132-centymetrowy robot humanoidalny Edward Warchocki wspólnie ze swoimi twórcami odwiedził Urząd Miejski w Gdańsku i spotkał się z prezydent Aleksandrą Dulkiewicz. Jak informują urzędnicy, spotkanie miało nieformalny, ale merytoryczny charakter i dotyczyło współpracy w obszarze nowoczesnych technologii.
Edward Warchocki to obecnie gwiazda internetu. Projekt stworzony został przez Radosława Grzelaczyka i Bartosza Idzika z firmy MERA Robotics, którzy odpowiadają za opracowanie autorskiego oprogramowania będącego mózgiem robota. Dzięki systemowi MERA OS Edward może przeprowadzać swobodne interakcje z ludźmi i reagować na otoczenie. Potrafi także przegonić dziki z miasta do lasu. Nagrania z jego ulicznych przygód zebrały już ponad 2 miliardy wyświetleń w mediach społecznościowych. Edward był również pierwszym humanoidalnym robotem, który odwiedził polski Sejm. Oficjalnie nosi tytuł Ambasadora Przyszłości, nadany przez ministra kultury, i chętnie korzysta z tej roli – zarówno podczas rozmów o technologii, jak i w żartobliwych pogawędkach z przechodniami.
SPOTKANIE W GDAŃSKIM MAGISTRACIE
Spotkanie w Urzędzie Miejskim w Gdańsku przebiegało w swobodnej atmosferze, ale miało biznesowy cel. Jak informuje ratusz, firma MERA Robotics chce wykorzystać gdański Baltic Hub do importu i dystrybucji robotów humanoidalnych, które następnie trafiałyby na rynki całej Europy. Docelowo Gdańsk mógłby stać się miejscem nie tylko składania, ale także produkcji tych maszyn, z wykorzystaniem polskiej myśli technicznej i oprogramowania.
W dyskusji brali udział prezydent Aleksandra Dulkiewicz, Radosław Grzelaczyk, Bartosz Idzik i Kamila Filipowska z MERA Robotics, rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Piotr Stępnowski, prezes Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego Paweł Orłowski oraz Łukasz Szutenberg z gdańskiej firmy MITGAR Port Operation.
Edward, jak zwykle, nie pozostał biernym obserwatorem. Zapytany o gdańskie wyzwania, zaoferował pomoc w… odstraszaniu dzików.

GDAŃSK STAWIA NA INNOWACJE
– W Gdańsku rozwijają się nowe technologie, sektor kosmiczny i Deep Tech. Kwestia robotyzacji i robotów humanoidalnych to niezwykle ciekawa dziedzina, której bacznie się przyglądamy – powiedział Paweł Orłowski z Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego. – Choć dziś jesteśmy jeszcze na wczesnym etapie, Gdańsk jako brama do Europy może stać się miejscem, gdzie roboty będą nie tylko importowane, ale docelowo także montowane, produkowane i wyposażane w polskie oprogramowanie – dodał.
– Gdańsk od lat stawia na innowacje i rozwój nowoczesnych technologii, dlatego z dużym zainteresowaniem obserwujemy dynamiczny rozwój robotyki humanoidalnej – skomentowała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Cieszy mnie szczególnie to, że w tym obszarze ważną rolę odgrywa firma mająca siedzibę w Gdańsku oraz polscy inżynierowie i programiści. Naszym atutem są nie tylko kompetencje technologiczne, ale także położenie i zaplecze logistyczne, które mogą uczynić Gdańsk jednym z ważnych punktów rozwoju tego rynku w Europie. Chcemy tworzyć warunki do współpracy biznesu, nauki i samorządu, tak aby nowoczesne technologie rozwijały się tutaj z korzyścią dla mieszkańców i lokalnej gospodarki. Robotyka, sztuczna inteligencja i automatyzacja to kierunki, które będą coraz mocniej wpływać na nasze codzienne życie, dlatego warto już dziś aktywnie uczestniczyć w tych zmianach – podkreśliła.
POTENCJAŁ RYNKU
Potencjał rynku jest bardzo duży. Dziś w całej Polsce działa mniej niż sto robotów humanoidalnych. Według prognoz przedstawicieli MERA Robotics w ciągu zaledwie dwóch lat liczba ta ma wzrosnąć do 10 tysięcy. Z kolei w perspektywie roku 2040 mówi się nawet o tym, że na świecie może być ich więcej niż ludzi.
Firma MERA Robotics zadeklarowała też gotowość do współpracy z miastem w wielu obszarach – od doradztwa przy tworzeniu regulacji dotyczących obecności robotów w przestrzeni publicznej, przez wsparcie dla szkół i uczelni, aż po promocję Gdańska.








