W Tczewie może stanąć kolejny wieżowiec. Jedenastopiętrowy budynek miałby powstać w bezpośrednim sąsiedztwie miejskiego targowiska. Kupcy obawiają się takiego sąsiedztwa i zapowiadają protest.
Jak mówi Łukasz Brządkowski, prezydent Tczewa, ostateczną decyzję o przeznaczeniu terenów pod zabudowę mieszkaniową podejmą radni.
– Działka już od ponad dziesięciu lat jest pusta, ogrodzona. Nie jest to wizerunek miasta, który chcielibyśmy przedstawiać. To teren zaniedbany. Prywatny inwestor, który jest właścicielem działki, postanowił wykorzystać ostatnie miesiące funkcjonowania tak zwanego lex deweloper, żeby zbudować w tym miejscu jedenastopiętrowy budynek – wyjaśnia Brządkowski.

CO Z TARGOWISKIEM?
Na tczewskim targowisku handluje około 150 osób. Za dwa lata kończy się część umów o dzierżawę terenu. Kupcy obawiają się, że deweloper będzie chciał stawiać kolejne budynki.
– Sprawa jest znana z mediów. Dowiedzieliśmy się o tym dopiero parę dni temu. Z zapewnień prezydenta – obecnego i poprzedniego – nic takiego nie miało mieć miejsca. Postaramy się zachować teren mniej więcej w takiej samej formie i przede wszystkim uratować wszystkich kupców – zaznacza Daniel Kucner, wiceprezes Stowarzyszenia Kupców Tczewskich „Świt”.
Mieszkańcy mogą składać uwagi do wniosku o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej w formie papierowej lub elektronicznej do 25 maja.
Filip Jędruch/aKa








