dzień idzie śladami ojca, Macieja, i zajmuje się gotowaniem, w rocznicę Sierpnia 80 wspominał opozycjonistę.

– Jestem bardzo dumny z dziadka i z tego, jak potrafił jednoczyć ludzi. KOR skupiał przecież osoby z różnych stron sceny politycznej wokół wspólnego celu. Patrząc na dzisiejsze spory, gdzie nawet w spółdzielni mieszkaniowej kłócimy się o drobiazgi jak na polu walki, brakuje mi tego dążenia do konsensusu – mówił na antenie.
Znane nazwisko bywało też jednak obciążeniem: – W szkole powtarzano mi, że „chłopiec o takim nazwisku nie powinien się tak zachowywać”. Kompletne nieporozumienie, bo dziadek aniołem nie był, a szkoła była chyba jego najmniej ulubioną instytucją, zaraz po wojsku i więzieniu – wspominał z uśmiechem.
UPAMIĘTNIENIE OLGI KRZYŻANOWSKIEJ
Podczas obchodów Święta Wolności i Solidarności upamiętniono także Olgę Krzyżanowską. W czasie II wojny światowej działała w Szarych Szeregach, za co została odznaczona Krzyżem Walecznych. W późniejszych latach była członkinią „Solidarności” oraz cenioną działaczką społeczną. Była również wicemarszałkiem Sejmu. Od kilku miesięcy jej imię nosi park w gdańskiej dzielnicy Aniołki, przy ulicy Traugutta. 31 sierpnia w tym miejscu uroczyście odsłonięto upamiętniającą ją tablicę.

– Wielu ludzi snuło sny i marzenia o zostawionych z konieczności miejscach, a mama nie. Była absolutnie tutejsza, może dlatego, że przyjechała tu jako bardzo młoda osoba. Była Gdańszczanką stuprocentową – wspomina jej córka, Magdalena Krzyżanowska-Mierzewska.
Z inicjatywą upamiętnienia wybitnej Gdańszczanki wyszła radna Anna Golędzinowska, która podkreśla jej wyjątkową postawę w życiu publicznym: – Była pełna szacunku i otwarta na dialog. Należała do osób, które szukają rozwiązań z kimś, a nie przeciwko komuś. To coś, czego wszyscy powinniśmy sobie życzyć.

Olga Krzyżanowska zmarła w 2018 roku. Została pochowana na cmentarzu Srebrzysko.
HENRYKA KRZYWONOS: WCIĄŻ ODCZUWAM TE EMOCJE
Henryka Krzywonos odegrała kluczową rolę w strajkach sierpnia 1980 roku jako motornicza gdańskich tramwajów, która zatrzymała swój pojazd i zmobilizowała robotników do kontynuowania protestu. Następnie znalazła się w prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. W rocznicę wydarzeń sierpniowych nie mogło jej zabraknąć pod stoczniową Bramą nr 2 w Gdańsku.

– Za każdym razem, gdy przychodzę na ten plac – nawet jeśli nikogo na nim nie ma – odżywają we mnie wielkie emocje. Wydarzyło się tu niezwykle dużo. Dziś możemy ze sobą rozmawiać bez żadnych przeszkód, Polska się zmienia, nie mamy już kartierek na mięso czy meble i wreszcie jesteśmy wolni – powiedziała.
ADAMOWICZ: MYŚLELIŚMY, ŻE PRZYPŁYNĄ ROSJANIE
Piotr Adamowicz, starszy brat Pawła Adamowicza, aktywnie wspierał strajkujących w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku, a jako młody opozycjonista kolportował ulotki i niezależne wydawnictwa. Obecnie jest przewodniczącym rady Europejskiego Centrum Solidarności oraz posłem.
– To była przede wszystkim wielka euforia i ekscytacja. Na początku strajku nastroje były pełne obaw – spodziewaliśmy się interwencji, myśleliśmy, że Związek Radziecki przypłynie okrętami wojennymi i wyśle czołgi. Okazało się jednak, że komuniści chcą rozmawiać – powiedział polityk.
ODZNAKA SOLIDARNOŚCI I PRAW CZŁOWIEKA ECS
Odznakę Solidarności i Praw Człowieka ECS wręczana jest osobom zaangażowanym w budowanie demokracji i ochronę praw człowieka. Otrzymali ją Zbigniew Hołdys, Jerzy Kiszkis, Agnieszka Lichnerowicz, Chris Niedenthal i Piotr Olech. Nagrody wręczono dziś w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Jak podkreślił muzyk Zbigniew Hołdys, odznaka to wielki zaszczyt.
– Kiedy powiadomiono mnie, że jest taka propozycja, zgodziłem się w sekundę. Istnieją pewne wartości niematerialne, niepoliczalne, powiedziałbym emocjonalne, które powodują, że zawsze pochylam czoło przed tymi ludźmi, którzy dali nam wolność – wyjaśnił.

– Wychowałam się w cieniu opowieści o Solidarności. Zawsze miałam takie poczucie, że za późno się urodziłam, bo to oczywiście jest taka romantyczna opowieść, którą się poznaje w nastoletnim wieku. I rzeczywiście Pomarańczowa Rewolucja to było takie pierwsze duże zagraniczne zadanie zawodowe, które na mnie spadło – dodała dziennikarka Agnieszka Lichnerowicz.
W niedzielę odznakę Solidarności i Praw Człowieka ECS otrzymał także były premier prof. Jerzy Buzek.
Posłuchaj relacji naszego reportera:
OKRĄGŁY STÓŁ ODPORNOŚCI
Eksperci w ECS rozmawiali także o roli kobiet w ochronie ludności i obronie cywilnej. W ramach obchodów 46. Rocznicy podpisania porozumień sierpniowych zorganizowano tam Okrągły Stół Odporności. Jak podkreślała Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska, chodzi o wypracowanie konkretnych rozwiązań.
– Warto zastanowić się, jak tę odporność budować w różnych dziedzinach: w zdrowiu, zarządzaniu kryzysowym, w edukacji oraz w polityce społecznej, która jest bardzo trudna, bo mamy osoby niesamodzielne, którymi musimy się zająć – wyjaśniała.
– Moim pomysłem jest, aby we wszystkich organizacjach powołać koordynatorów, którzy będą odpowiedzialni właśnie za odporność i za to, żeby kontaktować się z poszczególnymi urzędami wojewódzkimi – dodała Agnieszka Majewska, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.
Okrągły Stół Odporności odbył się po raz drugi. Wydarzenie objęło warsztaty oraz dyskusję na forum. Celem było wypracowanie rozwiązań systemowych, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa kobiet, oraz roli lokalnych wspólnot w sytuacjach kryzysowych.
Czytaj także:
Tymon Nieśmiałek/PAP/IAR/SG/kw








