O 3 miliony złotych wzrosły dochody Sopotu z opłat za parkowanie w tegorocznym sezonie letnim w porównaniu z ubiegłym rokiem. Od początku czerwca do końca sierpnia wpływy wyniosły ponad 7,1 mln zł.
Anna Dyksińska z Zarządu Dróg i Zieleni w Sopocie tłumaczy, że większe przychody to między innymi efekt wprowadzonej od maja Śródmiejskiej Strefy Płatnego Parkowania.
– Te weekendy naprawdę „nabijają” kwotę, z drugiej strony zostały podniesione stawki za płatne parkowanie. To wszystko razem spowodowało, że przychód jest dużo większy. Dla porównania, w całym minionym roku ze strefy płatnego parkowania mieliśmy dochód w wysokości 11 mln zł, a do końca sierpnia tego roku to już jest 12 mln zł – mówi Dyksińska.
Analizy pokazują, że od momentu wprowadzenia śródmiejskiej strefy płatnego parkowania w Sopocie kierowcy częściej decydują się na krótsze postoje. Około 80 procent wszystkich biletów dotyczy parkowania do dwóch godzin.
MNIEJ MANDATÓW
W tym sezonie letnim w Sopocie zmniejszyła się liczba nakładanych opłat dodatkowych.
– Tutaj mamy zdecydowanie dość dużą różnicę, ponieważ w minionym roku było to ponad 1300 mandatów. W tym roku mamy niecałe 600. Wynika to najprawdopodobniej z tego, że została zniesiona ta pierwsza opłata. Czyli jeżeli ktoś w ciągu siedmiu dni zapłacił, uiszczał opłatę obniżoną. Natomiast ta opłata została zlikwidowana i teraz za każdy brak biletu płacimy 300 zł. To być może dało do myślenia kierowcom, że nie warto tutaj kombinować – wskazuje Dyksińska.
55 proc. wszystkich opłat za parkowanie w tym roku jest uiszczane kartą płatniczą.
Tymon Nieśmiałek/kkk








