Choroby układu krążenia nadal odpowiadają za ponad 1/3 zgonów w Polsce. Na Pomorzu liczba hospitalizacji kardiologicznych rośnie. Z czego to wynika? Między innymi o to w audycji „Bądź Zdrów” Joanna Matuszewska pytała dr. n. med. Jacka Klaudela, specjalistę chorób wewnętrznych i kardiologii, kierownika Klinicznego Oddziału Kardiologii Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku.
Prowadząca audycję zapytała czy wzrost liczby hospitalizacji wynika z szybszej, skuteczniejszej diagnozy, czy wręcz przeciwnie – dlatego, że pacjenci trafiają do szpitala dopiero w zaawansowanym stadium choroby. Dr Klaudel wyjaśnił, że w zasadzie obie odpowiedzi są prawidłowe, ale wskazał też na fakt, że nasza populacja się starzeje.
– Z jednej strony mamy coraz bardziej nowoczesne metody diagnostyczne, przez to lepiej i szybciej rozpoznajemy niektóre choroby. Z drugiej strony mamy coraz większe możliwości terapeutyczne. Zapraszamy do nas pacjentów na wykonywanie różnego rodzaju zabiegów: jesteśmy w stanie albo po raz pierwszy leczyć nowe jednostki chorobowe, albo coraz skuteczniej leczyć te znane. Jednocześnie pewna grupa pacjentów, mimo że jesteśmy krajem europejskim z bardzo dobrze rozwiniętą medycyną i szpitalnictwem, trafia do nas w bardzo zaniedbanych, na późnych etapach swojej choroby. W takich sytuacjach, mimo możliwości nowoczesnej medycyny, jesteśmy bezsilni – wyjaśniał.
Posłuchaj rozmowy:
aKa








