Gdańskie zoo cieszy się kolejnymi narodzinami. Na świat przyszły dwa źrebięta zebry pręgonogiej i samiczka oryksa szablorogiego. Jeszcze do niedawna ten gatunek nie występował już na wolności – zmieniło się to dzięki wsparciu ogrodów zoologicznych.
Małe zebry i oryksa można już obserwować na wybiegach.
PRZYWRÓCILI WYMARŁY GATUNEK
– Kilka lat temu nasze oryksy szablorogie wzięły udział w dużym projekcie reintrodukcji tego gatunku do natury. To świetny przykład współczesnej misji zoo, która przynosi realne efekty – mówi Emilia Salach, dyrektor Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego. – Po kilku latach przerwy ponownie możemy cieszyć się narodzinami tego gatunku. Na świat przyszła samiczka – dodaje Salach.
Oryks szablorogi historycznie występował na pustynnych i półpustynnych terenach Afryki, jednak nadmierne polowania i utrata siedlisk sprawiły, że dzika populacja gatunku wyginęła. W Czadzie zrealizowano program przywracania oryksów do natury – dziś jest to 600 osobników.

Zwierzęta słyną z pięknych, długich rogów, które mogą osiągać nawet metr długości. Są też przystosowane do życia w trudnych warunkach klimatycznych: mogą obniżyć temperaturę ciała i schładzać krew nawet o 15 stopni Celsjusza.
MAŁE ZEBRY OD RAZU STANĘŁY NA NOGACH
– W bardzo krótkim czasie na świat przyszły samiec i samica zebry pręgonogiej. Dumne mamy to Omega i Batuta, a ojcem jest Badru – relacjonuje Mateusz Ciecholewski, opiekun zwierząt kopytnych. -Maluchy niemal od razu stanęły na nogach, a już po dwóch tygodniach zaczęły podgryzać trawę. Niedawno całe stado zostało wypuszczone na duży wybieg.

Kopytne maluchy są aktywne od pierwszych dni życia, dzięki czemu mogą podążać za stadem i zwiększać swoje bezpieczeństwo. U niektórych gatunków młode pozostają przez pewien czas ukryte w bezpiecznym miejscu. Tak postępują między innymi antylopy, ale także „nasze” sarny. W przypadku zebr matka przez pierwsze dni przebywa z młodym na uboczu, a następnie wraca z nim do stada.
ua








