Dar Młodzieży wypłynął w kolejny rejs. Studenci oraz uczniowie spędzą na Morzu Bałtyckim sześć dni.
Dar Młodzieży wypłynął w rejs w sobotę rano. Na pokładzie są studenci szkół morskich i uczniowie szkół ponadpodstawowych biorących udział w rejsie z okazji stulecia Gdyni.
PIERWSZY RAZ NA MORZU
Niektórzy z załogantów Daru Młodzieży są na morzu po raz pierwszy.
– Czuję lekki stres, ale również satysfakcję ze względu na to, że w końcu tak naprawdę wypłynę na morze. To może być naprawdę ciekawa przygoda – zaznacza Igor z Zespołu Szkół Technicznych w Sopocie.

– Jest stres, ale też radość związana z tym rejsem – wskazuje Sandra z Zespołu Szkół Administracyjno-Ekonomicznych w Gdyni.
ZOBACZĄ, JAK PRACUJE STATEK
Z uwagi na to, że młodzież nie ma odpowiednich certyfikatów ani morskiego świadectwa zdrowia, uczniowie nie biorą udziału w ciężkich pracach pokładowych. Mają status pasażerów.
– Chcą popatrzeć, jak statek pracuje, jak żagle pracują. Nie wiem, czy damy radę postawić żagle, bo kadeci nie są jeszcze przygotowani. Oni dopiero wczoraj pierwszy raz weszli na maszty – wyjaśnia komendant Daru Młodzieży kpt. ż.w. Krzysztof Kocyba.
WYPRAWA POTRWA SZEŚĆ DNI
Dar Młodzieży spędzi na morzu kilka dni. Zaplanowano krótki rejs po Bałtyku, bez zawijania do portów.
– To będzie sześć dni w morzu. Pewnie z naszej perspektywy bardzo krótki czas, ale myślę, że z perspektywy ludzi, którzy pierwszy raz znajdą się na statku, to będzie fajna przygoda – zaznaczył dyrektor Działu Armatorskiego i Praktyk Morskich Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, kpt. ż.w. Dariusz Jellonek.

REJS PO BAŁTYKU TO WYZWANIE
Załoganci Daru Młodzieży będą przygotowywać multimedialne relacje z wyprawy. Mają też z bliska przyjrzeć się pracy na żaglowcu.
– Bałtyk jest wyzwaniem dla tych młodych adeptów, bo w tej chwili mamy jesień i warunki się pogorszyły. Po Atlantyku płynie się łagodnie, można to znieść. Natomiast na Bałtyku statkiem rzuca, szarpie – przyznał komendant, dodając, że na statku zapewniono wsparcie medyczne i środki przeciwko chorobie morskiej.
NASTĘPCA DARU MŁODZIEŻY
W środę Dar Młodzieży wrócił do portu w Gdyni po pięciu miesiącach żeglugi przez Ocean Atlantycki. Podczas wyprawy żaglowiec uczestniczył między innymi w paradzie z okazji 250-lecia USA.

Wkrótce ma powstać nowy szkolny żaglowiec Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Następca Daru Młodzieży ma być większy, a sylwetką i linią będzie nawiązywać do Daru Pomorza. Pomieści blisko 170 osób, w tym 120 praktykantów.
– Wydłużyliśmy czas na składanie ofert. Termin, który przy pierwszym przetargu daliśmy na wybudowanie żaglowca, był zbyt krótki. Stocznie mają sporo zamówień i nie dałyby rady w ciągu dwóch i pół roku wybudować jednostki – tłumaczył niedawno na antenie Radia Gdańsk Dariusz Jellonek.
PAP/ua








